Badanie: Fragmentacja wyrokiem śmierci dla lasów i ich mieszkańców (aktualizacja: 15.01.2017)

Kultura jest tak dobra, jak jej lasy.”
W.H. Auden

Niestety, znacznie łatwiej jest stworzyć pustynię niż las.”
James Lovelock

„Śmierć lasu jest końcem naszego życia.”
Dorothy Stang

Science Advances Ustalenia pracy badawczej opublikowane  20 marca 2015 na łamach Science Advances, czasopisma AAAS.

Czy las istniejący jedynie w przestrzeniach pomiędzy drogami i skrawkami wykarczowanymi z myślą o ludzkim osadnictwie i eksploatacji rolniczej można nazywać prawdziwym lasem?

Badacze, którzy studiują pogłębiające się, globalne zjawisko fragmentacji lasów twierdzą, że nie można. „Trwałe, zgubne i często nieprzewidziane” rezultaty działalności człowieka unicestwiają życie roślin i zwierząt, konkluduje nowa analiza dokonana przez zespół 24 międzynarodowych naukowców wspieranych przez National Science Foundation.

„Tak naprawdę istnieją na Ziemi tylko dwie rozległe połacie nienaruszonego lasu – w Amazonii i Kongo – i błyszczą w centrum mapy niczym para oczu,” mówi główny autor pracy Nick Haddad, profesor Uniwersytetu Karoliny Północnej.

„Blisko 20 procent pozostałych lasów świata znajduje się w odległości około 100 metrów od swojego skraju,” wyjaśnia w swoim oświadczeniu. „W przypadku siedemdziesięciu procent gruntów leśnych dystans ten wynosi około pół mili. Oznacza to, że praktycznie nie ma lasu, który naprawdę można uważać za dziką przestrzeń.”

Autorzy informują, że zagospodarowywanie terenów, ekspansja rolnictwa i miast w zawrotnym tempie kroją obszary przyrody na coraz mniejsze części. Na przykład w brazylijskich lasach atlantyckich (Mata Atlântica) mniej niż 9% nienaruszonych powierzchni znajduje się dalej niż 1 kilometr od obrzeża.

Okazuje się, że następstwa utraty lasów są poważniejsze, niż dotychczas sądziliśmy. Aby odkryć ten fakt, badacze przyjrzeli się wynikom siedmiu eksperymentów, które przeprowadzono na pięciu kontynentach. Ich celem była symulacja wpływu działalności człowieka na lasy. Niektóre z badań trwały przez dziesięciolecia. Zbiorcze wyniki są  porażające  malują ponurą, alarmującą perspektywę planetarnych lasów.

W miarę jak części lasu stają się mniejsze i bardziej odizolowane, obfitość ptaków, ssaków, owadów i roślin ulega takiej samej redukcji. Naciski te, piszą autorzy, osłabiają zdolność gatunków do utrzymania się przy życiu. Niektóre obszary doświadczają aż 75% spadku biologicznej różnorodności. W podzielonych lasach następuje również załamanie podstawowych funkcji ekosystemu: upośledzona zostaje zdolność do sekwestracji dwutlenku węgla (jednego z kluczowych mechanizmów łagodzenia skutków zmiany klimatu), spada wydajność ogólna i poziom zapylania. Eksperymenty w tropikach ustaliły nawet, że mniejsze fragmenty prowadzą do śmierci dużych, długowiecznych drzew.

Badacze podkreślają, że w wielu przypadkach szkodliwe pokłosie fragmentacji ekosystemów leśnych ujawnia się dopiero po latach. Ustalono, że rozczłonkowane lasy tracą przeciętnie ponad połowę swoich gatunków w ciągu zaledwie 20 lat; w jednym z eksperymentów, który jest nadal w toku po upływie ponad dwóch dekad, straty wciąż rosną. „Konsekwencje obecnej fragmentacji będą wyłaniać się przez dziesięciolecia – trajektoria nieubłaganie prowadzi w dół i nadal nie widzimy pełnej skali tego, co wyrządziło nasze szatkowanie,” piszą naukowcy.

droga poprzez lasProblem polega na tym, że drogi nie są użyteczne dla roślin i zwierząt. Niestety, obecne trendy sugerują, że jesteśmy zdeterminowani, aby wyrzeźbić więcej destrukcyjnych obrzeży: według Międzynarodowej Agencji Energetycznej planujemy ponad piętnaście milionów kilometrów nowych dróg na całym świecie. Właśnie to przeraża znawców środowiska naturalnego.

