Imperialna manipulacja humanitaryzmem

Autor: Steven Chovanec (wersja oryginalna)

6 października 2016

5-letni Omran Daqneesh z Aleppo – instrument cynicznej, medialnej manipulacji (autor: Mahmoud Raslan)

5-letni Omran Daqneesh z Aleppo – instrument manipulacji.

Stany Zjednoczone manipulują humanitarnymi obawami, by chronić swoje zastępcze bojówki (ang. proxy) i imperialny projekt ‚zmiany reżimu’ w Syrii. Media i klasy intelektualne posłusznie temu przyklaskują, promując narrację militarnej agresji pod przykrywką „obrony ludności cywilnej”. Te same argumenty „odpowiedzialności za ochronę” doprowadziły do inwazji na Irak i Libię – uruchomiły gwałtowną eskalację masakr, zamętu i proliferacji brutalnego ekstremizmu w tych krajach. Są one hipokryzyjne, bowiem sprzyjając sprawie podboju i dominacji, zapewnią obfitsze żniwo śmierci i zniszczenia w Syrii.

Włodarzy USA nie obchodzi dobro Syryjczyków, chociaż potępiają rosyjską ofensywę w Aleppo. Wyraźnie ilustruje to fakt, iż wspierani przez Amerykanów ludzie winni są tych samych zbrodni, o które oskarża się Rosję i Syrię: masowe ataki, branie na cel cywilów, niszczenie szkół, szpitali itp. Co więcej, ofensywa w Aleppo nie różni się od tego, co Stany Zjednoczone zrobiły w Manbidż, gdzie podczas wyzwalania miasta z rąk ISIS zastosowano ‚taktykę spalonej ziemi’ – ludność cywilna została potraktowana „jak terroryści lub zwolennicy Państwa Islamskiego”. Zachowanie Amerykanów było prawdopodobnie jeszcze gorsze, ponieważ wsławili się przeprowadzeniem najbardziej zabójczego nalotu na cywilów w historii 5-letniej wojny, masakrując najmniej 73 osoby w miejscu, gdzie nie było bojowników Państwa Islamskiego. Operacja Manbidż nie wywoływała moralnego oburzenia w mediach i wśród braci eksperckiej, co jest zrozumiałe, gdyż teniegodne ofiary były naszymi ofiarami, a nie naszych wrogów. To samo można powiedzieć o kampaniach USA w Ajn al-Arab i Faludży, które bez jakiegokolwiek sprzeciwu obróciły zaatakowane miasta w gruzy.

Arabia Saudyjska również nie przejmuje się losem Syryjczyków, ponieważ od dwóch lat prowadzi okrutne oblężenie i bombardowania Jemenu. Odbywa się to przy czynnym wsparciu Stanów Zjednoczonych i bez najmniejszej troski o życie cywilów. Napaść Saudów stworzyła sytuację humanitarną jeszcze bardziej tragiczną niż w Syrii, uzależniając od pomocy co najmniej 19 milionów Jemeńczyków; całkowita szacowana liczba potrzebujących Syryjczyków to 18 milionów.

Turkowie także nie okazują zainteresowania dolą sąsiadów, o czym świadczy ich zachowanie wobec ludności kurdyjskiej. Milczenie (prezydenta) Erdogana na temat Aleppo świadczy o porozumieniu zawartym pomiędzy nim i prezydentem Putinem, w myśl którego Turcja umocni swoją pozycję w północnej Syrii i powstrzyma natarcie Kurdów w zamian za ograniczenie swojego wsparcia dla rebeliantów i powstańców w Aleppo.

Prawdziwym powodem, dla którego Amerykanie potępiają rosyjską operację jest fakt, iż ich zastępcze powstanie w Aleppo może zostać zdławione w krótkiej, zatrważającej perspektywie. Nie tylko będzie to punkt zwrotny wojny – rebelianci pokonani przez rząd Syrii sprawujący kontrolę nad wszystkimi miejskimi centrami z wyjątkiem Idlib – lecz jak argumentują niektórzy, może to oznaczać koniec amerykańskiej hegemonii nad regionem Bliskiego Wschodu. Innymi słowy, USA usiłują zwrócić globalną opinię publiczną przeciwko Rosjanom, ponieważ chcą powstrzymać ich marsz i obronić swoich uwięzionych w Aleppo rebeliantów.

Zatem kim są rebelianci?

Krótko mówiąc, jest to zbieranina grup wspomaganych przez Stany Zjednoczone – sprzymierzonych z Al-Kaidą i przez nią zdominowanych. Podczas minionego porozumienia o zawieszeniu broni buntownicy odmówili zerwania stosunków z Al-Kaidą i ostentacyjnie umocnili na nowo wzajemny sojusz. Specjalny wysłannik ONZ ds. Syrii niedawno wyjaśnił, że ponad połowa bojowników we wschodnim Aleppo należy do Al-Nusry (‚filia’ Al-Kaidy w Syrii), natomiast Departament Obrony Stanów Zjednoczonych stwierdził, iż „Aleppo kontrolowane jest głównie przez Nusrę”.

