Fukushima – informacje aktualizowane (6.02.2017)

Fukushima informacje aktualizowane (lata 2011-2014)

Skrót artykułu Roberta Hunzikera z 31 października 2016:

Jest dosłownie niemożliwe, by światowa społeczność dowiedziała się prawdy o katastrofie w Fukushimie. Konkluzję tę formułuje Martin Fackler w artykule „Pogrążając odważne dziennikarstwo obywatelskie w Japonii” opublikowanym 25 października 2016 na łamach Columbia Journalism Review.

Administracja premiera Shinzō Abe bez uprzedzenia zamknęła specjalny dział dziennikarstwa obywatelskiego jednej z najstarszych liberalnych/intelektualnych gazet Japonii Asahi Shimbun (nakład 6.6 mln egzemplarzy), który od trzech lat donosił o sytuacji panującej w elektrowni Fukushima Dai-ichi, gdzie doszło do stopienia trzech reaktorów.

Przy braku wiarygodnych źródeł informacji globalna opinia publiczna nie może liczyć na rzetelne doniesienia o przebiegu największej katastrofy nuklearnej w dziejach. Stopione rdzenie reaktorów Fukushimy nr 1 przeszły w stan korium – wysokotemperaturową, płynną mieszaninę promieniotwórczych radionuklidów, które wyłączają nawet zrobotyzowane kamery. Operator zakładu TEPCO (Tokyo Electric Power Company) nie ma pojęcia, gdzie znajdują się te masy zabójczej radioaktywności.

Fukushima nadal emituje promieniowanie i nikt nie wie, co robić. (Szef elektrowni przyznał, że wynalezienie technologii niezbędnych do wydobycia stopionych rdzeni potrwa 200 lat; przyp. tłum.)

Fukushima jest narodowym/ogólnoświatowym zagrożeniem, sytuacją nadzwyczajną i najnieudolniej strzeżoną tajemnicą w historii, ponieważ część populacji wie doskonale, że dramat jest w toku, powoduje i będzie powodować śmierć przez kolejne dekady. Niezależne organizacje działające w Fukushimie odnotowują niebezpieczne poziomy promieniowania w całym regionie, nawet tam, gdzie przeprowadzona została dekontaminacja.

Pośpiech, z jakim skapitulował dziennik Asahi każe wątpić, by dziennikarstwo obywatelskie – działalność ze swojej natury ryzykowna, bowiem stara się demaskować i kwestionować poczynania potężnych ośrodków władzy – było jeszcze możliwe w japońskich mediach krajowych, które są ściśle powiązane z politycznym establishmentem,” pisze Martin Fackler.

Dziennikarze potentatów medialnych należą do „klubów prasowych”. Ich praktyka podporządkowana jest dekretom i widzimisię rządowej biurokracji. Nie zadaje się pytań i relacjonuje przekazane przez urzędników informacje. Właśnie dlatego Asahi podpadł. Redakcja powołała zespół 30 reporterów, aby przekazać prawdę o Fukushimie.

Sekcja Dziennikarstwa Dochodzeniowego gazety odniosła natychmiastowy sukces, zdobywając główną nagrodę dziennikarską Japonii przez dwa lata z rzędu za ujawnienie ukrywanych przez władze faktów [m.in. na temat promieniowania] oraz kulisów nieudolnej dekontaminacji terenów położonych wokół elektrowni jądrowej,” kontynuuje autor.

Nagłe wycofanie się Asahi, 137-letniej gazety z 2.400 dziennikarzami, będącej flagową publikacją liberalnych mediów powojennej Japonii, było jednym z pierwszych zwycięstw administracji premiera Shinzō Abe, która eliminując pacyfizm Japonii i dążąc do wskrzeszenia przemysłu nuklearnego, ucisza krytyczne głosy.”

Makoto Watanabe, były reporter „dochodzeniówki” Asahi, który odszedł z redakcji w marcu, bo jego śledztwa były blokowane, powiedział: „W japońskim dziennikarstwie ‚sensacyjna wiadomość’ to przekazane dzisiaj przez urzędników ministerstwa plany na jutro. Odkryliśmy sensacje, które były niemile widziane w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.”

Nic więc dziwnego, że Reporterzy bez Granic zdegradowali Japonię w dorocznym rankingu globalnej wolności prasy – z 11. miejsca, uzyskanego jakimś cudem w 2010, na 72. w 2016.

Koichi Nakano, profesor politologii na Uniwersytecie Sophia w Tokio, przyznał: „Osłabienie Asahi pozwoliło Abe narzucić światowi mediów ponury konformizm.”

Posunięcie włodarzy Japonii jest symptomem globalnego trendu zaostrzającej się kontroli politycznej mediów.

Radiacja to cichy zabójca. Kumuluje się przez dziesięciolecia. Dopiero po upływie 30 lat w ponad 300 instytucjach zlokalizowanych w lasach na głębokiej prowincji Białorusi znaleziono potwornie zdeformowane Dzieci Czarnobyla. Promieniowanie z katastrofy, która miała miejsce w 1986 roku, wywiera wpływ na drugie pokolenie dzieci.

W swoim reportażu pt. „Spuścizna Czarnobyla: Dzieci z ciałami zniszczonymi przez katastrofę” z 17 kwietnia 2016 USA Today pisze: „W Ministerstwie Zdrowia Ukrainy zarejestrowane są 2.397.863 osoby, które korzystają z pomocy medycznej w związku z Czarnobylem. Wśród nich jest 453.391 dzieci, które nie urodziły się w momencie wypadku. Ich rodzice byli dziećmi w 1986. Ofiary cierpią na szereg chorób: układu oddechowego, pokarmowego, mięśniowo-szkieletowego, oczu, krwi; mają nowotwory, wady wrodzone, zaburzenia genetyczne, traumy.”

Aktualizacja: 6.02.2017

3.02.2017, The Guardian: „Promieniowanie wewnątrz jednego z trzech stopionych reaktorów elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi osiągnęło najwyższy poziom od blisko sześciu lat. Operator zakładu Tokyo Electric Power [TEPCO] poinformował, że atmosferyczne odczyty wewnątrz zbiornika osłonowego reaktora nr 2 pokazały 530 siwertów na godzinę. Ekstremalne wysoka radiacja, określona przez niektórych ekspertów mianem ‚niewyobrażalnej’, unaocznia skalę zadania, z jakim konfrontują się tysiące pracowników. Poprzedni rekord odnotowany w tej samej części reaktora wyniósł 73 siwerty na godzinę. Dawka jednego siwerta wystarczy, by spowodować chorobę popromienną i nudności; 5 siwertów zabija połowę napromieniowanych w ciągu miesiąca, a 10 siwertów powoduje śmierć wszystkich napromieniowanych po kilku tygodniach. Według przedstawicieli TEPCO analiza uzyskanych obrazów ujawniła otwór o średnicy metra w metalowym okratowaniu pod zbiornikiem ciśnieniowym tego samego reaktora. Najprawdopodobniej paliwo jądrowe stopiło, a następnie spenetrowało zbiornik, kiedy uderzenie tsunami wyłaczyło system chłodzenia Fukushimy Dai-ichi. […]”

19.08.2016, Asahi Shinbun: „Panel: ‚Lodowy mur’ TEPCO w elektrowni jądrowej Fukushima zawiódł; ‚Zamrożona ściana ziemi’ Tokyo Electric Power Co. nie zdołała zapobiec przedostawaniu się wód gruntowych do zniszczonej elektrowni jądrowej Fukushima nr 1 i operator potrzebuje nowego planu, by rozwiązać problem, twierdzą fachowcy. Panel ekspertów z Organu Nadzoru Jądrowego (NRA) otrzymał raport koncernu na temat aktualnego stanu projektu. Jednym z poważnych problemów utrudniających pracę w elektrowni jądrowej są tony wód gruntowych wdzierających się codziennie do budynków z reaktorami nr 1 i nr 4. Ze względu na kontakt z rdzeniami woda ta staje się radioaktywna. Realizacja projektu kosztowała 344 miliony dolarów i pokryły ją pieniądze podatników. […]

Marzec 2016, Scientific American: „Miejsce katastrofy pozostaje w trybie kryzysowym. […] Uszkodzone reaktory Fukushimy wciąż stanowią zagrożenie.

10 lutego 2016, Washington Post: „Pięć lat po stopieniu reaktorów nikt nie wie, co zrobić z Fukushimą.”

7 lutego 2016, Yomiuri Shimbun: „Narodowy Instytut Badań nad Środowiskiem (NIES) ujawnił, że całkowita liczba gatunków osiadłych, takich jak skorupiaki i ślimaki, drastycznie spada wzdłuż wybrzeża położonego 10 kilometrów na południe od elektrowni jądrowej Fukushima nr 1. […] Istnieje możliwość, że na masowe wymieranie gatunków osiadłych miały wpływ uwolnione do morza substancje radioaktywne. […]”

22 grudnia 2015, Asahi Shimbun: „Ponad 90 proc. jodeł w lasach położonych blisko miejsca katastrofy nuklearnej z 2011 zdradza oznaki nieprawidłowości rozwojowych, zaś okazy mszyc zebranych w mieście zlokalizowanym ponad 30 kilometrów od zniszczonego zakładu nie mają odnóży lub są one zdeformowane. […] Naukowcy donoszą o mutacjach i zaburzeniach rozwojowych u gatunków tak różnych jak jodły, mszyce, japońskie małpy, karpie i żaby. Narodowy Instytut Nauk Radiologicznych (NIRS), instytucja powiązana z rządem, poinformowała pod koniec sierpnia, że pnie drzew nie rosną pionowo. […]”

Dr Keith Baverstock, były doradca regionalny Światowej Organizacji Zdrowia ds. promieniowania i zdrowia publicznego, 23 października 2015: „Jestem naprawdę przerażony tym, jak bardzo zawiódł międzynarodowy system. Szczerze mówiąc, nie uzyskujemy żadnych informacji za pośrednictwem mediów. Tu w Europie nie ma ogólnego zrozumienia sytuacji, ponieważ media milczą. Wiele osób byłoby bardzo zaskoczonych wiadomością, że katastrofa trwa nadal, nie została przerwana. Jeszcze bardziej zaskoczyłby ludzi fakt, że nikt nie ma pomysłu na to, jak ją zakończyć. Zatem jest to klęska przemysłu nuklearnego – sytuacja nie ma przewidywalnego końca. […] Zrzucanie radioaktywnej wody do oceanu jest niezgodne z prawem międzynarodowym, a dzieje się to każdego dnia.”