„Kluczowe rezultaty są szokujące i smutne,” powiedział Haddad. „Ostatecznie fragmentacja siedlisk ma druzgocące skutki, które uderzą także w ludzi. To badanie dramatycznie nam unaocznia, w jak wielkim zakresie oddziałujemy na ekosystemy – nawet te, które rzekomo objęliśmy ochroną.”

Landscape Ecology Function and ManagementFragmentacja lasów świata przyspiesza [Phys.org, 28.01.2016]

W latach 2000-2012 świat stracił więcej powierzchni leśnej, niż zyskał. Naukowcy i partnerzy amerykańskiej Służby Leśnej (U.S. Forest Services) oszacowali globalny ubytek netto 1.71 miliona kilometrów kwadratowych lasu – to powierzchnia około dwa i pół razy większa od Teksasu. Co więcej, gdy badacze przeanalizowali wzorce pozostałych ekosystemów leśnych, odkryli globalną utratę lasów wewnętrznych – obszarów kluczowych, które w stanie nienaruszonym utrzymują krytyczne siedliska i funkcje ekologiczne.

„Poza bezpośrednią utratą globalnych lasów nastąpiło powszechne ich przeobrażenie w kierunku stanu zwiększonej fragmentacji,” wyjaśnia Kurt Riitters, ekolog, lider zespołu Centrum Oceny Zagrożeń Środowiskowych Lasów Wschodnich amerykańskiej Służby Leśnej i główny autor opisującego to zjawisko badania, które opublikowano w styczniu 2016 na łamach Landscape Ecology.

Sam zanik powierzchni lasów zaniża skalę zagrożeń ekologicznych wynikających z fragmentacji lasu. Układ przestrzenny lasu jest bardzo istotny, ponieważ ten sam obszar może być rozmieszczony w krajobrazie na różne sposoby – z ważnymi konsekwencjami dla procesów zachodzących w ekosystemach. W odróżnieniu od węzłowych obszarów lasu wewnętrznego, nie-wewnętrzne obszary jego skraju podlegają wpływom na przykład ze strony gatunków inwazyjnych, zanieczyszczeń oraz zmiennej wilgotności gleby.

Ażeby zrozumieć, w którym miejscu utrata lasu wewnętrznego stworzyła największe zagrożenie wskutek fragmentacji, badacze sporządzili mapy lasów z 2000 i 2012 roku, w oparciu o globalne dane pokrywy leśnej, oraz przyjrzeli się wnikliwie wzorom zmian w 768 regionach ekologicznych i biomach. Ich analiza ujawniła stratę netto 3.76 miliona kilometrów kwadratowych wewnętrznej powierzchni lasów, czyli około dziesięciu procent lasu wewnętrznego – to ponad dwukrotnie więcej od globalnej straty netto powierzchni lasów. Tempo zanikania obszarów wewnętrznych ponad trzykrotnie przekraczało szybkość utraty globalnych terenów zalesionych.

W okresie objętym badaniem wszystkie biomy leśne doświadczyły utraty netto swojego wnętrza. Umiarkowane lasy iglaste poniosły największe straty całkowite, tropikalne i subtropikalne wilgotne lasy liściaste straciły najwięcej obszarów wewnętrznych, zaś zanikanie lasu wewnętrznego borealnej tajgi przebiegało w najszybszym tempie. Uczeni zwracają uwagę, że przyczyny strat, a zatem i skutki, uzależnione są od warunków lokalnych. Działalność człowieka i zmiany użytkowania gruntów, które powodują permanentne wylesianie, mają znacznie większy wpływ niż czasowa deforestacja wynikająca z zaburzeń naturalnych, takich jak pożar. […]