Z konkluzją tą zgadzają się również eksperci. W swojej analizie Fabrice Balanche z Instytutu Waszyngtońskiego szczegółowo przedstawia, że w konsekwencji rebelianckich porozumień „Jabhat al-Nusra panuje nad różnymi frakcjami rebeliantów, w tym ‚umiarkowanymi’”. Autor wyjaśnia, że „od wiosny 2016 kontrola Al-Kaidy nad wschodnim Aleppo uległa wzmocnieniu”.

Stany Zjednoczone starają się chronić przed Rosjanami zarówno tych bojowników, jak i amerykańskich oficerów wywiadu, którzy najpewniej zasilają ich szeregi. Opowieść o katastrofie humanitarnej spowodowanej przez Rosję ma ukryć ten fakt, a także uwolnić USA od ciężaru winy za cierpienia ludności Aleppo. To właśnie poparcie udzielone rebeliantom przez Amerykanów jest w głównej mierze odpowiedzialne za tę udrękę.

Mieszkańcy wschodniego Aleppo nigdy nie popierali rebeliantów. Chociaż nie byli oni mile widziani, przynieśli rewolucję i podporządkowali sobie ludzi wbrew ich woli. Kilkoro reporterów, którzy rzeczywiście udali się do miasta, opisuje jak Aleppo zostało opanowane przez brutalne milicje dzięki fali represji, a mieszkańcy „dojrzeli promyk nadziei”, gdy z okolicy zaczęła usuwać intruzów syryjska armia. Ludzie zgromili podłą rewolucję, a rządy rebeliantów scharakteryzowali jako „plagę terroryzmu”. Oczywiście nie obeszło to wówczas Stanów Zjednoczonych, które teraz mienią się „obrońcami” cywilów z Aleppo.

Od 200 do 600 tysięcy osób przesiedlono do kontrolowanej przez rząd zachodniej części miasta. Cywilami, którzy pozostali, są przede wszystkim opłacane za posłuszeństwo rodziny bojowników. Oficjalna ich liczba to 200 tysięcy, choć faktycznie może być ich znacznie mniej, około 40-50 tysięcy.

Niemniej pozostałym cywilom, którzy zostali uwięzieni w strefie wojny, wyjazd uniemożliwiono.

W trakcie pierwszego zawieszenia broni otworzone zostały humanitarne korytarze i armia syryjska zachęcała cywilów do opuszczenia miasta. Rebelianci zatrzymali chętnych – według doniesień posunęli się nawet do ich zabijania. Próba ewakuacji spotkała się z ostrym sprzeciwem Stanów Zjednoczonych, które stwierdziły, że niewinni ludzie „powinni móc pozostać w swoich domach”. Radykalne grupy wykorzystywały ludność cywilną jako żywe tarcze. Potwierdził to specjalny wysłannik ONZ Steffan de Mistura, który cytuje raporty wskazujące na to, iż rebelianci „celowo rozmieszczali stanowiska strzeleckie w pobliżu infrastruktury społecznej; obok i wewnątrz dzielnic mieszkaniowych”. Rząd Syrii od zawsze stosował strategię oddzielania cywilów od powstańców, ponieważ walka z wrogiem, który nie ukrywa się wśród ludności cywilnej, jest po prostu bardziej skuteczna. Strategią USA i rebeliantów jest zapobieganie tej separacji.

Według dobrze poinformowanej osoby, która utrzymuje kontakty z syryjskimi urzędnikami wysokiego szczebla, USA i UE za każdym razem odrzucały propozycje rządu, by rozdzielić cywilów i bojowników, ponieważ „pomogłoby to wam odnieść zwycięstwo. Jest to zasadne, zważywszy, że ewakuacja wszystkich mieszkańców wschodniego Aleppo usunęłaby ostatnią barierę powstrzymującą syryjskie wojska przed wyeliminowaniem przeciwników. I odbyłoby się to bez głosów wzburzenia społeczności międzynarodowej. Informator wyjaśnia: „Wojna w Syrii jest miejskim teatrem działań militarnych. Jedynym sposobem powstańców na utrzymanie swoich pozycji jest użycie obszarów mieszkalnych jako kryjówek i centrów operacyjnych. Natomiast syryjska armia chciałaby walczyć na terenie pozbawionym obecności cywilów.”

Ci, którzy twierdzą, że chronią ludność cywilną w Aleppo przed rosyjskim i syryjskim natarciem, w rzeczywistości wykorzystują ją jako środek mający zabezpieczyć ich powodzenie na polu bitwy.