8 października 2015, The Times: Według japońskich naukowców liczba przypadków zachorowań dzieci na nowotwory tarczycy odnotowała pięćdziesięciokrotny wzrost po katastrofie w Fukushimie. […]”

17 czerwca 2015, Asahi Shimbun: Rząd [oraz operator TEPCO] ogłosił, że usuwanie wypalonego paliwa jądrowego z przechowalników będzie opóźnione o maksymalnie trzy lata z powodu nowej polityki ‚przedkładania redukcji ryzyka nad szybkość’. To opóźnienie oznacza, że poprzedni plan [likwidacji zakładu] został źle opracowany. Czy naprawdę są teraz w stanie przewidzieć, że opóźnienie nie potrwa dłużej niż trzy lata? I dlaczego zmniejszenie ryzyka nie było ich priorytetem do tej pory? Jesienią 2013 roku premier Shinzō Abe oświadczył, że sytuacja jest ‚pod kontrolą’. Od tamtej pory stało się oczywiste, że sytuacja w ogóle nie jest pod kontrolą i że stary plan nie oszacował dokładnie wysokiego poziomu i zasięgu skażenia promieniotwórczego. Usuwanie gruzu uwalnia substancje radioaktywne do atmosfery. […]”

Aktualizacja: 15.06.2015

28 lutego 2015, Asahi Shimbun: „Krajowy organ nadzoru nuklearnego ostro skrytykował [TEPCO] za nieujawnienie informacji o wycieku radioaktywnej wody deszczowej do morza. […] Prezydent TEPCO Naomi Hirose wylewnie przepraszał. […] Koncern TEPCO dowiedział się ponad rok temu, że stężenie substancji promieniotwórczych w spływającej wodzie było wysokie (o czym poinformował agencję rządową w styczniu 2014). […] Korporacja TEPCO nie zaprzestała ukrywania szczegółów, w tym faktu, że koncentracje zwiększały się, gdy padał deszcz. Jednakże operator zdecydował dawno temu, że nie ma potrzeby monitorowania deszczówki pod kątem zawartości materiałów radioaktywnych.”

26 lutego 2015, Japan Times: „[Korporacja TEPCO] przyznała w czwartek, że najnowszy problem z radioaktywną wodą zniszczył zaufanie opinii publicznej. […] Likwidacja zakładu Fukushima nr 1 może zostać (dodatkowo) opóźniona po odnotowaniu znacznego wzrostu poziomu promieniowania w wodzie spływającej do morza.”

5 marca 2015, Jiji Press: „Gdzie jest stopione paliwo w zniszczonych reaktorach elektrowni Fukushima nr 1? Pytanie to pozostaje bez odpowiedzi. […] Do ‚prześwietlenia’ reaktorów wykorzystane będą promienie kosmiczne. […] W lipcu 2014 roku rozmieszczono detektory mionów. […] Nie można ich zainstalować pod reaktorem nr 1, dlatego stopione paliwo znajdujące się w podziemnej części reaktora nie zostanie wykryte.”

Wall Street Journal: [Operator TEPCO powiedział, że] pręty paliwowe stopiły się w całości i wydostały ze zbiornika ciśnieniowego, ale prawdopodobnie zatrzymały się, gdy rozpoczęto (wprowadzanie) wody morskiej.”

Raport wcześniejszy: TEPCO: powinniśmy byli wcześniej poinformować opinię publiczną – woda morska nie schłodziła stopionego paliwa

14 grudnia 2014, Asahi Shimbun: „Koncern TEPCO powiadomił, iż podjęto desperacką i ostatecznie daremną próbę wpompowania wody z wozów strażackich celem schłodzenia przegrzanych reaktorów we wczesnej fazie katastrofy w elektrowni jądrowej Fukushima nr 1 w 2011 roku. Według raportu operatora zniszczonego zakładu, opublikowanego 13 grudnia, wodę wpompowano w wystarczającej ilości, aby uniknąć stopienia rdzeni w reaktorach nr 1, nr 2 i nr 3, lecz jej większość wlała się do pozbawionych znaczenia rur i trafiła gdzie indziej. […] Woda nie schłodziła skutecznie reaktorów i nie powstrzymała stopienia rdzeni w reaktorach nr 1, nr 2 i nr 3. […] Urzędnicy TEPCO powiedzieli, że fakt ten był im wiadomy już pod koniec marca 2011. […] ‚Powinniśmy byli podzielić się tymi ustaleniami z opinią publiczną wierząc, iż pomoże to w propagowaniu powszechnego bezpieczeństwa, ale zawiedliśmy w tym względzie,’ powiedział dyrektor zarządzający TEPCO. […]”

11 marca 2015, TEPCO: „Pilny Raport z elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi – TEPCO informuje, że deszczówka zawierająca stront-90 wsiąka w grunt na terenie zbiorników magazynujących elektrowni Fukushima Dai-ichi; Około 750 ton wody deszczowej zawierającej stront-90 najprawdopodobniej zostało wchłoniętych przez grunt. […] [Operator TEPCO] wyjaśnił, iż łączna ilość izotopów emitujących promienie beta, takich jak stront-90, wahała się od 150 do 8.300 bekereli na litr. […]”

12 marca 2015, Arirang: „Kolejny w tym tygodniu poważny wyciek w elektrowni jądrowej Fukushima podwyższył poziom radiacji w okolicznych wodach. [Przedstawiciele TEPCO] powiedzieli Yonhap News z Seulu, że poziom promieniowania w wodzie pobranej w środę był 30 razy wyższy niż w próbce z poniedziałku.”

11 marca 2015, NHK: „W środę pomiary TEPCO wykazały 11.000 bekereli na litr w wodach gruntowych; skok z 370 bekereli.”

10 marca 2015, Bloomberg: „Minęły cztery lata, a rektory Fukushimy wciąż krwawią.[…] Okazuje się, że operator TEPCO widział o (kolejnym) radioaktywnym wycieku od ubiegłego maja i przez rok milczał. Kiedy koncern w końcu wyznał ten fakt, czy jego siedzibę w Tokio odwiedzili oficerowie śledczy? Czy organy nadzoru zażądały ukarania winnych? Czy premier Shinzo Abe domagał się ze swego pulpitu, aby pociągnięto kogoś do odpowiedzialności? […] Tokio było przerażającym miejscem w marcu 2011, gdy doszło do potrójnego stopienia reaktorów w Fukushimie. Przerażał też zupełny brak szczerości władz. […] Nawet w kontekście japońskiego kumoterstwa zdumiewające jest to, że nikt z TEPCO nie trafił za kratki.”

10 marca 2015, Nuclear Hotseat:

Seiichi Mizuno, członek japońskiej Izby Radców (wyższej izby parlamentu) w latach 1995-2001, (od 41 min.: 00 sek.): „Największym problemem jest to, że rdzenie rektorów przetopiły osłony. Mamy do czynienia ze skażeniem wód gruntowych. Pomysł, że skażona woda jest w jakiś sposób zatrzymywana w porcie to kompletny absurd. Wyciekająca woda biegnie bezpośrednio do oceanu. Są dowody na to, iż jest 40 znanych obszarów o ekstremalnie wysokiej radiacji, gdzie napromieniowana ciecz wpływa do wód oceanu. Stoimy w obliczu ogromnych problemów, które pozbawione są perspektyw na rozwiązanie.”

Wywiad z prof. Hiroakim Koide z Instytutu Badań nad Reaktorami przy Uniwersytecie w Kyoto, (od 31 min.: 30 sek.): „Wypadek rozproszył promieniowanie nad dużym obszarem Japonii. […] Wygląda na to, że władze kraju zamierzają po prostu porzucić tych ludzi. Co więcej, wokół zamieszkiwanej przez nich strefy ewakuacji wielkości 620 kilometrów kwadratowych znajduje się silnie skażony teren obejmujący 8.700 kilometrów kwadratowych. Gdyby Japonia była krajem przestrzegającym prawa, byłaby to strefa o ograniczonym dostępie, gdzie ludzie nie powinni przebywać ze względu na obecność radiacji. Kilku milionom pozostawionych bez pomocy Japończyków powiedziano, że jeśli chcą, to mogą się przesiedlić na własną rękę. Rząd udaje niewiedzę. Te miliony, są wśród nich dzieci i niemowlęta, prowadzą codzienne życie w napromieniowanym miejscu, jak gdyby problem w ogóle nie istniał. […] Poza tym sytuacja w elektrowni wciąż pozostaje bez rozwiązania.”

11 marca 2015, Green Cross International (organizacja założona przez Michaiła Gorbaczowa): „32 miliony ludzi w Japonii nadal mają kontakt z promieniowaniem uwolnionym przez katastrofę nuklearną w Fukushimie. […] Według Raportu z Fukushimy 2015 udostępnionego przez Green Cross są oni zagrożeni zarówno długo-, jak i krótkoterminowymi konsekwencjami. […] Oczekuje się, iż w Japonii wzrośnie ryzyko zachorowania na nowotwory. […] Katastrofy w elektrowniach jądrowych w Czarnobylu i Fukushimie zakwalifikowano jako poziom 7 (w skali INES) – oznacza on poważną emisję materiałów promieniotwórczych z rozległymi skutkami, które wymagają podjęcia zaplanowanych środków zaradczych na dużą skalę. […] ‚Jednak w porównaniu z Czarnobylem liczba osób mających w Japonii kontakt z radiacją uległa potrojeniu,’ powiedziała Nathalie Gysi ze szwajcarskiej filii Green Cross. […] Wyciek skażonej wody w zakładzie Fukushima Dai-ichi wciąż stanowi problem po upływie czterech lat. […] Wzbierają wątpliwości co do bezpieczeństwa owoców morza, np. poziomu radioaktywności w tuńczyku i innych rybach. […] Raport z Fukushimy został przygotowany pod kierunkiem dr. Jonathana M. Sameta, profesora Szkoły Medycznej przy Uniwersytecie Południowej Kalifornii (USC) i przewodniczącego Medycyny Prewencyjnej. […] Posłużono się tymi samymi standardami pomiarowymi co w przypadku podobnej analizy na temat Czarnobyla z 2012 roku. […] Skażenie radioaktywne spowodowane przez Czarnobyl i Fukushimę Dai-ichi wywarło trwały wpływ na 42 miliony ludzi. […] Szczególnie znaczenie ma nieustający kontakt z radiacją o niskim poziomie, która codziennie przedostaje się do organizmu człowieka wraz z konsumowaną żywnością.”

Listopad 2014: „Rządowy model pokazuje, że zaraz po 11 marca 2011 radioaktywny gaz z Fukushimy odnotował w pobliżu Tokio wzrost promieniowania przekraczający normę 10 miliardów razy. ‚Bardzo wysokie stężenia’ zarejestrowano we wszystkich stacjach monitoringu na półkuli północnej.

Na podstawie materiału filmowego z prezentacji Rolanda Draxlera z Laboratorium Zasobów Powietrznych Narodowej Służby Oceanicznej i Meteorologicznej USA (NOAA) – dokument PDF:

Slajd #4: ‚Przykład ksenonu-133’ – koncentracja powietrzna (kBq/m3) [kilobekerele na metr sześcienny] ksenonu-133 z 14-16 marca 2011, na wysokości 0 metrów i 100 metrów, emisje rozpoczęły się o 9:00 rano czasu lokalnego 14 marca 2011.

Czerwony punkt widniejący na mapach podczas każdej godzinnej przerwy wskazuje lokalizację o maksymalnej koncentracji radioaktywnego ksenonu-133 z elektrowni Fukushima Dai-ichi. Maksymalne ilości podane są poniżej klucza barwnego.