W latach 2000-2013 świat stracił obszar dziewiczych lasów odpowiadający powierzchni Wenezueli. „Ludzkość zwiększa swój środowiskowy ślad przekształcając coraz więcej tych terenów,” powiedział Lars Laestadius, leśniczy z Laestadius Consulting w Silver Spring i współautor badania opublikowanego 13 stycznia 2017 w Science Advances. Prawie dwie trzecie strat odnotowano w tropikach. Za ponad połowę przyspieszającego tam wylesiania odpowiadały trzy kraje: Rosja, Brazylia i Kanada.

The IndependentOstatnie obszary dziewiczej puszczy rozciągające się od Azji po Amazonię zagrożone gigantycznymi projektami budowy dróg [The Independent, 9.05.2015]

Bezprecedensowy program budowy dróg finansowany jest przez agresywne banki rozwoju, które nie są zainteresowane ochroną świata przyrody, ostrzegł jeden z największych autorytetów w dziedzinie ekologii.

Na całym świecie ma powstać 25 milionów kilometrów nowych utwardzonych dróg; to wystarczy, aby okrążyć Ziemię 600 razy. Blisko 90 proc. tych nawierzchni pojawi się w krajach rozwijających się, a rezultatem ułożenia wielu z nich będą pierwsze głębokie wcięcia penetrujące obszary dziewiczych lasów tropikalnych  obsługiwać będą nowe kopalnie i zapory elektrowni wodnych w najdalszych zakątkach planety.

Doświadczenie jednak pokazuje, że pierwsze drogi oznaczają początek końca siedlisk przyrodniczych, w których są budowane, powiedział profesor William Laurance, wybitny badacz zrównoważonego rozwoju środowiskowego z Uniwersytetu Jamesa Cooka w Australii.

„Najlepsza analogia, jaką mogę się posłużyć zrównuje wylesianie z działaniem nowotworu. Po wybudowaniu pierwszej drogi na terenie dzikiej puszczy zainicjowana deforestacja ma tendencję do zaraźliwego rozprzestrzeniania się wzdłuż trasy drogowej,” wyjaśnił profesor. “Za przykład często podaję pierwszą drogę powstałą w Amazonii, która pierwotnie łączyła miasto Belem z Brasilią, stolicą kraju. Początkowo przecinała las linią cienką niczym brzytwa, ale od tamtej pory osiągnęła rozmiary pasa zniszczenia o 400-kilometrowej szerokości biegnącego przez całą wschodnią Amazonię.” […]

Science-LogoBadania: Lasom Ziemi grozi unicestwienie [Science, 21.08.2015]

Seria prac naukowych opublikowanych niedawno w piśmie Science ostrzega, że planetarnym lasom grozi całkowite unicestwienie spowodowane ekspansją człowieka i antropogenicznym zaburzeniem klimatu. Każdy leśny biom Ziemi umiera. We wstępie czytamy: „Badania te dokumentują fakt, iż ludzie fundamentalnie zmienili lasy na całym świecie i ostrzegają przed dalszą utratą ich zdrowia na ogromną skalę ze względu na zwiększający się popyt na ziemię i produkty leśne połączony z nagłą zmianą klimatu.”

Science-LogoWiele lasów półkuli północnej stoi w obliczu całkowitego wyniszczenia [Climate News Network, 31.08.2015]

W dłuższej perspektywie dębowe lasy Europy oraz gigantyczne sekwoje i sosny Ameryki mogą nie przetrwać. Amerykańscy badacze przewidują potencjalną, powszechną utratę wielkich lasów umiarkowanej strefy obu kontynentów.

W wyniku połączonego ataku rosnących globalnych temperatur i bezprecedensowej suszy niektóre lasy mogą nieubłaganie przeobrazić się w sawannę lub step.