Uwzględniając te realia, rząd syryjski przyjął strategię sporadycznego bombardowania w celu przestraszenia cywilów i zmuszenia ich do ucieczki z lokalizacji kontrolowanych przez wroga. To dlatego armia Syrii niedawno przerwała natarcie, by pozwolić na ewakuację ludności.

Gdyby komuś istotnie zależało na uratowaniu rezydentów wschodniego Aleppo, w sposób oczywisty starałby się zorganizować ich wyprowadzenie ze strefy walk; sponsorzy grup walczących z rządem wywarliby na nich presję, by to umożliwić. Od tego momentu wszystkie strony konfliktu byłyby zobligowane do przestrzegania przyjętych rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, które wzywają do zaprzestania pomocy finansowej i kadrowej Al-Kaidzie, powstrzymania Al-Kaidy „i wszystkich innych powiązanych z nią podmiotów”, a także „wyeliminowania bezpiecznych azylów utworzonych (przez te podmioty) na znacznych obszarach Syrii” – jednym z największych jest Aleppo.

Niestety, tylko Syria i Rosja wywiązują się z tych zobowiązań, podczas gdy USA i ich sojusznicy świadome je blokują. Media i intelektualiści posłusznie usuwają z zachodniej narracji wszystkie niewygodne fakty, które są sprzeczne z interesami politycznych strategów w Waszyngtonie. Tak oto media demaskowane są jako całkowicie podległe władzy państwowej – zawzięcie zabiegają o społeczne poparcie dla kolejnej wojskowej agresji usprawiedliwianej fałszem i półprawdami, co w identyczny sposób doprowadziło już do katastrof w Libii i Iraku. Kiedy wojska Stanów Zjednoczonych usuwały ISIS z Manbidż, podobnie jak Syria Al-Kaidę z Aleppo, zabijając wówczas setki cywilów, nie pojawiła się żadna dyskusja, a tym bardziej międzynarodowy protest.

Teraz niezliczeni komentatorzy apelują o „ocalenie” Syryjczyków poprzez bombardowania i zalanie strefy wojennej jeszcze większą ilością broni i bojowników. Jak na ironię używają „humanitarnego” argumentu, postulując rozwiązania, które zwielokrotnią niedolę i liczbę zabitych. Rebelianci zdominowani są przez ekstremistów i udzielanie im dalszego wsparcia jeszcze bardziej wzmocni dżihadystów zaangażowanych w projekt czystek etnicznych, podbojów i reakcyjnych, teokratycznych rządów. Bombardowanie pomoże Syrii szybciej pogrążyć się w morderczym chaosie, tak jak miało to miejsce w Iraku i Libii.

Mamy tu do czynienia z międzynarodową wojną zastępczą. Względami humanitarnymi manipuluje się bez skrupułów w imię interesów nie mających nic wspólnego z troską o niewinnych ludzi. Nie ulegajmy temu pseudo-humanitaryzmowi, który przyniesie więcej wojen, imperializmu, a tym samym więcej śmierci i zniszczenia.

Rodzina Omrana Daqneesha, czteroletniego syryjskiego chłopca, który stał się międzynarodowym symbolem bitwy o Aleppo, powiedziała, że ich dziecko zostało wykorzystane przez aktywistów opozycyjnych do celów propagandowych. W serii wywiadów przeprowadzonych w czerwcu 2017 Mohamad Kheir Daqneesh, ojciec dziecka, powiedział, że Aleppo Media Center przedstawiło fałszywe okoliczności uderzenia w jego dom i sfilmowało synka bez zgody rodziców.

guardianWiększość Syryjczyków popiera prezydenta al-Asada. Media zachodnie milczą. [The Guardian, 1.10.2016]

Załóżmy, że wiarygodny sondaż opinii publicznej potwierdziłby, iż większość Syryjczyków chce, by prezydentem kraju pozostał Baszar al-Asad. Czy nie byłaby to ważna wiadomość? Zwłaszcza, że wynik byłby sprzeczny z dominującą narracją na temat kryzysu syryjskiego, a media za bardziej zasługujące na nagłośnienie uznają to, co jest nieoczekiwane. Niestety, nie w każdym przypadku. Gdy relacja z rozgrywającego się dramatu przestaje być sprawiedliwa i zamienia się w propagandową broń, niewygodne fakty są tłumione. Tak się stało w przypadku wyników niedawnej ankiety YouGov Siraj w sprawie Syrii, przeprowadzonej na zlecenie The Doha Debates, którą finansuje Fundacja Katar. Rodzina królewska Kataru przyjęła jedno z najbardziej wojowniczych stanowisk wobec Asada – emir właśnie wezwał wojska arabskie do interwencji – dobrze więc się stało, że The Doha Debates opublikowała rezultat na witrynie internetowej. Szkoda, że został on zignorowany przez niemal wszystkie media w każdym z krajów Zachodu, którego rząd nawołuje do usunięcia syryjskiego przywódcy.