Od 15:00 do 19:00 czasu lokalnego w dniu 15 marca czerwona kropka znajduje się od 10 do 20 kilometrów od granicy prefektury Tokio (zarysowanej kolorem czerwonym na mapach po prawej stronie). Miejsce to dzieli od elektrowni Fukushima Dai-ichi 250 kilometrów.

Maksymalne stężenie atmosferyczne w czasie tego 4-godzinnego okresu obejmuje wartość od 800 do 1.800 kBq/m3 (800.000-1.800.000 Bq/m3).

Od 2008 roku średnia atmosferyczna koncentracja ksenonu-133 zarejestrowana przez stację monitorującą CTBTO w pobliżu lokalizacji czerwonej kropki wynosi 0.00016 Bq/m3.

Stężenia ksenonu-133 przy granicy prefektury Tokio w dniu 15 marca 2011 ujęte w modelu NOAA przekraczają średnią od 5 do 11.25 miliarda razy.

Według tej analizy systemu monitorowania CTBT ‚wydarzenie w Fukushimie spowodowało bardzo duże koncentracje wszystkich szlachetnych gazów na półkuli północnej.’”

19 marca 2015, NHK: „Obrazy pokazują, iż we wnętrzu rdzenia reaktora nr 1 nie ma paliwa. Badacze informują, że quasi-rentgenowskie zdjęcia zniszczonego reaktora w elektrowni Fukushima Dai-ichi potwierdziły, że w rdzeniu reaktora nie pozostało żadne paliwo jądrowe. […] Ekstremalnie wysoki poziom promieniowania nie pozwolił ekspertom zlokalizować i określić stanu stopionego paliwa. […] Eksperci mówią, że odkrycie faktu, iż większość paliwa wyciekła z rdzenia reaktora podkreśla skalę trudności związanych z jego likwidacją.”

20 marca 2015, Kyodo News: „Wynik (prześwietlenia) jest pierwszym potwierdzeniem stopienia paliwa.”

27 marca 2015, Times of London: „Japonia w obliczu 200-letniego oczekiwania na uporządkowanie sytuacji w Fukushimie. Szef elektrowni jądrowej Fukushima przyznał, że technologia niezbędna do likwidacji trzech stopionych reaktorów nie istnieje i nie ma pojęcia, w jaki sposób zostanie opracowana. ‚Musimy wymyślić wiele, wiele technologii,’ powiedział Akira Ono. ‚Nie mamy dokładnych informacji (na temat stanu reaktorów) lub jakiejkolwiek gotowej do wdrożenia metodologii.’ […]”

28 marca 2015, Akira Ono, szef Fukushimy Dai-ichi: „Jest tak wiele niejasności. […] Wierzę, że ludzie są zdolni do stworzenia odpowiedniej technologii. […] Może to potrwać 200 lat.”

27 marca 2015, NHK: „W zakładzie Fukushima doszło do przemieszczenia śluzy przechowalnika paliwa jądrowego. […] [TEPCO] mówi, iż żelazne wrota, które zatrzymują chłodziwo wewnątrz przechowalnika wypalonego paliwa zmieniły swoje położenie.[…] Przedstawiciele TEPCO przyznają, że wewnętrzne wrota prawdopodobnie zostały uszkodzone przez dużą maszynę, która wpadła do przechowalnika. Operator zapowiada, że zbada, czy usunięcie urządzenia spowoduje wycieki chłodziwa.”

27 marca 2015, Kyodo: „[Korporacja TEPCO] ujawniła, że 35-tonowy sprzęt może spoczywać na wewnętrznych wrotach przechowalnika paliwa jądrowego w reaktorze nr 3. […]”

Japan Times zmienił nagłówek raportu Kyodo. Wersja pierwotna: „Gruz stwarza zagrożenie dla śluzy przechowalnika wypalonego paliwa w reaktorze nr 3 Fukushimy Dai-ichi.” Treść aktualna: „Komplikacje w elektrowni Fukushima Dai-ichi zagrażają operacji usuwania prętów paliwowych z reaktora nr 3.”

Czerwiec 2012 roku, Enformable: „Inżynier jądrowy Chris Harris zidentyfikował ‚najsłabsze ogniwo,’ które może zainicjować osuszenie przechowalnika wypalonego paliwa jądrowego. […] Wrota stanowią długą prostokątną ‚tamę’ w bocznej ścianie przechowalnika paliwa. […] Są one tak uszczelnione, aby przez szparę w przechowalniku nie wypłynęło chłodziwo i nie odsłoniło paliwowych zespołów. […] Gdyby uszczelnienie zawiodło, woda w przechowalniku opadłby do niebezpiecznie niskiego poziomu – ciecz chłodząca wydostałaby się przez uszkodzoną śluzę.”

27 marca 2015, Associated Press: „Zapowiadano, że będzie to sposób na rozszyfrowanie, gdzie dokładnie na dnie reaktorów może być zlokalizowane bagno stopionego paliwa jądrowego. […] Ale nawet podczas prozaicznej demonstracji dla reporterów coś poszło nie tak. […] Było to trzeźwiące przypomnienie o ogromnych wyzwaniach, jakie stoją przed operatorem zakładu. […] Nie zdołano naprawić usterki w programowaniu przed piątkową prezentacją. […] Nikt nie wie, gdzie leży stopione paliwo, w jakim jest stanie. [Koncern TEPCO] zakomunikował, iż prawdopodobnie opadło na dno zakładu. Jednak mogło przedostać się głębiej. Tadashi Yotsuyanagi, urzędnik odpowiedzialny za mionowy projekt Toshiby przyznał, że technologia nie będzie w stanie uzyskać kompletnego obrazu dolnej części reaktora. […] David Ireland, profesor kierujący Grupą Fizyki Jądrowej na Uniwersytecie w Glasgow, powiedział, że miony mogą być jedynym sposobem na zbadanie wnętrza reaktorów atomowych. ‚Tak naprawdę nie istnieją żadne inne nieinwazyjne opcje, które pozwolą na inspekcję,’ napisał w mailu.”

Japan Times opublikował powyższy raport AP, ale skorygował jedno zdanie: „Operator TEPCO powiedział, że prawdopodobnie paliwo opadło na dno zakładu. Jednak mogło przedostać się nawet dalej.” Wersja wcześniejsza: „Jednak paliwo mogło przedostać się poza zbiornik osłonowy do środowiska zewnętrznego.”

28 marca 2015, The Times: „Promieniowanie wciąż wycieka do morza. […] Najnowsze skany jednego reaktora ujawniły najgorszy możliwy rezultat: całe paliwo jądrowe, które znajdowało się w palenisku uległo stopieniu i spłynęło na betonową powierzchnię zewnętrznego zbiornika osłonowego. […] Alternatywą byłoby zamknięcie całego kompleksu w gigantycznym sarkofagu – takim jak ten, który pokrywa Czarnobyl – ale musiałby on sięgać pod ziemię, aby zapobiec przedostawaniu się skażonej wody gruntowej do morza.”

11 kwietnia 2015, Asahi Shimbun: „Robot wysłany do zbadania wysoce radioaktywnego zbiornika osłonowego zniszczonej elektrowni jądrowej Fukushima nr 1 utknął po kilku godzinach od uruchomienia i tym samym zadał poważny cios operacji likwidacyjnej. […]”

20 kwietnia 2015, NHK: „Robot został wysłany do wnętrza zbiornika 10 kwietnia, lecz przestał działać po przebyciu zaledwie 10 metrów. […] Operator TEPCO wysłał drugiego robota, aby wydobył pierwszą maszynę. Jednakże kamera drugiej sondy (zaprojektowana tak, aby po naładowaniu pracować przez 10 godzin w warunkach wysokiej radiacji) uległa uszkodzeniu wskutek promieniowania. Koncern zdecydował się porzucić obie sondy.”

Najnowszy materiał filmowy TEPCO pokazuje gwałtowny wzrost promieniowania do poziomu 48.2 siwertów na godzinę – zdecydowanie najwyższa wartość odnotowana dotychczas wewnątrz zbiornika osłonowego bloku nr 1. Niestety, usunięto 16 sekund nagrania, kiedy poziom wzrósł z 3.7 siwerta na godzinę do 44.4 siwerta na godzinę.

17 kwietnia 2015, dr Janette D. Sherman: „Komisja Energii Atomowej zatrudniła mnie w charakterze obserwatora radiologicznego w ‚Rad Lab’ Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. […] Będąc tam otrzymałam propozycję pracy badawczej w Laboratorium Obrony Radiologicznej Marynarki USA. […] Czarnobyl, który stopił się w 1986 roku, przecieka nadal, a budowa tamtejszego sarkofagu wciąż nie doczekała się zakończenia. Ale najbardziej niepokojącym miejscem jest Fukushima – tak radioaktywna i niestabilna, że opanowanie sytuacji może tam nigdy nie nastąpić. […] Po czterech latach od stopienia tamtejszych reaktorów materiały radioaktywne nadal trafiają do atmosfery i oceanu. Całkowity rozpad izotopów takich jak stront-90 i cez-137 wymaga 10 okresów połowicznego rozpadu, czyli potrwa blisko trzysta lat. […] W ciągu jednego pokolenia nasz świat stał się ogromnym wysypiskiem – toksycznym na różne sposoby dla całego planetarnego życia.”

21 kwietnia 2015, NHK: „Radioaktywny wyciek do morza – [TEPCO] informuje, że napromieniowana woda deszczowa wylewa się poza przyzakładowy port, ponieważ przestały działać pompy. […] Przedstawiciele TEPCO twierdzą, że nie znają ilości oraz poziomu napromieniowania wody.”

Powyższy raport oczywiście nie wspomina, że setki ton radioaktywnej wody gruntowej trafiają do Pacyfiku każdego dnia: „Wysoce radioaktywna ciecz wpływa do Pacyfiku – Eksperci: Ilość trafiająca do oceanu ‚wzrasta codziennie o 400 ton.’”

23 maja 2015, Asahi Shimbun: „Niebezpieczeństwo wybuchu wodoru z powodu nieszczelnych zbiorników (magazynujących napromieniowaną wodę) w elektrowni Fukushima. […] Co najmniej 10 procent (zbiorników) przecieka – może to wywołać eksplozję wodoru. [Operator TEPCO] poinformował o swoich ustaleniach na spotkaniu z grupą analityczną Organu Nadzoru Jądrowego w dniu 22 maja. […] Na terenie zakładu znajduje się około 1.300 takich zbiorników. […] Pierwszy przeciek zidentyfikowano w pokrywie 2 kwietnia. […] Wśród zbadanych 20 maja 278 zbiorników nieszczelności i wycieki z pokryw stwierdzono w 26. Prawdopodobnie spowodował je wodór i inne gazy, które powstały w wyniku kontaktu wody z wysokim promieniowaniem. Wygląda na to, iż gazy te zgromadziły się w osadzie na dnie zbiorników i zwiększyły objętość cieczy. Przedstawiciel ONJ stwierdził, że akumulacja wodoru stanowi potencjalne zagrożenie. […]”

30 maja 2015, NHK: „Rekordowe poziomy radioaktywności w porcie zakładu – operator uszkodzonej elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi informuje, że odczytał rekordowe poziomy radiacji w wodach przyzakładowego portu. Według urzędników powodem jest wyciek. […] W rowie wykryto później substancje emitujące promieniowanie beta o wartości około 22.000 bekereli na litr wody. […] W kanale było 6.600 bekereli na litr. To wynik ponad 200 razy większy od środowego. Przedstawiciele TEPCO pobrali próbki wody morskiej w 4 lokalizacjach na terenie portu. […] Liczby te są najwyższe w historii portowych pomiarów.”