Constance Millar jest ekolożką ze Służby Leśnej Pacyficznego Południowego Zachodu należącej do Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych. Wraz ze swoim kolegą Nathanem Stephensonem ze Służby Geologicznej USA donosi na łamach pisma Science, że lasy borealne ocieplających się w szybkim tempie stref subarktycznych nie są jedynymi zagrożonymi ekosystemami leśnymi.

Według nich zmiana klimatu – napędzana przez atmosferyczne koncentracje dwutlenku węgla, które rosną wskutek spalania paliw kopalnych – jest rozwijającym się „potężnym zaburzeniem”. Przynosi ono nie tylko dłuższe i cieplejsze susze, lecz także nową klasę przypadłości – bezprecedensową „suszę typu zmiany globalnej”.

Za tą zawiłą terminologią kryją się dłuższe, gorętsze i bardziej ekstremalne susze, które zapewnią odpowiednie warunki nowym owadzim szkodnikom, nieznanym chorobom roślin, gatunkom inwazyjnym oraz bardziej rozległym, intensywniejszym pożarom. […]

Duke UniversityNiemal wszystkie lasy USA zagrożone są wyniszczeniem przez suszę, zmianę klimatu [Science News, 22.02.2016]

Taki wniosek płynie z badania zamieszczonego 21 lutego 2016 w internetowym wydaniu czasopisma naukowego Global Change Biology.

„W ciągu ostatnich dwóch dekad wzrost temperatur i zmienne cykle opadów zwielokrotniły intensywność leśnych susz w większości regionów kontynentalnych Stanów Zjednoczonych,” powiedział James S. Clark, główny autor pracy i profesor Nauk o Środowisku na Uniwersytecie Duke’a. „Chociaż skutki najbardziej uwidoczniły się na Zachodzie, nasza analiza pokazuje, że praktycznie wszystkie amerykańskie lasy
doświadczają zmian i narażone są na przyszłą zapaść,” dodał.

Wywołane suszą zamieranie lasu, ataki korników i pożary już dzisiaj występują na dużą skalę na obszarze całego Zachodu, zaś wiele modeli przewiduje, iż susze staną się częstsze, bardziej wyniszczające i długotrwałe w większości regionów USA.

Piętrzą się również dowody, że tempo zmiany klimatu wyprzedza adaptacyjną migrację drzew na nowe obszary. Ponieważ warunki stają się bardziej suche i cieplejsze, wiele populacji drzew, zwłaszcza w lasach wschodnich, może nie być w stanie przenieść się wystarczająco szybko na nowe, korzystniejsze siedliska poprzez rozsiewanie nasion lub za pomocą innych naturalnych środków, ostrzegł Clark.

Badacze NASA przyznali 3 lipca 2016, że spowodowana suszą dewastacja lasów jest znacznie większa niż wskazywały na to wcześniejsze obserwacje i miliony drzew umierają jednocześnie. 19 listopada 2016 Służba Leśna Stanów Zjednoczonych poinformowała, że przez pierwszych dziesięć miesięcy roku w dotkniętej suszą Kalifornii zginęły 62 miliony drzew. Tempo obumierania jest nieporównanie szybsze od spodziewanego – w 2016 wzrosło o 100 procent. Zdaniem naukowców skala zjawiska nie ma precedensu w historii najnowszej. Ekologiczna katastrofa spotęguje pożary i erozję gleb. Badanie opublikowane 28 listopada 2016 w Global Change Biology ujawniło, że globalne ocieplenie zabija również żółte cedry na Alasce i w Kolumbii Brytyjskiej. Te żyjące nawet 1000 lat drzewa giną już na obszarze blisko 2.500 kilometrów kwadratowych.

University of UtahModele nie uwzględniają w prognozach trwałego wpływu suszy na lasy [The University of Utah, 30.07.2015]

W wirtualnych światach modelowania klimatu, lasów i pozostałej roślinności zakłada się, iż po ekstremalnej suszy szybko nastąpi ich odrodzenie. Jednakże według nowej analizy wpływu braku opadów na lasy świata założenie to jest dalekie od prawdy. Żyjące drzewa potrzebowały średnio od dwóch do czterech lat, aby powrócić do zdrowia i odzyskać normalne tempo wzrostu po zakończonej suszy, o czym informują badacze na łamach pisma Science.