Podczas gdy większość Arabów spoza Syrii uważa, że prezydent powinien podać się do dymisji, nastroje w kraju prezentują się zgoła inaczej. Około 55% społeczeństwa opowiada się za pozostaniem Asada u władzy. Motywem tego wyboru jest strach przed wojną domową – widmo, które może jawić się jako teoretyczne z perspektywy obywateli mieszkających poza granicami państwa. Mniej korzystną wieścią dla reżimu Asada jest to, iż połowa ankietowanych akceptujących utrzymanie jego prezydentury domaga się, by w najbliższej przyszłości zorganizował wybory. W swoich ostatnich wystąpieniach Asad zapewniał, że ma taki zamiar. Ważne jest jednak, aby możliwie szybko opublikował prawo wyborcze, dopuścił udział wszystkich partii politycznych i zobowiązał się do udzielenia zgody na obecność niezależnych obserwatorów.

real-news-logoSankcje nałożone na Syrię przez USA i UE uderzają w ludność cywilną [Real News Network, 29.09.2016]

Pozyskany przez The Intercept raport ONZ ustalił, że sankcje USA i UE pogarszają kryzys humanitarny w Syrii. Dokument pt. „Humanitarne skutki jednostronnych środków ograniczających zastosowanych wobec Syrii” wykazał, że szkodliwy wpływ sankcji na udzielaną pomoc, handel, opiekę zdrowotną i infrastrukturę kraju odbija się na obywatelach. Konkluzja brzmi: „Bez natychmiastowej reakcji negatywny wpływ utrzyma się na długo po zniesieniu lub zmodyfikowaniu sankcji i może stworzyć nową katastrofę pod względem druzgocących skutków ekonomicznych i humanitarnych.”

Raport powstał na zlecenie ONZ, by zbadać i przeanalizować humanitarne konsekwencje środków represyjnych USA i UE wymierzonych w Syrię. Zwłaszcza w świetle kryzysu humanitarnego, który uważany jest za jeden z największych od czasu II wojny światowej. Podczas rozmów z pracownikami organizacji pozarządowych (NGO) i nierządowych, które niosą pomoc krajowi, okazało się, że napotykają one wiele trudności z powodu narzuconych przez USA i UE ograniczeń. Wiele z nich poinformowało o tym, iż sankcje faktycznie zablokowały dostawy środków, których Syryjczycy potrzebują najpilniej – leków, sprzętu medycznego i zestawów do bezpiecznego przechowywania krwi, części zamiennych do pomp wodnych, samochodów ciężarowych i osobowych, elektrowni. Naprawa uszkodzonej podczas bombardowań infrastruktury zajmuje tym grupom wiele miesięcy.

Rania Khalek, zastępczyni redaktora naczelnego witryny Electronic Intifada i autorka opublikowanego przez The Intercept artykułu o raporcie ONZ, powiedziała:

Poza paraliżem pomocy humanitarnej jest jeszcze inna kwestia – destabilizacja syryjskiej gospodarki poprzez sankcje nałożone na banki. System bankowy praktycznie nie działa. Syryjczycy nie mogą dokonywać żadnych transakcji. Bankomaty nie funkcjonują, PayPal i inne podobne usługi nie są świadczone. Wszystko odbywa się przy użyciu gotówki lub weksli. Trudno jest sprowadzić fundusze z zagranicy. Inne banki często odmawiają realizowania przelewów, bo obawiają się reperkusji. Postępują tak nawet w przypadku legalnych operacji. Zdarza się, że grupy humanitarne nie otrzymują niezbędnych funduszy, by zapłacić swoim pracownikom i dostawcom. Pomoc zarówno dla rządu, jak i oblężonych obszarów Syrii jest opóźniana i wstrzymywana, co potęguje tragedię.

Sankcje nie działają. Krzywdzą zwykłych ludzi. Zapytałam o nie Departament Stanu USA. Odpowiedzieli, że winę za wszystko ponosi Baszar al-Asad. To on powoduje humanitarny kryzys. Mimo niepodważalnych, oczywistych dowodów, całkowicie zaprzeczyli, że sankcje tragicznie doświadczają ludność cywilną. Tak brzmało dyżurne stanowisko USA wobec Iranu i Iraku. Poza tym należy pamiętać, że Stany Zjednoczone nie ograniczają się w swoich działaniach do sankcji. Każdego roku wydają co najmniej miliard dolarów na broń dla syryjskiej opozycji. Są to odłamy różnych grup i tak naprawdę nie wiadomo, kto przejmuje ten arsenał. Mamy inne kraje – m.in. Arabię Saudyjską, Katar i Turcję – które dozbrajają i zapewniają pomoc rebelii. W rzeczywistości podsycają konflikt. Zatem finansując partyzantkę, Ameryka przedłuża militarną konfrontację. Jednocześnie utrudnia niesienie humanitarnej pomocy za sprawą sankcji. Obnaża to hipokryzję polityki Waszyngtonu.

