Nagła zmiana klimatu uderzy nieliniowo – tak jak pandemia

Globalne ocieplenie wyrwie wielkie dziury w delikatnej sieci życia na Ziemi, ostrzega raport Inside Climate News. Temperatury przekroczą limity tolerancji termicznej tysięcy gatunków zwierząt jednocześnie. Podczas gdy niektóre kluczowe gatunki wymierają, całe ekosystemy, takie jak rafy koralowe i lasy, słabną. Niektóre z nich ulegną gwałtownemu upadkowi. Badanie opublikowane 8 kwietnia 2020 r. w Nature stwierdziło, że żadne miejsce na Ziemi nie uniknie tych konsekwencji.

Wielu uczonych postrzega oznaki wymierania – m.in. blaknięcie koralowców Wielkiej Rafy Koralowej czy ogromną śmiertelność ptaków i ssaków na północno-wschodnim Pacyfiku wywołaną falami podmorskich upałów – jako ostrzeżenie przed zbliżającym się upadkiem różnorodności biologicznej świata, powiedział dr Alex Pigot, główny autor analizy, ekspert ds. bioróżnorodności z londyńskiego Kolegium Uniwersyteckiego.

Wiele gatunków bytuje w wąskim zakresie parametrów klimatycznych na małych obszarach. Zmiana klimatu ogrzewa ich habitat tak intensywnie, że panujące realia stają się nieznośne. Gatunki nie mają dokąd migrować. Część z nich wyginie, a zabójczy efekt domina dosięgnie mnóstwo innych organizmów. Gdy trzmielom robi się za gorąco, rośliny mają problem z rozmnażaniem. Gdy owadom i gadom robi się za gorąco, ptaki i ssaki mają problem z zapewnieniem sobie pożywienia.

Kolejne badania ujawniają, w jaki sposób globalne ocieplenie wpływa na poszczególne gatunki. Dzięki tym pracom naukowym wiemy, że znaczna część planetarnego życia znajduje się blisko granicy swojej wytrzymałości termicznej. Nasze wyniki sugerują, iż straty zdziesiątkują liczne gatunki równocześnie, a nie stopniowo – gatunek po gatunku, wyjaśnił Pigot. Nowe dochodzenie po raz pierwszy potwierdziło, iż zaskakująca ilość zwierząt funkcjonujących w różnych ekosystemach przekroczy klimatyczne progi w tym samym czasie, podkreśliła Jennifer Sunday, biolożka z Uniwersytetu McGilla.

Badanie sprecyzowało również, że oddziaływanie globalnego ocieplenia na ekosystemy będzie miało charakter nagły. Myślę, że podświadomie oczekujemy, że zmiana klimatu to proces stopniowy. Nowe ustalenia tłumaczą obrazowo, iż skutki będą napadowe i gwałtowne. Właśnie przekonujemy się, że nasze ludzkie systemy adaptacyjne nie radzą sobie najlepiej ze zdarzeniami synchronicznymi, zauważyła Sunday, nawiązując do globalnej odpowiedzi na pandemię koronawirusa. Odkrycie dobitnie wykazało, iż pewne następstwa klimatyczne będą tak natychmiastowe i rozległe, jak pandemia. Globalne ocieplenie prędko doprowadzi do wszechobecnego spadku różnorodności biologicznej.

Mieszkańcy oceanu tropikalnego.

Społeczności ekologiczne w regionach tropikalnych strefy równikowej cierpią w pierwszej kolejności, ponieważ egzystują na skraju swojej odporności na ciepło. Podobnie dramatyczne jest położenie gatunków występujących na wysokich szerokościach geograficznych, które ocieplają się co najmniej dwa razy szybciej niż średnia globalna. Trend zaczyna się od oceanów, a skończy na lasach. Zagrożenia związane ze zmianą klimatu będą wzbierać z roku na rok.

Najważniejszym, nie wykrytym wcześniej rezultatem naszego dochodzenia jest to, że potencjalnie niebezpieczne warunki klimatyczne nastąpią raptownie, zwrócił uwagę dr Pigot. Naukowiec dostrzega podobieństwa między konkluzją jego badania a bieżącymi dyskusjami o pandemii SARS-CoV-2, która zdaje się zwiększać ogólną świadomość na temat zachowania systemów wykładniczych – po powolnym początku zjawiska obserwujemy jego błyskawiczną ekspansję.

Grupa Doradcza Narodów Zjednoczonych ds. Gazów Cieplarnianych poinformowała w 1990 r., że wzrost średniej temperatury Ziemi o +1°C może wywołać szybkie, nieprzewidywalne i nieliniowe reakcje, które spowodują rozległe uszkodzenia ekosystemu. W pierwszych miesiącach 2020 r. został przekroczony poziom +2°C, który te reakcje spotęguje. Na skutecznie spłaszczenie krzywej przedstawiającej akumulację zagrożeń klimatycznych dla bioróżnorodności jest już za późno. Według badania z 13 listopada 2018 r. nagła zmiana klimatu wyniszczy ziemskie życie.

Nie jest prawdą, że nikt nie przewidział, że potencjalnie niebezpieczne warunki klimatyczne nastąpią nagle. Do takiego wniosku doszedł w 2003 r. biolog ewolucyjny dr Guy R. McPherson z Uniwersytetu Arizony po zredagowaniu książki o wpływie wywołanej przez globalne ocieplenie zmiany wzorów opadów na ekosystemy lądowe. „Kontrowersyjne” do niedawna prognozy uczonego potwierdziła w ostatnim czasie kolejna analiza:

Tereny suche pokrywają około 41% powierzchni lądowej Ziemi, a zamieszkuje je jedna trzecia ludzkości. Na tamtejsze życie duży wpływ ma tzw. suchość, tj. równowaga między ilością deszczówki a wodą traconą poprzez parowanie. Współczynnik suchości rośnie na całym świecie wskutek zmiany klimatu. Eksperci z Laboratorium Ekologii Terenów Suchych i Zmiany Globalnej na Uniwersytecie Alicante (UA) ujawnili 14 lutego 2020 r. na łamach Science, że konsekwencją tego trendu są liczne, nagłe zmiany zachodzące w ekosystemach obszarów suchych. Odkryliśmy, iż wiele cech ekosystemu reaguje nieliniowo na małe wzrosty współczynnika suchości. Oznacza to, że istnieją poziomy, na których występują szybkie, a nawet gwałtowne zmiany spowodowane stosunkowo niewielkimi wzrostami tego współczynnika. Po przekroczeniu pewnych progów suchości ekosystem ulega nieproporcjonalnym przeobrażeniom i staje się jeszcze bardziej suchy, wyjaśnił Santiago Soliveres, współautor badania.

Wpisy powiązane tematycznie.

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Oprac. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimat. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.