„To bardzo ważne, ponieważ przyszłość przyniesie spodziewany wzrost częstości i nasilenia susz z powodu zmiany klimatu,” mówi William R. L. Anderegg, główny autor badania, profesor biologii na Uniwersytecie w Utah. „Niektóre lasy mogą nie zdążyć przed kolejnymi uderzeniami suszy.” Leśne drzewa odgrywają dużą rolę w łagodzeniu wpływu antropogenicznej zmiany klimatu poprzez usuwanie z atmosfery ogromnej ilości wyemitowanego CO2 i wchłanianie węgla przez tkankę drzewną. Ustalenie, iż wywołany suszą stres na całe lata opóźnia wzrost drzew sugeruje, że lasy Ziemi zdolne są do magazynowania mniejszej ilości węgla, niż wskazują na to obliczenia modeli klimatycznych.

„Jeśli lasy nie są tak dobre w absorbowaniu dwutlenku węgla, oznacza to, że zmiana klimatu przyspieszy,” stwierdza Anderegg, który większą część swojej pracy nad badaniem wykonał podczas praktyki na Uniwersytecie w Princeton. Jego współpracownikami byli uczeni z 8 instytutów i uczelni.

„W większości naszych obecnych modeli ekosystemów i klimatu oddziaływanie suszy na lasy włącza się i wyłącza niczym światło. Gdy warunki suche ustępują, modele zakładają całkowitą i niemal natychmiastową regenerację lasu,” zauważa Anderegg. „Prawdziwy świat działa inaczej.”

University of Colorado at BoulderZmiany temperatury powodują ekologiczne spustoszenie w lasach poddanych fragmentacji [Phys.org, 23.02.2016]

Badacze Uniwersytetu Kolorado w Boulder ustalili, że odsłonięte skraje obszarów wylesionych są bardzo podatne na drastyczne zmiany temperatury, co prowadzi do cieplejszych, bardziej suchych i bardziej zmiennych warunków w lesie nienaruszonym.

Badanie prezentujące model wykorzystania biologii termicznej w studiach nad deforestacją opublikowano 19 lutego 2016 w czasopiśmie Ecology Letters.

Poprzednie analizy pokazały, że powszechna deforestacja jest zagrożeniem dla różnorodności biologicznej świata, ale naukowcy dopiero teraz zaczynają badać rolę, jaką może odegrać temperatura po usunięciu drzew z ekosystemu – zwłaszcza w pobliżu świeżo powstałych obrzeży lasów.

„Kiedy ścinasz drzewa, tworzysz w krajobrazie ‚gorące miejsca’, które są wypalane przez słońce,” powiedziała Kika Tuff, doktorantka w Zakładzie Ekologii i Biologii Ewolucyjnej UK-Boulder i główna autorka badania. „Mogą one zmienić sposób, w jaki ciepło przemieszcza się przez krajobraz.”

W niektórych przypadkach wywołuje to zjawisko znane jako ‚wiatr wegetacyjny’, w którym niskie ciśnienie atmosferyczne na obszarach pozbawionych drzew wyciąga z lasu powietrze chłodne i wilgotne, a następnie wprowadza doń powietrze gorące i suche. „Tak oto obszary wylesione przejmują wszystkie opady deszczu a lasy zostają osuszone,” wyjaśniła Tuff.

Efekt ocieplenia jest najbardziej widoczny w odległości 50-100 metrów od skraju lasu, gdzie może być od 2 do 9 stopni Celsjusza cieplej niż w jego głębi. „Mamy tu do czynienia ze zmianą klimatu z turbodoładowaniem,” ostrzegła Tuff, „i dzieje się to w znacznie krótszym przedziale czasu.”

Biolodzy szacują, iż 20 procent światowych lasów leży 100 metrów od obrzeża, podczas gdy ponad 70 procent w odległości jednego kilometra. Oznacza to, że większa ich część może doświadczać wiatru wegetacyjnego i innych skutków ocieplenia.