Komunikat prasowy TEPCO

5 czerwca 2015, Jiji Press: „Badanie wykazało, że młodzież Fukushimy gotowa jest do porzucenia napromieniowanych rodzinnych miast. Większość młodych ludzi mieszkających w 12 skażonych radiacją powiatach Fukushimy nie planuje pozostać w tym samym miejscu. Ankieta przeprowadzona w lutym i marcu objęła członków blisko 13.000 gospodarstw – wybranych losowo spośród 77.600, jakie jeszcze pozostały w 12 obwodach. […]”

25 maja 2015, The Asia-Pacific Journal:

Tatsuya Murakami, były burmistrz Tōkaimury („Miejsca narodzin energii jądrowej w Japonii”): „[Na japońskim wybrzeżu Pacyfiku] znajduje się 14 reaktorów i nie będę zaskoczony, jeśli każdy z nich w taki czy inny sposób zawiedzie. […] Mówi nam to, jak katastrofalne dla kraju jest posiadanie elektrowni jądrowych. To szaleństwo. […] W oparciu o przykład Czarnobyla należało uznać Fukushimę za obszar nie nadający się do zamieszkania, zwłaszcza dla rodzin, które wychowują dzieci.”

Prof. Katsuya Hirano, Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles: „Zgadzam się. […] Rodziny z małymi dziećmi powinny były otrzymać ziemię w bezpiecznym miejscu, aby  rozpocząć swoje życie od początku. Rząd powinien był zapewnić im nowe wsie i społeczności. […]”

Konferencja prasowa: dr Akira Sugenoya, burmistrz Matsumoto, Japonia (AP: Sugenoya jest chirurgiem specjalizującym się w schorzeniach tarczycy; zrezygnował z pracy w prestiżowym japońskim szpitalu, aby przez kilka lat wykonywać w Czarnobylu ratujące życie operacje usuwania nowotworów.): „Oczywiste jest, że z Fukushimy Dai-ichi uwolniona została znaczna ilość radioaktywnego jodu. Ogromnym błędem było zaniechanie podjęcia jakichkolwiek natychmiastowych środków. […] W Fukushimie są dzieci, u których zdiagnozowano raka tarczycy. Liczba zachorowań wzrasta. […] Powiedziałem wcześniej, że ‚dzieci i kobiety w ciąży doświadczą w przyszłości negatywnych skutków zdrowotnych kontaktu z zewnętrznym – a w szczególności wewnętrznym – promieniowaniem. […] W celu ochrony życia rząd musi przenieść dzieci ze skażonych regionów czyniąc to w ramach polityki krajowej. […] Ludzie codziennie wystawieni są na działanie radiacji. Ktoś musi coś zrobić. […] Opad radioaktywny doprowadził do skażenia znacznej części Japonii. Mam na myśli masową ewakuację dzieci z czasów II wojny światowej.”

Taro Yamamoto, członek japońskiej Izby Wyższej Parlamentu: „Musimy zrozumieć rzeczywistą sytuację, w której znajdują się nasze dzieci. […] Nie możemy czekać, gdyż warunki ulegają pogorszeniu. Musimy przesiedlić ludzi z obszarów dotkniętych katastrofą.”

Aktualizacja: 26.03.2014

17 października 2014, PRI „World”: „Skargi na temat cenzury nie cichną. Ludzie, którzy ewakuowali się ze [skażonych rejonów] nie ufają rządowi i [operatorowi elektrowni] TEPCO. Winią media za to, że pozwalają im uniknąć odpowiedzialności. Krytyka wykracza daleko poza piętnowanie braku dochodzenia. Dziennikarz Jun Hori mówi, że jego agencja informacyjna [NHK] nie pozwoliła mu na zgodne z prawdą relacjonowanie wydarzeń. Wytyczono granice tego, co wolno było dziennikarzom powiedzieć o wydarzeniach w Fukushimie – chociażby na temat ilości rozprzestrzeniającego się promieniowania.”

Jun Hori, prezenter wiadomości NHK (państwowa organizacja informacyjna Japonii): „W moim programie informacyjnym nie mogłem powiedzieć prawdy. To było bardzo frustrujące. Wielu ludzi pytało mnie: ‚Dlaczego nie powiedzieliście nam wcześniej, co się dzieje?’ Moi przełożeni powiedzieli, że do NHK napływają liczne skargi od polityków. Powiedzieli mi, że muszę przestać. Japończycy myśleli, że ktoś – korporacje lub rząd – przekazuje im dokładne informacje. Ale po uchyleniu zasłony okazało się, że nie robi tego nikt.’”

Koreański Instytut Badań nad Energią Atomową, badanie sfinansowane przez rząd Korei, lipiec 2014:

„Wypadek w Fukushimie [doprowadził do uwolnienia] ogromnej ilości promieniowania radioaktywnego.

Raport stwierdza, że do oceanu przedostało się 4 razy więcej radiacji niż do atmosfery.

Ze względu na położenie geograficzne elektrowni atomowej – plaża Oceanu Spokojnego – ponad 80% radioaktywnych związków trafiło z uszkodzonych reaktorów do morza.

Emisje oceaniczne cezu-137 z Fukushimy: od 121.6 do 131.2 biliardów Bq (16% x 760 do 820 biliardów Bq)

Emisje atmosferyczne cezu-137 z Fukushimy: od 30.4 do 32.8 biliardów Bq (4% x 760 do 820 biliardów Bq)

Całkowite środowiskowe emisje cezu-137 z Fukushimy: od 152 do 164 biliardów Bq

Całkowite środowiskowe emisje cezu-137 z Czarnobyla: od 70 do 85 biliardów Bq

Jednakże wartość cezu-137, od 760 do 820 biliardów Bq, podana przez Koreański Instytut Badań nad Energią Atomową jest znacznie niższy od obliczeń Departamentu Energii (DOE) USA:

Całkowita zawartość cezu-137 w reaktorach 1-3 według DOE: 1.3E + 18 Bq (1.300 biliardów Bq)

Całkowite środowiskowe emisje cezu-137 z Fukushimy: 260 biliardów Bq

Całkowite środowiskowe emisje cezu-137 z Czarnobyla: od 70 do 85 biliardów Bq

24 października 2014, transkrypcja NHK, (Informacje na temat odpadów nuklearnych): „[Operator TEPCO] mówi, że wykrył wysoki poziom radioaktywnego cezu w wodach podziemnych kompleksu [Fukushima]. Urzędnicy TEPCO mówią, że przyczyną mógł być tajfun. Woda pobrana w środę ze studzienki pomiarowej miała koncentrację 460.000 bekereli cezu na litr (Bq/l). Kolejna studzienka zawierała 424.000 bekereli. Przedstawiciele operatora informują, że stężenia te są od 800 do 900 razy wyższe od poprzedniego poziomu szczytowego. Studzienki znajdują się kilka metrów na zachód od reaktora nr 2. Operator elektrowni zamierza poddać skażoną wodę oczyszczeniu i uwolnić ją do oceanu, ale mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się temu planowi.”

Teruyuki Nakajima, Uniwersytet Tokijski i Rada Naukowa Japonii:

Międzynarodowy ekspert nr 1 (od 38 min: 10 sek.): „Nazywam się [niesłyszalne]. Reprezentuję morskie laboratorium Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Monako. Mam pytanie dotyczące jodu-131. Byliśmy bardzo zaskoczeni, że jego emisje pozostawały na bardzo wysokim poziomie w lipcu [2011]. Dużo dyskutowaliśmy na temat przyczyny tej sytuacji. Ze względu na krótszy okres połowicznego rozpadu jodu-131 można było oczekiwać, że jego koncentracje ulegną dużej redukcji znacznie szybciej. Podczas briefingów z przedstawicielami państw członkowskich MAEA wyraziliśmy przekonanie, że jod-131 zniknie w ciągu kilku tygodni, ale tak się nie stało. Dokonano pomiarów jego skrajnie wysokich poziomów stężenia w lipcu i sierpniu 2011. W swoim oświadczeniu udostępnionym MAEA napisałem, że reaktory mogą być nadal aktywne.”

Nakajima: „Tak, myślę, że reaktory wciąż emitowały materiały radioaktywne. Nie jestem pewien, jak było w lipcu… Mamy pomiary gleby z czerwca i wydaje mi się, że wykryto w niej jod-131. Gdyby emisje zakończyły się w kwietniu, odczyty nie wykazałyby jego obecności. Dane wciąż nie zostały poddane dokładnej analizie. Musimy im się przyjrzeć. Niektórzy są w ich posiadaniu. Słyszałem, że mieliśmy problemy w punkcie obserwacyjnym i nie mogliśmy wykorzystać niektórych wyników. Ale część z nich przetrwało i są one teraz przesyłane.”

Międzynarodowy ekspert nr 2 (od 43 min.: 45 sek.): „Przepraszam, ale chciałbym powrócić do pytania mojego kolegi z MAEA. Jeśli dobrze rozumiem, w lipcu lub sierpniu emisje jodu trwały nadal. Skoro tak było w istocie, zmienia to całkowicie obraz wypadku. Kwestia ta nigdy nie została wyjaśniona, ani przez TEPCO, ani przez [niesłyszalne].”

Nakajima: „Istnieją pewne dowody, że [reaktory] uwalniały radiogeniczny gaz.”

Międzynarodowy ekspert nr 2: „Podstawowe pytanie jest następujące – kilka tygodni po katastrofie w Czarnobylu było absolutnie jasne, że emisje jodu ustały. Jeżeli takiej jasności nie ma w przypadku Fukushimy, czy oznacza to, że przez kilka tygodni – lub miesięcy – po wypadku następowała reakcja rozszczepienia? Kwestię tę przedstawiono, jak nadmienił mój kolega, na kilku spotkaniach MAEA i nie doczekała się ona wyjaśnienia. To bardzo istotne pytanie, ponieważ odpowiedź może zmienić skład emisji.”

Nakajima: „Mamy wszystkie dane, ale nie sprawdziłem jodu-131. Przygotowujemy zestaw danych. Muszę sprawdzić swoje pliki. (Gasną światła) Czy są jeszcze jakieś pytania? Cóż, dziękuję bardzo. I przepraszam.”

29 października 2014, Radio Ecoshock, wywiad z Arniem Gundersenem, głównym inżynierem nuklearnym Fairewinds:

Radio Ecoshock (od 10 min.: 30 sek.): „Praktycznie nic się nie mówi o wpływie [katastrofy w Fukushimie] na mieszkańców regionu. Nadchodzą stamtąd relacje o nowotworach, umierających dzieciach i zwierzętach domowych. Co pan słyszał na ten temat? Czy możemy oczekiwać, że japońskie władze kiedykolwiek zdobędą się na uczciwe przedstawienie sytuacji?”