Wojna w Syrii trwa już pięć lat. Sytuacja humanitarna jest naprawdę zła. Jeśli ulegnie pogorszeniu, można sobie wyobrazić, że wydarzenia potoczą się w tym samym kierunku, co w Iraku. Sankcje ONZ, o których zatwierdzenie bardzo zabiegały USA, pogorszyły (w latach 90.) stan instytucji państwa do tego stopnia, że pięćset tysięcy dzieci poniżej piątego roku życia zmarło wskutek braku lekarstw, głodu i chorób, którym można było zapobiec. W powtórzeniu tego scenariusza przeszkadza jedynie fakt, iż Rosja i Chiny zawetowały podejmowane przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników próby nałożenia na Syrię sankcji ONZ. W sensie humanitarnym byłaby to katastrofa.”

Wybrane wpisy: „Geneza wojny w Syrii”, „Syria: Kilka niehumanitarnych przyczyn potencjalnej ‚interwencji’”, „Upadek Jemenu przedsmakiem tego, co nadchodzi , „Nieznana statystyka ofiar bez wartości”, „Świat, który stworzyliśmy, wykracza poza koszmar George’a Orwella”

Tłumaczenie: exignorant

Reklamy
Opublikowano Imperialne wojny, militaryzm i terror państwowy

Chronologia zabójstwa Kaddafiego

CounterPunchAutor: Chris Welzenbach (wersja oryginalna)

5 października 2016

W swoim artykule „Kłamstwa stojące za wojną Zachodu z Libią”, opublikowanym 14 kwietnia 2011 na łamach Pambazuka News, Jean-Paul Pougala opisuje jak Afryka rozwinęła własny transkontynentalny system komunikacji poprzez pozyskanie satelity telekomunikacyjnego 26 grudnia 2007. Koszt orbitera opiewał na kwotę 400 milionów dolarów; Afrykański Bank Rozwoju wyłożył 50 milionów, Bank Rozwoju Afryki Zachodniej dołożył 27 milionów. Libia umożliwiła zrealizowanie transakcji przeznaczając na ten cel 300 milionów. Pougala pisze, że po uruchomieniu nowy system „połączył cały kontynent dzięki telefonii, telewizji, radiu oraz innym zastosowaniom technologicznym, takim jak telemedycyna i kształcenie na odległość”.

Po 14 latach opieszałości Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i Banku Światowego hojność libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego pozwoliła na ten jednorazowy zakup, który zaoszczędził państwom Afryki 500 milionów dolarów w rocznych opłatach leasingowych za dostęp do urządzenia, a zachodnie banki pozbawił potencjalnych miliardów wyprowadzanych dzięki kredytom i odsetkom. Kaddafi dążył wówczas do ustanowienia trans-afrykańskiej bankowości opartej na złocie, aby wyrwać cały kontynent z niewoli finansowej MFW i Banku Światowego – co poważnie zaszkodziłoby obu tym drapieżnym podmiotom.

Od 2003 Kaddafi pracował nad poprawą swojej reputacji sponsora terroryzmu. Wyrzekł się wszelkiego wspierania organizacji terrorystycznych i utworzył fundusz, by zadośćuczynić ofiarom lotu 103 linii Pan Am i 772 linii UTA, za których zniszczenie odpowiadały akty terroru ponoć sfinansowane przez Libię. W dniu 10 grudnia 2007 Kaddafi udał się do Francji na pogawędkę z ówczesnym prezydentem Nicolasem Sarkozym.

Podczas spotkania w Pałacu Elizejskim Kaddafi i Sarkozy podpisali kontrakty na sprzęt wojskowy i elektrownię jądrową o łącznej wartości 15 miliardów dolarów, jednakże porządek dnia obejmował też sprawy nie związane z handlem. W raporcie z 12 marca 2012 francuskie konsorcjum dziennikarstwa śledczego Mediapart stwierdziło: „Według informacji zawartych w poufnym raporcie przygotowanym przez uznanego francuskiego eksperta ds. terroryzmu i finansowania działalności terrorystycznej kampania wyborcza prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego otrzymała potajemnie w 2007 roku 50 milionów euro od reżimu libijskiego dyktatora, zamordowanego pułkownika Muammara Kaddafiego.” Dokumenty Mediapart 11 września 2016 ujawniły, że stosunki finansowe między Kaddafim i Sarkozym sięgają 10 grudnia 2007.

(W ślad za pierwszym opublikowaniem tej informacji Sarkozy zaprzeczył w 2012, jakoby przyjął libijskie pieniądze na finansowanie swojej kampanii – co jest we Francji niezgodne z prawem i mogło wtrącić go do więzienia – i próbował pozwać Mediapart. Kiedy wszczęto oficjalne dochodzenie w sprawie jego poczynań i fragmenty tajnego raportu pojawiły się na stronie internetowej Mediapart, dowody jednoznacznie potwierdziły fakt, iż Sarkozy przyjął pieniądze od Kaddafiego.)