Zwiększona zmienność temperatury w pobliżu skraju lasu może wpłynąć na zdolność gatunków do regulowania temperatury ciała, co powoduje zmianę zachowań, które mogą przeobrazić lokalny ekosystem.

Za jeden z przykładów mogą posłużyć wzorce odżywiania się zwierząt bytujących na skraju lasu, powiedziała Tuff. Są to organizmy bardzo wrażliwe na temperaturę, zatem na polowanie wyruszają wtedy, gdy rozgrzeją się dostatecznie w godzinach rannych; swoje łowy kończą popołudniu, gdy robi się gorąco. Jeśli na obrzeżach lasu temperatury są wyższe, gatunki te mogą reagować wycofaniem, by tropić swoje ofiary w chłodniejszych rejonach głębi lasu; tam stają się zależne od nowych rodzajów żywności, wywołując tym samym efekt domina w łańcuchu pokarmowym.

Innym przykładem może być czas aktywności gatunków. Wskutek wzrostu temperatury spowodowanego utratą drzew drapieżniki mogą zacząć żerowanie później w ciągu dnia, aby uniknąć gorąca. Przy takiej zmianie spotykałyby swoje ofiary częściej, a to doprowadziłoby w niektórych przypadkach do załamania populacji lokalnych zwierząt.

Takie konsekwencje dotyczą również drzew powalonych w sposób naturalny, podkreśliła Tuff. Silne wiatry, pożary i ataki chrząszczy mogą tworzyć obrzeża w linii drzew, gdzie bardziej intensywny kontakt ze światłem zwiększyłby promieniowanie słoneczne i temperaturę.

Yale school of forestry and environmental studiesGwałtowne i porażające zanikanie rozległych lasów borealnych świata [Yale Environment 360, 12.10.2015]

Las borealny oplata górną część półkuli północnej w Ameryce i Eurazji. Krajobraz ten, znany również jako tajga lub śnieżny las, charakteryzują długie, mroźne i śnieżne zimy. W Ameryce Północnej rozciąga się od koła podbiegunowego w północnej Kanadzie i Alasce po północny kraniec USA w Idaho, Waszyngtonie, Montanie i Minnesocie. Jest to największy biom planety i stanowi 30 procent globalnej pokrywy leśnej.

Łoś jest największym zwierzęciem kopytnym w lesie borealnym, które dzięki swoim długim kończynom przystosowane jest do przeprawiania się przez bagna, jeziora i rzeki w poszukiwaniu wierzb, osik i innych roślin. W południowym lesie borealnym północnej Minnesoty łosie występowały kiedyś licznie, jednakże ich populacja odnotowała gwałtowny spadek. Trzydzieści lat temu w północno-zachodniej części stanu było 4.000 osobników; obecnie jest ich około stu. W regionie północno-wschodnim liczebność spadła z blisko 9.000 do 4.300. Redukcja była tak głęboka i szybka, że niektóre grupy ochrony środowiska chcą umieścić łosie na liście zagrożonych gatunków Środkowego Zachodu USA. […]

Dennis Murray, profesor ekologii na Uniwersytecie Trent w Peterborough, uważa, że wymierające łosie z Minnesoty, New Hampshire i innych obszarów są symptomem czegoś znacznie poważniejszego – stadium nagłego zanikania, umierania i przeobrażeń gigantycznego ekosystemu leśnego. „Las borealny rozpada się,” mówi. „Pytanie brzmi: co go zastąpi?”

Wielu naukowców jest faktycznie głęboko zaniepokojonych stanem największego lasu świata. Arktyka i region borealny ocieplają się dwa razy szybciej niż inne części świata. [Wysoka Arktyka do 8 razy szybciej.] Wieczna zmarzlina topnieje, a nawet płonie – pożary trawią bezprecedensowe powierzchnie lasów, zaś epidemie owadów konsumują coraz więcej drzew. Strefy klimatyczne przemieszczają się na północ dziesięć razy szybciej od tempa migracji lasów. I jest to jedynie ‚dokładka’ do wzmożonej eksploatacji przemysłowej lasu borealnego – od wycinki drzew po wydobycie ropy i gazu. Te same zjawiska zachodzą w Rosji, Skandynawii i Finlandii.