Arnie Gundersen: „Szczerze mówiąc, to bardzo trafne podsumowanie. W dalszym ciągu uzyskujemy od tamtejszych rezydentów informacje o liczbie nowotworów i pozostałych chorób. Myślimy o promieniowaniu jako czynniku rakotwórczym, ale wywołuje on wiele innych przypadłości. Obecnie odnotowuje się znacznie więcej przypadków występowania szeregu chorób niż w 2010, rok przed katastrofą. Współpracujemy z odważnymi lekarzami w Japonii i niektórzy z nich mówią, że są zastraszani – kierowane są do nich groźby odebrania prawa do prowadzenia szpitali. Jeśli powiesz swojemu pacjentowi, że jego choroba związana jest z radiacją, utracisz zgodę na kontynuowanie praktyki lekarskiej itp. Zatem na środowisko lekarskie wywierana jest ogromna presja, aby informować pacjentów, że to, czego doświadczają nie jest w ogóle związane z promieniowaniem. Najważniejsze są statystyki dotyczące poziomu umieralności, zachorowalności i chorób ogólnych. Nie wiadomo, kiedy zostaną udostępnione. Środowisko medyczne przed opublikowaniem każdego raportu musi przekazać go w pierwszej kolejności Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej [MAEA]. Zatem jeśli jako właściciel szpitala dysponujesz danymi o śmiertelności, nie wolno ci ich upublicznić zanim nie zatwierdzi ich MAEA. Tymczasem Artykuł II Statutu MAEA mówi o promowaniu energetyki jądrowej. Nawet jeśli szpital był sumienny – a istnieje duży polityczny nacisk, aby takim nie był – istnieje drugi etap tego procesu w postaci oceny i akceptacji raportów przez MAEA. Ta presja jest naprawdę przerażająca. Niewielu lekarzy gotowych jest mówić prawdę.”

Od 4 min. : 00 sek.: „Tajfuny zrzucają 30 cm deszczu w bardzo krótkim czasie i znacznie zwiększają ilość skażonego chłodziwa, która codziennie trafia do oceanu – wynosi [co najmniej] 300 ton. Wszystkie kanały, które łączą różne części zakładu są już przepełnione i powodują wycieki do gruntów. Elektrownia nadal ‚krwawi’ bezpośrednio do Pacyfiku, codziennie. Zawsze gdy nadejdą ulewy, dosłownie rozrywają tętnicę i do oceanu wlewają się dodatkowe setki ton radioaktywnej wody. Problem ten nie zniknie. Fukushima jest szalenie radioaktywna; nikomu nie udało się dotychczas zbliżyć [do rdzeni reaktorów]. Nie mamy nawet pojęcia, gdzie się znajdują – nie mówiąc już o podjęciu próby powstrzymania wycieków do wód gruntowych. Panuje bałagan. I nie chodzi tylko o cez, który jest wystarczająco niebezpieczny. Z powodu stopienia jądrowych rdzeni mamy teraz stront – to bardzo szkodliwy związek chemiczny, który szuka kości i wywołuje przeróżne nowotwory. Ale jest także i pluton. Struktura, obudowa reaktora jądrowego została naruszona i znajdujemy pluton w wodach podziemnych – właściwie fragmenty paliwa jądrowego. Naruszenie przyjęło formę promieniowania wydostającego się z reaktora w postaci płynnej.”

Od 11 min.: 30 sek.: „Współpracujemy z kobietą, która jest organicznym ogrodnikiem. Każdego roku brała ze swego ogrodu nasiona i wykorzystywała je w kolejnym sezonie. Posiada więc nasiona z 4 lat, które rozwijały się około 50 kilometrów od Fukushimy. Zaczyna już dostrzegać u swojej żywności zjawisko gigantyzmu, co wskazuje na uszkodzenia radiacyjne. To jedna z wielu zmian DNA, które pojawiają się po kilku pokoleniach. Zatem wiemy, że rośliny znajdujące się poza strefą zamkniętą doświadczają konsekwencji długotrwałego napromieniowania, które Japończycy wolą ignorować.”

Natalia Manzurowa, biolog radiacyjny: „Przed katastrofą w Czarnobylu przez 10 lat byłam pracownikiem naukowym w obiekcie jądrowym Majak. Badaliśmy wpływ promieniowania na środowisko: rośliny, ryby, ptaki itd. Po wydarzeniach w Czarnobylu wszyscy członkowie instytutu zostali tam wydelegowani na stałe. […] Tamtejsze drzewa miały gigantyczne liście. Podobnie stało się z nasionami. Wydarzenia w Fukushimie śledzę bardzo uważnie. Mówi się tam, że ‚Wszystko jest w porządku, środowisko będzie bezpieczne, nie istnieje natychmiastowe zagrożenie.’ Dokładnie to samo powiedziano nam w Czarnobylu – użyto identycznych słów. Czy jest ktoś, kto wierzy w powtarzane w środkach masowego przekazu zapewnienia, że wszystko w Fukushimie jest w porządku? Należy zrozumieć, że przemysł jądrowy i biurokracja w pierwszej kolejności nie myślą o tobie, ale o swoich kieszeniach i wizerunku. Opinia publiczna będzie musiała za to zapłacić. Możesz stracić wszystko – swoje zdrowie, miejsce zamieszkania, przyszłość. Należy zbudować własny punkt widzenia, sposób reagowania na przemysł jądrowy. Należy edukować się na własną rękę.”

Szczegóły o wpływie promieniowania na środowisko Fukushimy znajdują się w pierwszej części aktualizacji – proszę szukać wpisów na temat zespołu badaczy dr. Timothy’ego Mousseau.

27 października 2014, NHK: „TEPCO twierdzi, że poziom radioaktywnego cezu w wodach gruntowych [Fukushimy Dai-ichi] ulegał w zeszłym tygodniu poważnym wahaniom. […] Operator mówi, że [podziemne] studzienki są połączone z innymi, które są bardzo skażone – cez trafił do nich wraz z ulewnymi deszczami, a następnie wypłynął do wód podziemnych. [TEPCO] mówi, że problem ten jest zasadniczo nie do rozwiązania, ponieważ obszar wokół studzienek uznaje się za źródło bardzo wysokiego skażenia radiacyjnego i nie istnieje sposób, aby poddać go dekontaminacji. […]”

27 października 2014, UC San Francisco: „Po raz pierwszy badacze odkryli, że kontakt z radioaktywnym jodem ma związek z bardziej agresywnymi formami raka tarczycy. Doktor Lydia Zablotska [powiedziała]: ‚Nasza grupa już wcześniej wykazała, że styczność z radioaktywnym jodem [w Czarnobylu] znacząco zwiększyła ryzyko zachorowania na nowotwory tarczycy. Nowe badanie demonstruje, że kontakt z promieniowaniem związany jest również z wyraźnymi cechami klinicznymi, które są bardziej agresywne.’ Zablotska stwierdziła, że wyniki mają znaczenie dla osób napromieniowanych radioaktywnym jodem [w Fukushimie]. […] ‚Najbardziej zagrożone są dzieci i młodzież, które należy poddawać regularnym badaniom kontrolnym pod kątem raka tarczycy, ponieważ nowotwory te są agresywne i potrafią rozprzestrzeniać się w bardzo szybkim tempie. […] Lekarze powinni być świadomi agresywności nowotworów związanych z promieniowaniem i ściśle monitorować grupy podwyższonego ryzyka.’ […] Radioaktywny jod odpowiada za całe spektrum chorób tarczycy. […] U dzieci rak tarczycy zazwyczaj występuje rzadko – mniej niż jeden nowy przypadek na milion w skali roku. […] [W badaniu] naukowcy rozpoznali 158 nowotworów tarczycy wśród 11.664 osób [13.546 przypadków na milion].”

12 listopada 2014, fragmenty audycji Nuclear Hotseat z Libbe Halevy, wywiad z ekspertem jądrowym Arniem Gundersenem z Fairewinds Education (od 33 min.: 15 sek.):

„Znamy co najmniej 6 lekarzy, na których wywierana jest presja; nie mogą otwarcie mówić o chorobach wywołanych przez kontakt z radioaktywnością. Z pewnością jest ich dużo więcej. […] Widzimy wczesne nowotwory i guzy tarczycy. W ciągu najbliższych 15 do 20 lat wzrośnie liczba nowotworów narządów oraz mięśni. […] Podtrzymuje swoją prognozę, którą powtarzam od 3 lat. Sądzę, że w wyniku Fukushimy na nowotwory zachoruje dodatkowo milion osób.”

„Absolutnym absurdem jest apel ‚Asahi Shimbun,’ jednej z najpopularniejszych japońskich gazet, aby ludzie powrócili do swoich domów, bo rzekomo nie odnotowano wzrostu liczby przypadków wad wrodzonych. […]. Nie podają nam, ile było przypadków urodzeń martwych dzieci oraz poronień w stosunku do reszty Japonii – wywołało je promieniowanie. Urodzenie martwego dziecka lub poronienie następuje, gdy płód jest zdeformowany lub rozwija się w nim nowotwór. Japończycy nie ujawniają liczby narodzin martwych dzieci i poronień w Fukushimie. To znacznie bardziej miarodajne świadectwo panującej sytuacji. […] Obszar Wielkiego Tokio zamieszkuje 35 milionów ludzi i ich domy zostały skażone. […] Mieliśmy przypadek dwóch sióstr, które zaszły w ciążę w tym samym czasie – jedna z nich miała bliźnięta. Dwoje dzieci urodziło się martwych, a trzecie z deformacją. Kobiety miały w ustach metaliczny posmak, kiedy ich dzieci były w łonie. Mieszkały w Tokio, 200 km od katastrofy. To są ludzie, a nie statystyka. Nie mają dokąd uciec.”

„Kakusei: Fukushima End” (2014), Blondion Productions: „Japoński rząd zapewnia dzisiaj swoich obywateli, że Fukushima jest bezpieczna i wzywa mieszkańców do powrotu. Jednak ludzie nie są przekonani. […]”

Scena końcowa. Hikaru Abe, student Somy w Fukushimie (40 kilometrów na północ od elektrowni Fukushima Dai-ichi), którego matka i młodszy brat zdecydowali się na ewakuację: „Nic nie uległo poprawie. Rząd nie był w stanie poradzić sobie z problemami, zataił informacje, które były nam potrzebne i nawet wywarł na nas presję. Podczas gdy wokoło popełniano wiele błędów, mieszkańcy Fukushimy ciężko pracowali, aby żyć dalej przy wsparciu, które nadeszło z całego kraju. […] Rząd nas opuścił. Zwracam się do każdego – proszę, uratujcie życie tutejszych ludzi, dzieci Fukushimy. Japonia ewidentnie pogrąża się w szaleństwie. Wygląda na to, że popełniamy [zbiorowe] samobójstwo. […]”

14 listopada 2014, ITAR-TASS: „Radioaktywny wyciek wody z elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi do oceanu trwa nieprzerwanie. Według specjalistów całkowita objętość skażonej cieczy, która wlewa się do oceanu wzrasta dziennie o 400 ton. Operacje naprawcze mające na celu powstrzymanie radioaktywnego wycieku nie przyniosły żadnych rezultatów, poinformował w piątek operator [TEPCO]. […] Ze względu na poważne uszkodzenia infrastruktury zakładu większość wlewanego [do reaktorów] chłodziwa przecieka do kanalizacji, a następnie przedostaje się do wód gruntowych i Oceanu Spokojnego. […] Według TEPCO radioaktywne skażenie wód gruntowych jest bardzo wysokie. […]”

13 listopada 2014, The Guardian: „Człowiek odpowiedzialny za prace porządkowe w zdewastowanej elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi przyznał, że raczej nie ma powodów do optymizmu. […] Problem skażonej wody jest tak poważny, że korporacja [TEPCO] zwerbowała niemal wszystkich swoich pracowników – 6.000 osób – aby ją opanować. […] „Nie mam zamiaru być optymistą,” [powiedział menadżer Fukushimy Dai-ichi, Akira Ono].”