Kaddafi zorientował się, że ze względu na swoje zaangażowanie w sprawę telekomunikacji satelitarnej i propozycję panafrykańskiego systemu bankowego (Zachód bez wątpienia był jej świadomy) jego popularność wśród zachodnich przywódców słabnie i wkrótce może stać się celem operacji „zmiana reżimu”. Pułkownik prawdopodobnie miał nadzieję, że finansowanie kampanii Sarkozy’ego będzie ubezpieczeniem, które pozwoli mu uniknąć przedwczesnej śmierci. Tymczasem starał się być postrzegany jako dobry, prozachodni mąż stanu. W sierpniu 2008 podpisał porozumienia z USA formalizujące odszkodowania dla ofiar terroru państwowego, a we wrześniu 2008 sekretarz stanu Condoleezza Rice odwiedziła Libię i oświadczyła, że stosunki pomiędzy dwoma narodami weszły w „nową fazę”.

Ale w lutym 2009 Kaddafi został wybrany na przewodniczącego Unii Afrykańskiej, po raz pierwszy użył terminu „Stany Zjednoczone Afryki” i nadmienił o możliwości utworzenia panafrykańskiego systemu bankowego. (12 marca 2009 Sarkozy złowróżbnie uczynił Francję częścią NATO, przez co zerwał z tradycją trwającą od czasów de Gaulle’a.) W sierpniu 2009 z aresztu w Szkocji zwolniono Abdelbaseta Aliego al-Megrahi – skazanego za udział w zamachu na lot 103 linii Pan Am – i Libijczycy zgotowali mu powitanie godne bohatera. Kilka miesięcy później Libia podpisała z Rosją kontrakt na zakup broni o wartości 1.8 miliarda dolarów. Zdarzenia te nie poprawiły notowań Kaddafiego w oczach Zachodu.

Ponadto na szali znalazła się pokaźna suma pieniędzy. Przed zakończeniem panowania Kaddafiego bogata w ropę Libia dysponowała rezerwami gotówkowymi w kwocie 150 miliardów euro, natomiast w skarbcach pułkownika zalegały 143 tony złota. Jak napisał w swoim artykule Paugala: „(Duża część tych funduszy) została odłożona jako libijski wkład w trzy kluczowe projekty, które miały zwieńczyć dzieło afrykańskiej federacji – Afrykański Bank Inwestycyjny w libijskiej Syrcie, utworzenie w 2011 Afrykańskiego Funduszu Walutowego oraz Afrykańskiego Banku Centralnego w nigeryjskiej Abudży: po rozpoczęciu drukowania afrykańskich pieniędzy instytucja ta pogrzebałby franka (CFA), za pośrednictwem którego na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat Paryż był w stanie kontrolować część krajów kontynentu.”

7 czerwca 2016 w swoim wpisie na portalu Black Opinion Bob Fitrakis napisał:

Prawdziwe powody ataku zostały omówione [29 kwietnia 2011] w najbardziej bezpośredni sposób przez Johna Perkinsa, najsłynniejszego, zreformowanego ‚ekonomicznego zabójcy’.

Perkins zwrócił uwagę, że atak na Libię, podobnie jak inwazja na Irak, dotyczył władzy i kontroli nad zasobami, nie tylko ropy, ale i złota. Libia miała najwyższy standard życia w Afryce. Według MFW Bank Centralny Libii był w 100% własnością państwa. MFW szacował, że w swoich skarbcach trzyma prawie 144 tony złota.

Członkowie NATO wyprawili się tam niczym współcześni piraci z Berberii, aby zagrabić libijskie złoto. Rosyjskie media potwierdziły słowa Perkinsa informując, że jako pan-Afrykańczyk i były przewodniczący Unii Afrykańskiej Kaddafi postulował wykorzystanie złota Libii i Afryki Południowej do stworzenia kontynentalnej waluty opartej na złotym dinarze.

Znamienne jest, że w miesiącach poprzedzających przyjęcie rezolucji ONZ, która pozwoliła Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom na wysłanie wojsk do Libii, Muammar Kaddafi otwarcie opowiadał się za ustanowieniem nowej, konkurencyjnej dla dolara i euro waluty. Faktycznie wezwał kraje afrykańskie i muzułmańskie do zawiązania sojuszu, który uczyniłby tę nową jednostkę monetarną główną formą wymiany gotówkowej. Państwa uczestniczące sprzedawałyby ropę i inne zasoby Amerykanom i reszcie świata wyłącznie za dinary, wyjaśnił Perkins.