Profesor Murray bada lasy borealne od 25 lat i wraz z kolegami jest bezpośrednim świadkiem tych zmian. W Kolumbii Brytyjskiej 80 procent dojrzałych sosen wydmowych – kolejnego gatunku borealnego – wymarło przez bielojada, którego zasięg występowania i okres rozrodu wydłużyły się ze względu na ocieplenie świata. Biały i czarny świerk – główne gatunki borealne – również umierają w ogromnej liczbie. „Południowo-zachodni Jukon wygląda zupełnie inaczej niż 25 lat temu, kiedy robiłem swoją specjalizację,” wspomina. „Wszędzie spotyka się sterty powalonych drzew.” […]

NASA zaobserwowała w swoich analizach mnóstwo brązowienia lasów; duże połacie lasu o zredukowanym wzroście brązowieją w trakcie cieplejszego niż zwykle lata, przyczyniają się do znacznie większych i intensywniejszych pożarów, które prowadzą do topnienia wiecznej zmarzliny. „Poważne pożary wypalają ponad 30 centymetrów organicznej gleby – warstwy izolacyjnej utrzymującej wieczną zmarzlinę w stanie zamrożenia,” wyjaśnia Scott Goetz, główny badacz projektu NASA ABoVE (Arctic Boreal Vulnerability Experiment). „Kiedy zostanie usunięta, topnienie zdecydowanie przyspiesza.”

Pożary zmieniają też roślinność. „Po usunięciu organicznej gleby rozpoczyna się ponowny, liściasty wzrost, który trwa przez dziesięciolecia,” tłumaczy Goetz. „Możliwe, że las iglasty nie powróci.”

Gdy umierał czarny świerk, zastępował go nowy czarny świerk. „Było tak od bardzo dawna, ale już nie jest,” mówi Murray. „Tracisz świerk i wszystko, co w nim żyje, a w lesie borealnym praktycznie nie istnieje nic więcej. Obserwujemy, jak te same zjawiska dotykają łosie, rysie i zające amerykańskie. I karibu giną bardzo, bardzo szybko. Ich zasięg maleje raptownie w kierunku północnym.”

Kiedy znika świerk, znikają jego mieszkańcy. „Prognozujemy, że w nadchodzących latach w centralnym Ontario nie będzie żadnego rysia, łosia i zająca,” stwierdza Murray. „Zatem będziemy mieć po obu stronach rozdzielone populacje.” Może to spowodować zerwanie kontaktów między gatunkami i utratę różnorodności genetycznej.

Lasy borealne są także domem dla około 5 miliardów ptaków. Zasięg wielu gatunków przesunął się w stronę północy. „Zmiana klimatu wywiera swój wpływ znacznie szybciej niż przypuszczaliśmy,” przyznał Jeff Wells, starszy badacz z Międzynarodowej Kampanii na rzecz Lasów Borealnych (International Boreal Campaign), która koncentruje się na ptakach. „Zmiany, które w przekonaniu naukowców miały zajść na przestrzeni 50 lub stu lat, nastąpiły w ciągu dekady.” […]

Wymarcie większości lasów borealnych może mieć poważne i nieprzewidywalne konsekwencje dla globalnego systemu klimatycznego. Kiedy w Kolumbii Brytyjskiej wymarły lasy sosnowe, prowincja przestała być pochłaniaczem dwutlenku węgla i stała się jego źródłem, ponieważ martwe lasy uwolniły ogromne ilości zmagazynowanego CO2. Jeśli borealne lasy świerkowe spotka ten sam los, mogą podobnie przeobrazić system klimatyczny poprzez uwalnianie CO2.” […]

Wpis powiązany tematycznie: „Badania: Katastrofalny wpływ cywilizacji przemysłowej na Amazonię”

Tłumaczenie: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lasy, Wymieranie gatunków i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.