Ogromny skok promieniowania w Fukushimie: „Wzrost o 40.000% pod ziemią pomiędzy rektorami nr 1 i nr 2.”

TEPCO: Monitoring wschodniej strony Fukushimy Dai-ichi, budynki turbin bloków 1-4.

13 listopada 2014:

Cez-134 @ 920 Bq/l
Wzrost o ponad 40.000% w 10 dni
Poprzedni rekord @ 110 Bq/l

Cez-137 @ 3000 Bq/l
Wzrost o ponad 40.000% w 10 dni
Poprzedni rekord @ 250 Bq/l

Mangan-54 @ 110 Bq/l
Wzrost o ponad 2000% w 10 dni

Całkowita ilość β @ 3.200.000 Bq/l
Wzrost o ponad 1.000% w 10 dni

3 listopada 2014:

Cez-134 @ ND (MDA=2)

Cez-137 @ 6.3 Bq/l

Mangan-54 @ 5 Bq/l

Całkowita ilość β @ 230.000 Bq/l

Otwór monitorujący wody podziemne nr 1-17 (w pobliżu studzienki między blokami nr 1 i nr 2)

13 listopada 2014: Całkowita ilość β @ 280.000 Bq/l
Wzrost o ponad 10.000% w ciągu 3 dni

10 listopada 2014: Całkowita ilość β @ 2.700 Bq/l

18 listopada 2014, Mainichi: „Próba zatrzymania wody wpływającej do kanału w Fukushimie nie powiodła się. […] Pracownicy TEPCO ustalili, że wyciek trwa nadal. Operator planował zamrozić wodę, ale nie powstrzymało to przepływu. Zawiódł także podejmowany do 6 listopada wysiłek wypełnienia luk w lodzie specjalnym cementem.”

18 listopada 2014, NHK: „Urzędnicy mówią, że bariera zaprojektowana, aby zapobiec przedostawaniu się radioaktywnej wody do podziemnych tuneli nie spełnia swojego zadania i ciecz przedostaje się do otaczających gruntów. […]”

NHK World (wersja oryginalna): „Urzędnicy z elektrowni Fukushima mają kolejny problem. Doszli do wniosku, że objętość skażonej wody wypompowywanej z tuneli jest prawdopodobnie mniejsza od ilości, która do nich wpływa.”

22 listopada 2014, Japan Times: „[Operator] TEPCO przyznał, że nie udało się powstrzymać przepływu toksycznej wody do tuneli podziemnych położonych wzdłuż oceanu. […] Zgromadziło się w nich około 11.000 ton wysoce radioaktywnego chłodziwa. […] Istnieją obawy, że może ono przelać się do Pacyfiku, który jest już zanieczyszczany innymi wyciekami promieniotwórczymi. […]”

27 listopada 2014: „TEPCO – Szczegółowe wyniki analizy z portu sąsiadującego z elektrownią jądrową Fukushima Dai-ichi; kanał zrzutowy i zabezpieczenie brzegu.”

Najnowszy raport na temat stężenia strontu-90 w rowie obserwacyjnym 1-17:

990.000 Bq/l (wyniki opublikowane 27 listopada 2014 – próbka pobrana 2 października 2014)

Ustalony przez TEPCO „dopuszczalny limit” koncentracji strontu-90 w wodzie przeznaczonej do zrzutu wynosi 10 Bq/litr

Pierwsze sprawozdanie na temat stężenia strontu-90 w podziemnym rowie obserwacyjnym nr 1-17:

Bq/l (wyniki opublikowane 28 maja 2014 – próbka pobrana 22 listopada 2013)

Najnowsze wyniki pokazują wzrost koncentracji strontu-90 o 47.000.000% (470.000 razy) w ciągu ostatnich miesięcy.

Wall Street Journal: „Fukushima Watch – ‚Zabójczy stront’”

21 grudnia 2014, NHK: „Po wypadku w Fukushimie uwolnionych zostało więcej materiałów radioaktywnych. […] Japońska Agencja Energii Atomowej stwierdziła, że 75% substancji promieniotwórczych wyemitowanych przez elektrownię jądrową Fukushima Dai-ichi wydostało się z zakładu po upływie więcej niż 4 dni od chwili katastrofy. Rząd nie ujawnił wyników dochodzenia dotyczącego wydarzeń, jakie zaszły w tym okresie. Eksperci twierdzą, że należy ustalić powód, dlaczego nadal emitowane były ogromne ilości materiałów radioaktywnych. […] Wypadek w elektrowni jądrowej w Fukushimie został uznany jako najgorszy [w historii], ale szczegóły na temat sposobu emisji substancji radioaktywnych pozostają nieznane. […] Grupa badawcza Japońskiej Agencji Energii Atomowej informuje, że 25% materiałów radioaktywnych zostało uwolnionych w ciągu pierwszych 4 dni, natomiast pozostałe 75% na przestrzeni kolejnych 2 tygodni. Substancje promieniotwórcze rozprzestrzeniły się na większym obszarze, z regionem Kanto włącznie, i panuje przekonanie, że doszło do skażenia wody pitnej. […]”

Proszę zauważyć, że poprzednie dochodzenie rządu koncentrowało się na emisjach, do których doszło w dniach 11–15 marca. Według obecnych ustaleń stanowią one zaledwie 1/4 uwolnionych substancji radioaktywnych. Oznacza to, że nowy wynik całkowitej ilości uwolnionej radiacji jest 4 razy wyższy od wartości szacowanej podczas dochodzenia wstępnego.

Naukowcy z Tokijskiego Instytutu Technologii, Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego i Uniwersytetu Kiusiu, materiał udostępniony 16 października 2014:

„Oszacowaliśmy dolną granicę 5.2 × 1021 neutronów powolnych m–2 sec–1 [m–2 sec–1 = na metr kwadratowy na sekundę] wyemitowanych z prętów paliwa jądrowego do wody morskiej wtryskiwanej do reaktorów.

Priyadarshi i inni (2011) oszacowali ilość emisji na 4 × 1011 neutronów powolnych m–2. Duża różnica w naszej ocenie [wartość 13.000.000.000 razy wyższa] pochodzi z wejściowej granicy modelu Priyadarshiego i innych.

Nasz model szacuje bezpośrednio ilość materiału uwolnionego z rdzenia reaktora.

Szacowana liczba neutronów stanowi dolną granicę ilości promieniowania wyemitowanego z reaktorów jądrowych. Wartości te mogą być wykorzystane jako wskaźnik całkowitej ilości promieniowania uwolnionego od chwili stopienia rdzeni reaktorów.

[Autorzy] wyrażają swoją wdzięczność m.in. Japońskiemu Ministerstwu Środowiska, Ministerstwu Edukacji, Kultury, Sportu i Technologii (MEXT) i kancelarii rządu.”

Priyadarshi i inni: „Dowody wycieku neutronów w elektrowni atomowej Fukushima. […] Pomimo oczywistych konsekwencji dla zdrowia ludzi […], nie istnieją ilościowe szacunki wycieku strumienia neutronów. […] Wiele ton wody morskiej wykorzystano jako chłodziwo. Konsekwencją jest to, że sole i minerały obecne w wodzie morskiej stają się radioaktywne, kiedy wchodzą w reakcję z neutronami termicznymi. Obliczyliśmy całkowitą liczbę neutronów, które wyciekły z rdzenia reaktora przed 20 marca 2011: 4 × 1011.”

Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Koordynacji w Sytuacjach Kryzysowych: „Promieniowanie neutronowe to rodzaj promieniowania jonizującego, które składa się z wolnych (termicznych) neutronów. […] Neutrony łatwo przenikają przez większość materiałów, ale wchodzą w dostateczną interakcję, aby spowodować szkody biologiczne. Promieniowanie neutronowe uważane jest za najbardziej niebezpieczne. Neutrony mogą przebyć ogromne odległości. […]”

12 stycznia 2015, komunikat prasowy Tokyo Electric Power Company (tłumaczenie elektroniczne):

„Rów monitorujący wodę gruntową nr 1-12, próbki pobrane 12 stycznia. Cez-134, cez-137, kobalt-60: łączna wartość beta jest wyższa w porównaniu z poprzednią wartością maksymalną.

Cez-134: 140 Bq/l [~7.500% powyżej poziomu z 5 stycznia; nowy rekord]

Cez-137: 470 Bq/l [~7.500% powyżej poziomu z 5 stycznia; nowy rekord]

Kobalt-60: 1.9 Bq/l [wartość czterokrotnie wyższa od ostatniego rekordu z 2013 roku]

β (wszystkie beta): 15.000 Bq/l [~6.000% powyżej poziomu z 8 stycznia; ~1.300% powyżej rekordu poprzedniego]

Należy pamiętać, że rów obserwacyjny nr 1-12 zlokalizowany jest w pobliżu kanału bloku nr 2, który jest wypełniony tysiącami ton wysoce radioaktywnej wody. TEPCO próbuje uszczelnić kanał, ale dotychczas bezskutecznie. Na str. 2 prezentacji TEPCO przedłożonej 26 grudnia 2014 japońskiemu Organowi Dozoru Nuklearnego znajduje się informacja, że jedyna część kanału, którą zablokowano znajduje się tuż obok nr 1-12.

Międzynarodowy Magazyn Badań nad Środowiskiem i Zdrowiem Publicznym (pdf), Koledż Medyczny Weilla Cornella przy Uniwersytecie Florydy (2014):

„Wypadek w elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi jest przykładem współczesnej katastrofy nuklearnej z poważnymi konsekwencjami.

Wypadek wywiera wpływ na zdrowie ze względu na wysoki poziom uwolnionego promieniowania i rozległy obszar radioaktywnego opadu.

Poziom wyemitowanego cezu-137 jest porównywalny z poziomem emisji w Czarnobylu – co najmniej 100.000 TBq.

Rozproszenie materiału radioaktywnego obejmuje obszary na całym globie; znacznie przekracza wspomniany wcześniej dystans 500 kilometrów. Fakt ten wskazuje na zagrożenie radiologiczne na pomijanych dotychczas odległościach.

Dystrybucja jodku potasu

Radioaktywne chmury z Czarnobyla zawierające 131I spowodowały rozwój łagodnych i złośliwych guzów tarczycy, zwłaszcza u dzieci w promieniu 500 kilometrów od miejsca katastrofy.