W grudniu 2010 rewolucja w Tunezji obaliła tamtejszy rząd. Miesiąc później nadeszła seria zdarzeń okrzyknięta przez zachodnią prasę „Arabską wiosną”: powstania obywatelskie w Omanie, Jemenie, Egipcie, Syrii i Maroku. Chociaż w Tunezji rewolta doprowadziła do konkretnych zmian, to w Egipcie została brutalnie stłumiona, a w Syrii i Jemenie wywołała wojny domowe, które wciąż trwają. W Omanie i Maroku bunt wygasł.

W Libii wydarzenia miały osobliwy początek. Od 15 lutego 2011 na terenie kraju wybuchały protesty domagające się obalenia Kaddafiego. 20 lutego 2011 podano informację, że w wynikłych starciach życie straciło około 300 cywilów i Kaddafi użył w Trypolisie samolotów bojowych przeciwko opozycjonistom. Sarkozy dostrzegł w tym okazję do obrony francuskich bankierów i zatuszowania nielegalnego układu finansowego z Kaddafim. 10 marca 2011 prezydent Francji oficjalnie uznał libijską Narodową Radę Tymczasową (National Transitional Council – NTC), przykrywkę „rebeliantów”, i zażądał utworzenia „strefy zakazu lotów” na wypadek, gdyby Kaddafi sięgnął po broń chemiczną lub wyekspediował siły powietrzne przeciwko własnemu narodowi.

W raporcie z 11 marca 2011 The Guardian zauważył:

Jednostronną decyzję Sarkozy’ego o uznaniu tymczasowej rady Libii za prawowitego przedstawiciela narodu libijskiego uznano za rażąco przedwczesną. „Sarkozy postępuje nieodpowiedzialnie,” skonstatował jeden z dyplomatów UE.

Mark Rutte, holenderski premier, powiedział: „Uważam to posunięcie Francji za szalone. Obejście jakiejkolwiek praktyki dyplomatycznej stwierdzeniem ‚Uznamy rząd przejściowy’ nie jest dla Libii rozwiązaniem.”

19 marca 2011 Sarkozy wysłał do Libii francuskie samoloty i wydał rozkaz, by lotniskowiec Charles de Gaulle wpłynął na libijskie wody. Francuzi nie działali w pojedynkę. 15 marca 2011 na terenie Libii rozbił się amerykański F-15. 29 marca 2011 USA potwierdziły, że nad Libię skierowane zostały jednostki A-10 Warthog oraz latające fortece A-130. 16 kwietnia 2011 podczas wywiadu telewizyjnego dziennikarz Jeremy Scahill powiedział:

Działających na miejscu (w Libii) agentów CIA łączy z rebeliantami relacja przypominająca serwis randkowy świata tajnych służb. Jak powiedział pułkownik Jacobs, jest to standard. Bardziej niepokojący jest fakt, że na terenie Libii są już z pewnością jednostki amerykańskich sił specjalnych, które malują cele do nalotów. Ale muszę powiedzieć, że scenariusz jaki kreślisz mówiąc o zbrojeniu tzw. „bojowników o wolność” przywołuje obrazy z katastrofalnych ‚brudnych wojen’ lat 80. XX wieku. Stany Zjednoczone angażują się w libijską wojnę domową. Rebelianci wymagają wojskowego szkolenia. Postulujesz, że Amerykanie muszą udzielić całkowitego wsparcia jednej ze stron tego konfliktu. (Cytat z książki Michaela Arriry.)

Hillary Clinton i Nicolas Sarkozy.

Hillary Clinton i Nicolas Sarkozy.

W artykule z 7 czerwca 2016 Fitrakis pisze:

…odtajniony dokument amerykańskiego Departamentu Stanu przesłany do Hillary Clinton 1 kwietnia 2011 przez jej głównego asystenta Michaela Blumenthala potwierdził, iż konkluzja Perkinsa była słuszna i atak na Libię nie miał nic wspólnego z Kaddafim jako zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych i NATO, a podyktowany był grabieżą jego złota.

Blumenthal doniósł Clinton, że rząd Kaddafiego posiada 143 tony złota i podobną ilość srebra; pod koniec marca 2011 rezerwy te przeniesiono do Sabhy (południowy zachód – w kierunku libijskiej granicy z Nigrem i Czadem); zabrano je ze skarbca Banku Centralnego Libii w Trypolisie.

Blumenthal nadmienił o przeznaczeniu metali szlachetnych Kaddafiego: złoto zostało zgromadzone przed aktualną rewoltą i miało być wykorzystane do ustanowienia panafrykańskiej waluty w oparciu o złoty dinar libijski. Plan ten opracowano, ażeby zapewnić frankofońskim krajom afrykańskim alternatywę wobec franka (CFA).

Blumenthal wyraźnie wyartykułował powód interwencji NATO oraz imperialnej grabieży uskutecznionej przez Francję. Oficerowie francuskiego wywiadu odkryli ów plan krótko po rozpoczęciu rebelii i był to jeden z czynników, który wpłynął na decyzję prezydenta Nicholasa Sarkozy’ego o ataku na Libię.