Obecnie zaleca się udostępnienie KI [jodek potasu] osobom, które mieszkają w 320 kilometrowym pasie otaczającym elektrownie jądrowe. Tymczasem wykazano, że zasięg opadu promieniotwórczego katastrof nuklearnych przekracza 480 kilometrów. Fakt ten podkreśla nieadekwatność aktualnych planów reagowania.

W ramach profilaktyki operator TEPCO wydał 17.500 tabletek KI 2.000 pracowników elektrowni – jeden z nich otrzymał 85 tabletek.

Istnieje konieczność wcześniejszej dystrybucji KI do wszystkich szkół, szpitali i innych placówek zlokalizowanych w promieniu 500 kilometrów od któregokolwiek reaktora jądrowego. Ewakuacja i odosobnienie są niemożliwe na zatłoczonych obszarach miejskich. […] Aktualnie nikt nie stosuje się do prawa nakazującego wcześniejszą dystrybucję KI w promieniu 15 kilometrów – paragraf 127 ustawy o bioterroryzmie z roku 2002. […]

Japonia nie wykorzystała KI w ramach profilaktyki ogólnospołecznej; przyznała, że nie była przygotowana na podjęcie stosownych działań.”

21 stycznia 2015, Wall Street Journal: „Japoński organ nadzoru jądrowego oficjalnie wezwał [TEPCO] do podjęcia działań celem usunięcia skażonej wody. […] Dwa dni wcześniej jeden z pracowników wpadł do zbiornika magazynującego napromieniowaną wodę. […] TEPCO wykorzystuje system przetwarzania, który nie jest w stanie usunąć trytu. Urzędnicy nie spieszą się z uwolnieniem wody do oceanu, ponieważ spotka się to z krytyką ze strony krajów sąsiednich i niektórych narodów z wybrzeża Pacyfiku. […] Nie istnieje żadne szczegółowe badanie dotyczące skutków długoterminowego oddziaływania trytu na geny zwierząt.”

Styczeń 2012, Asahi Shimbun: „Aby zapobiec dalszemu skażeniu morza [TEPCO] planuje usunięcie z wody około 1000 różnych materiałów radioaktywnych.”

Luty 2014, japońska Agencja Energii Atomowej (pdf): „Fukushima – dokonaliśmy szczegółowych obliczeń w odniesieniu do 1200 radionuklidów, a wyniki zostały włączone do bazy danych.”

8 sierpnia 2014, dr Gordon Edwards, ekspert nuklearny certyfikowany przez sąd:

Od 50 min.: 00 sek.: „Napromieniowanej wody nie można wrzucić do oceanu, ponieważ jest to absolutnie niebezpieczne ze względu na [zawarte w niej] produkty rozszczepienia. Zbudowali ponad 1000 ogromnych zbiorników, które wypełnione są wysoce radioaktywną wodą. W tym momencie usiłują odfiltrować produkty rozszczepienia. Usunięcie setek materiałów radioaktywnych jest po prostu niemożliwe. Wiedzą, jak usunąć około 62 z nich, ale reszty nie są w stanie wyeliminować.”

24 stycznia 2015, Asahi Shimbun: „Otyłość wśród dzieci z Fukushimy to rosnący problem. […] Ministerstwo edukacji opublikowało 23 stycznia wyniki badania, które ustaliło, iż 15.07 procent 9-latków w prefekturze Fukushima ważyło o ponad 20 procent więcej niż wynosi norma. Liczba ta znacznie przekraczała średnią krajową wynoszącą 8.14 procent i była najwyższa wśród wszystkich 47 prefektur. Identyczny, najwyższy w kraju wynik odnotowano wśród 7-latków, 11-latków i 13-latków. […] Według resortu otyłe dzieci najczęściej spotykane są w regionie Tohoku. […] Tendencja ta jest szczególnie wyraźna w prefekturze Fukushima od chwili rozpoczęcia kryzysu nuklearnego w 2011 roku. […] Przedstawiciel ministerstwa powiedział, że przyczyną jest chyba fakt, iż tamtejszym dzieciom zabrania się zabawy na podwórku ze względu na lęk przed promieniowaniem. […]”

Narodowe Centrum Badań Medycyny Radiacyjnej (Ukraina), 2013: „Wzrost przypadków otyłości wśród ocalałych po wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu związany jest z nieprawidłowym wydzielaniem α-melanotropiny [α-MSH].

Po wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu nastąpiło intensywne uwalnianie szeregu pierwiastków promieniotwórczych z powinowactwem do wielu tkanek układu hormonalnego. Wspomniany opad radioaktywny spowodował wewnętrzne i zewnętrzne napromieniowanie m.in. głównych struktur dokrewnych ludzkiego mózgu.

Częstsze występowanie otyłości granicznej – 37% – i zasadniczej – 32,5% – odkryto u osób, które ocalały po katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu; w kontrolnej grupie porównawczej odnotowano kolejno wartości 31.1% oraz 24.6%. […] Po raz pierwszy ujawniono nowy, nieprawidłowy sposób reagowania na promieniowanie – upośledzoną reakcję ochronną fizjologicznej zwyżki wydzielania α-MSH wraz ze skokiem indeksu masy ciała, co w normalnej sytuacji uniemożliwia dalszy przyrost tkanki tłuszczowej. Nie ma wzrostu wydzielania α-MSH, a nawet występuje niedobór hormonu u większości [otyłych] ocalałych po wypadku w czarnobylskiej elektrowni. […]

Uzyskane dane wskazują na zwiększone ryzyko otyłości granicznej i zasadniczej po długotrwałym kontakcie z umiarkowanymi dawkami promieniowania. Wspomniane ryzyko określają zaburzenia systemu melanokortynowego, czego wynikiem są niedobory α-MSH. […]”

29 stycznia 2015, częściowa transkrypcja HK: „Nowe odkrycia na temat radioaktywnego opadu.

Od 00 min.: 15 sek.: Eksperci wciąż próbują zrozumieć wszystkie szczegóły katastrofy [w Fukushimie]. Dokonali nowych odkryć dotyczących substancji radioaktywnych uwalnianych z reaktorów.

Od 00 min.: 35 sek.: 13 marca 2011 lotniskowiec USA przebywający u wybrzeży północno-wschodniej Japonii wykrył wzrost poziomu promieniowania w atmosferze. Załoga prowadziła rejestr danych.

Od 1 min.: 00 sek.: Dane zanalizowane przez naukowców pokazują, że 25% substancji radioaktywnych wydostało się w ciągu pierwszych 4 dni, a pozostałe 75% zostało wyemitowanych przez kolejne 2 tygodnie. Zbadaliśmy, dlaczego tak się stało.

Od 1 min.: 50 sek.: Wozy strażackie [próbowały] spryskiwać reaktory wodą, aby zapobiec ich stopieniu. Wypompowywały 30 ton wody na godzinę, ale wewnętrzne dochodzenie operatora elektrowni ustaliło, ie swój cel osiągała niecała tona wody na godzinę. […] Przeprowadziliśmy eksperyment, aby sprawdzić, czy przyczyniło się to do ogromnej emisji promieniotwórczego opadu. […] [Cyrkon] ogrzał się do 1200°C, szacowanej temperatury panującej wewnątrz reaktorów podczas wypadku [Inżynier nuklearny: po 3, 4 godzinach od utraty zasilania i zatrzymania chłodzenia temperatury sięgnęły 2800°C]. […] Woda z wozów strażackich została wprowadzona i temperatura metalu odnotowała szybki skok – w ciągu 2 minut wzrosła o 78°C/min.]. Eksperci podejrzewają, że to właśnie dlatego duże ilości substancji radioaktywnych wydostawały się przez dłuższy czas.

Od 3 min.: 00 sek.: Masanori Naitoh, dyrektor Instytutu Energii Stosowanej (fundacja posiadająca upoważnienie japońskiego Ministerstwa Handlu Międzynarodowego i Przemysłu): ‚Powolne topienie się paliwa nie ustaje, ponieważ cyrkon generuje stosunkowo dużą ilość ciepła. Metal pozostał w stanie rozgrzania przez pewien czas. Oznacza to, że materiały radioaktywne uwalniane są przez dłuższy czas.’ […] Eksperyment demonstruje, że woda, której użyto, aby zapobiec stopieniu paliwa faktycznie podtrzymała ten proces. Zdaniem ekspertów wyniki pokazują, iż substancje radioaktywne nieprzerwanie wyciekały i rozprzestrzeniały się w atmosferze.

Od 4 min. :00 sek.: ‚Dlaczego opad został odkryty dopiero teraz?’ [Dochodzenia] próbowały dociec, dlaczego nikt nie był w stanie kontrolować sytuacji. Skupiły się na pierwszych 4-5 dniach po katastrofie, kiedy korporacja TEPCO nie zdołała zapobiec stopieniu reaktorów. […] Nikt nie może teraz zbliżyć się do reaktorów, aby ustalić, co dzieje się w środku. Możliwe, że istnieją jeszcze dodatkowe dane na temat substancji radioaktywnych uwolnionych z zakładu. Dlatego eksperci uważają, że uzyskanie kompletnego obrazu zdarzenia zajmie kilkadziesiąt lat. W międzyczasie każdy musi pamiętać, że żadna elektrownia jądrowa nie jest całkowicie bezpieczna. Przedstawiciele mediów powinni obserwować sytuację i zdawać relację z przyszłych wydarzeń.”

7 lutego 2015, The Economist: „Misja niemożliwa do wykonania; Zniszczona elektrownia jądrowa Fukushima Dai-ichi jest najbardziej skomplikowaną i najbardziej kosztowną operacją przemysłowego ‚sprzątania.’ […] Przedstawiciele TEPCO zakładali wcześniej, że likwidacja zakładu zajmie 30-40 lat. Z pewnością jest to wariant optymistyczny. […] W październiku ubiegłego roku operator zakładu przesunął termin rozpoczęcia prac usuwania (stopionego paliwa jądrowego) o pięć lat – na rok 2025. Dale Klein, [doradca TEPCO i były prezes Komisji Dozoru Nuklearnego] mówi, że plan likwidacji zakładu to zwyczajna hipoteza – najpierw inżynierowie muszą odnaleźć stopione paliwo i opracować sposób na jego usunięcie. […]”

5 lutego 2015, Taro Yamamoto, członek parlamentu Japonii – Izba Radców reprezentujących Tokio: „W Fukushimie każdy reaktor ma około 90 ton [90.000 kg lub ~200.000 lbs] uranu. Ich stapianie się trwa nadal.”

29 stycznia 2015, Arnie Gundersen, ekspert nuklearny i główny inżynier Fairewinds: „Wyniki najnowszych badań upublicznione w Japonii pokazują, że uwolnienie 75% promieniowania wytworzonego przez stopienie reaktorów nastąpiło po upływie 5 dni od chwili rozpoczęcia katastrofy. Dane te demonstrują, że całkowite gazowe i ciekłe emisje radioaktywności z Fukushimy Dai-ichi przekraczają promieniowanie uwolnione w trakcie i po katastrofie w Czarnobylu – tymczasem radiacja z Fukushimy Dai-ichi nadal wlewa się do Oceanu Spokojnego. […] Podczas mojej pierwszej rozmowy z Komitetem Doradczym ds. Zabezpieczeń Reaktorów w 2010 roku przedłożyłem swoje oparte na dowodach obliczenia, które wskazywały na to, że podczas awarii zasilania nuklearnego prawdopodobnie dojdzie do wycieku znacznych ilości radiacji. […] Poinformowano mnie, że przemysł jądrowy i Komisja Dozoru Nuklearnego po prostu zakładają, iż w czasie ewentualnego kryzysu nie dojdzie do uszkodzenia zbiorników osłonowych i przecieków. […] Niestety, te trzy eksplozje w Fukushimie Dai-ichi udowodniły, że systemy osłonowe naprawdę zawodzą. […] Skąd to wiemy? Po pierwsze, w materiale filmowym i TV widać gwałtowne eksplozje i falę uderzeniową detonacji. Na kolejnych zdjęciach mamy dwie osobne chmury dymu wydostające się z bloku nr 3 – jeden pióropusz wydobywa się z przechowalnika wypalonego paliwa, a drugi bezpośrednio ze zbiornika reaktora. […] Po trzecie, operator TEPCO sam przyznał, że z osłony wydostały się gorące gazy o temperaturze 250°F. […] To nie jest para, która przy normalnym ciśnieniu atmosferycznym istnieje tylko w temperaturze 212°F.”

Program Monitorowania Środowiska, Edukacji i Badań realizowany przez Narodowe Laboratorium w Idaho, Raport środowiskowy 2011 (pdf): „Prawdopodobnie duża eksplozja wodoru, do której doszło w bloku nr 3 uszkodziła przechowalnik wypalonego paliwa i spowodowała emisję dodatkowego materiału radioaktywnego. Wypadek w japońskiej Fukushimie doprowadził do uwolnienia i globalnego rozprzestrzenienia substancji radioaktywnych. Związki te zostały przetransportowane w powietrzu nad Oceanem Spokojnym do Stanów Zjednoczonych. […]

5 lutego 2015, Spiegel Online International: „[To] najgorszy wypadek w historii cywilnej energetyki atomowej. […] Katastrofa w Fukushimie zmieniła świat. Reaktory jądrowe stopiły się podczas telewizyjnej relacji ‚na żywo’ i uwolniony został materiał radioaktywny w ilości dwukrotnie większej niż podczas awarii w Czarnobylu w 1986 roku. […] Tamta katastrofa zatruła całe krajobrazy i zabiła setki tysięcy zwierząt domowych. […] Fukushima to więcej niż tylko nazwa miejscowości – to wydarzenie o historycznym znaczeniu. […]”

6 lutego 2015, Naukowcy z Chińskiej Akademii Nauk, Uniwersytetu w Wenecji i Nanjing: „Radioaktywność β odkrywkowych próbek śniegu pobranych wiosną 2011 roku na czterech lodowcach płaskowyżu tybetańskiego – odnotowano oszałamiający skok w każdej z nich, wartości szczytowe kilkadziesiąt razy wyższe od (naturalnego) poziomu tła. Czasowa kolejność tych poziomów sugeruje, że rezultatem katastrofy w Fukushimie była emisja wysokiej radioaktywności. […] Uwolnione substancje promieniotwórcze odpowiadają za skażenie nie tylko Japonii, lecz także rozległych obszarów półkuli północnej – rozprzestrzeniły się za sprawą cyrkulacji atmosferycznej i prądów oceanicznych wywierając wpływ na całą półkulę, a nawet środowisko globalne. […] Opad radioaktywny został wykryty w atmosferze, glebie, wodach powierzchniowych, a także pastwiskach regionów Ameryki Północnej zlokalizowanych w niższej szerokości geograficznej. […] Większość materiałów radioaktywnych przetransportowały wiatry zachodnie, czego wynikiem był opad radioaktywny w Ameryce Północnej. […] Aby dotrzeć do płaskowyżu tybetańskiego, materiał przenoszony przez wiatry zachodnie musi najpierw okrążyć większość globu. […] W maju 2011 roku pobrane zostały próbki śniegu z lodowców Dongkemadi, Gurenhekou, Muztag i Yuzhufeng. W 2005 i 2007 roku dokonaliśmy odwiertów rdzeni lodowych w Tanggula i Yuzhufeng. […] Szczytowe wartości promieniowania β w próbkach śniegu są znacznie wyższe niż w analogicznych próbkach lokalnych rdzeni lodowych, a nawet przekraczają rekordowe poziomy radioaktywności β uwolnionej podczas minionych, atmosferycznych testów broni termojądrowej z początku lat 60. XX wieku. […] Szczytowe wyniki radioaktywności β są od 11.0 do 92.4 raza wyższe od lokalnych, średnich poziomów promieniowania tła. […] Odpowiada za nie opad radioaktywny z Fukushimy. […] Tamtejsza katastrofa nuklearna stworzyła radioaktywny horyzont, który może teraz posłużyć za niezależny znacznik wieku w śnieżnych i lodowych rdzeniach z półkuli północnej […] udostępniając tym samym bezpośredni zapis wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne Ziemi. […]”

18 lutego 2015, ABC News (Australia): „Wewnątrz Fukushimy: ABC zwiedza sparaliżowaną elektrownię. […] Po założeniu zamykanych próżniowo kombinezonów ochronnych i specjalnych aparatów do oddychania operator TEPCO oprowadził ABC po terenie zakładu. […] Wstęp na teren reaktorów nr 1, 2 i 3 jest wzbroniony; z 500 metrów widać porzucony tam sprzęt i samochody. […] [Przewodnik TEPCO, Kenichiro Matsui] przyznał, że koncern nie zna rzeczywistego zakresu problemów. […] Przedstawiciel czwartego pokolenia lokalnych rybaków Hisashi Yoshida powiedział, że [operator] utracił zaufanie mieszkańców dawno temu. […] Shinichi Kumadah, rezydent Fukushimy, który się ewakuował [powiedział ABC], „Kiedy myślę o przyszłości, nie widzę niczego. Nadziei już ma.”

Matthew Carney, korespondent ABC (Azja Północna): „Uporządkowanie reaktora nr 4 będzie łatwiejsze. Uporanie się z reaktorami nr 1, 2 i 3 to zadanie bez porównania trudniejsze. Wypełnione są stopionym paliwem jądrowym. Ludzie nie mogą do nich wejść, ponieważ skończyłoby się to natychmiastową śmiercią. Nie wymyślono jeszcze robotów, które wytrzymałyby ogromne dawki promieniowania panujące w pobliżu stopionych rdzeni. Operator TEPCO przyznaje, że nie zna dokładnej lokalizacji i stanu stopionego paliwa. Urzędnicy twierdzą, że likwidacja potrwa 40 lat, lecz inni eksperci mówią o stuleciach.”

9 lutego 2015, Al Jazeera: „(Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej –) Organ nadzoru nuklearnego ONZ* mówi, że skażona woda, która wycieka z japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima nadal stanowi ‚skomplikowany problem.’ […]”

* MAEA to „organ nadzoru nuklearnego ONZ”? CNN, ABC, naukowcy z Harvardu, a nawet sama ONZ uważają, że tak. Być może powinni skonsultować się w tej kwestii z szefem MAEA: „Staram się wyjaśnić pewne rozpowszechniane w mediach nieporozumienia na temat roli MAEA w sferze bezpieczeństwa jądrowego. […] Nie jesteśmy ‚organem nadzoru bezpieczeństwa jądrowego.’” Raport Bloomberga o MAEA zauważa, że „Wydział bezpieczeństwa agencji nie wzbudził szacunku u autorów amerykańskich depesz dyplomatycznych, którzy opisali go jako kanał marketingowy krajów pragnących sprzedać technologię atomową. […] Sformułowaną przez MAEA misją [jest] promowanie energii atomowej.”

22 lutego 2015, AFP: „Czujniki w elektrowni jądrowej Fukushima wykryły nowy wyciek wysoce radioaktywnej wody do morza. […] Poziomy skażenia do 70 razy przekraczają wysoki promieniotwórczy status zakładu. […] Ten ostatni z całej serii wypadków, które zdarzyły się w zakładzie w minionych miesiącach, odzwierciedla trudności związane z kontrolowaniem i likwidacją elektrowni. […] Operator TEPCO nie był w stanie skutecznie poradzić sobie z coraz większą ilością skażonej wody. […]”

25 lutego 2015, Kyodo: „Wysoce toksyczna woda wycieka z elektrowni Fukushima do oceanu. […] Wysoce radioaktywna woda deszczowa zbiera się na dachu budynku reaktora nr 2. […] Operator TEPCO poinformował o osobnym incydencie, do którego doszło w niedzielę – woda z wysokim stężeniem związków promieniotwórczych trafiła do oceanu w przyzakładowym porcie. Przyczyna i rozmiary wycieku pozostają nieznane.”

25 lutego 2015, Reuters: „[TEPCO sądzi, że] nagromadzenie wysoce skażonej wody na dachu pochodzi ze żwiru i bloków znajdujących się na budynku. […] Operator planuje usunąć je do końca marca.”

25 lutego 2015, Arnie Gundersen, główny inżynier Fairewinds, WDEV (od 30 min.: 15 sek.): „Ciśnienie było w budynku osłonowym tak wysokie, że wysadziło jego górną część.”

25 lutego 2015, IANS: „[Przedsiębiorstwo Tepco] poinformowało o wykryciu pokładów wysoce promieniotwórczej wody na dachu reaktora nr 2. Ciecz zawierała 29.400 bekereli na litr radioaktywnego cezu i 52.000 strontu oraz innych substancji emitujących promieniowanie beta. […] [Operator zakładu] zdecydował się nie upubliczniać tego faktu aż do teraz, ponieważ nie dysponował wynikami analizy poziomu radioaktywności nagromadzonego płynu.”

25 lutego 2015, Newsweek: „Miejscowi rybacy są oburzeni. […] ‚Nie rozumiem, dlaczego [urzędnicy TEPCO] milczeli. […] Operatorzy rybołówstwa są absolutnie zszokowani,’ [powiedział] Masakazu Yabuki, szef spółdzielni rybackiej Iwaki. […] Zakład doświadcza oszałamiającej liczby wypadków.”

25 lutego 2015, Xinhua: „[Koncern] TEPCO potępiony za ukrywanie przez prawie rok najnowszego radioaktywnego wycieku – [Rybacy winią operatora TEPCO za to, że] od kwietnia ubiegłego roku świadome pozwolił na swobodny przepływ substancji radioaktywnych do morza. […] Rząd [premiera] Abe ogłosił w tym roku, że TEPCO będzie głównym sponsorem Igrzysk Olimpijskich w Tokio. […] Lokalna, krajowa i międzynarodowa wściekłość wobec TEPCO stale wzbiera. […] To kolejna oznaka, że kryzys w zakładzie znajduje się poza kontrolą. […]”

25 lutego 2015, NHK: „Rybacy zarzucają TEPCO zdradę. Urzędnik TEPCO przeprosił. […]”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pułapka technologiczna i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.