Nielegalna wojna Francji i NATO przeciwko Libii miała pięć powodów. Według Blumenthala Sarkozy chciał: a. uzyskać większą część libijskiej nafty, b. rozszerzyć wpływy Francji w Afryce Północnej, c. poprawić własną sytuację w kraju, d. stworzyć francuskiej armii okazję do potwierdzenia swojej pozycji w świecie, e. uporać się z obawami doradców związanymi z długoterminowym zamiarem Kaddafiego, by zastąpić Francję jako dominującą siłę we francuskojęzycznej Afryce.

Z e-maila jasno wynika, że Blumenthal rozumiał potrzebę ochrony francuskich bankierów przed ambitnym planem uruchomienia trans-afrykańskiej bankowości opartej na złocie, ale nie był w stanie uchwycić ukrytego motywu Sarkozy’ego – eliminacji dowodów przestępstwa. Należy również zauważyć – i podkreślić – że żaden z powodów wymienionych przez Blumenthala w inkryminującej korespondencji nie mógł usprawiedliwić niczym nie sprowokowanego ataku na suwerenne państwo.

30 marca 2011 kolejnym przejawem pogarszających się stosunków między Libią a Zachodem było wydalenie przez rząd brytyjski pięciu dyplomatów z ambasady libijskiej. W ciągu kolejnych miesięcy walki rozlały się po całym terytorium Libii. W pewnym momencie doszło do zawieszenia broni pomiędzy rządem i NTC, ale nie trwało długo i w sierpniu 2011 państwo ponownie pogrążyło się w wojnie domowej.

Po 31 marca 2011 Stany Zjednoczone narzuciły „zakaz lotów nad Libią”, rzekomo w celu ułatwienia prawowitym powstańcom odsunięcie od władzy krwiożerczego dyktatora, lecz wynikłe bombardowania wykroczyły daleko poza deklarowane obalenie Kaddafiego. 18 lipca 2011 lotnictwo NATO uderzyło w Wielką Sztuczną Rzekę, monumentalny projekt nawadniania, który zaopatrywał w wodę tysiące hektarów jałowych gruntów. Samoloty, które dopuściły się tej zbrodni nie poprzestały na zniszczeniu kluczowego elementu infrastruktury Libii; 22 lipca 2011 zrównały z ziemią fabrykę, która według raportu Ellen Brown z 14 marca 2016 jako jedyna produkowała rury niezbędne do naprawy systemu irygacji. Ta haniebna dewastacja nie miała żadnego praktycznego celu poza zbiorowym ukaraniem Libijczyków.

Zabity Kaddafi. Klatka z materiału wideo nakręconego 20.10.2011 (Reuters).

Zabity Kaddafi. Klatka z materiału wideo nakręconego 20.10.2011 (Reuters).

Przy współudziale mocarstw zachodnich „rebelianci” otoczyli Trypolis i 21 sierpnia 2011 miasto poddało się NTC. Kaddafi, jego najbliższa rodzina i pracownicy uciekli do Syrty. 20 października 2011 po godzinie 20-ej pułkownik podjął próbę ucieczki z miasta przed zbliżającymi się „rebeliantami”. Konwój 75 aut wykryły samoloty RAF-u. Amerykański dron Predator, obsługiwany gdzieś w okolicach Las Vegas przez anonimowego operatora wpatrującego się w komputerowy ekran, odpalił pierwsze pociski w stronę pędzących samochodów. To samo zrobiły samoloty RAF-u. W ogniu stanęło dziesięć pojazdów. Kaddafi przeżył atak, lecz po upływie niedługiego czasu wytropiła go NTC – ukrywał się w rurze kanalizacyjnej. Zaraz potem został pobity, dźgnięty bagnetem w odbyt i zastrzelony.

Przed morderstwem Kaddafiego Libia była krajem stabilnym, choć nie przypominała tradycyjnej wspólnoty narodowej. Według raportu pt. „Libia Kaddafiego była najzamożniejszą demokracją Afryki” autorstwa Garikaia Chengu państwo podzielono na kilka małych społeczności stanowiących „autonomiczne mini-kraje”. Sprawowały one kontrolę nad swoimi okręgami i mogły podejmować wiele decyzji m.in. o podziale przychodów z produkcji ropy oraz alokacji środków budżetowych. W ramach tych mini-państw trzema głównymi instytucjami libijskiej demokracji były Komitety Lokalne, Kongresy Ludowe i Rewolucyjne Rady Wykonawcze. Chengu szczegółowo wyjaśnia, w jaki sposób komitety zgłaszały postulaty do kongresów, a te przekazywały decyzje radom wykonawczym, tworząc tym samym szeroki konsensus, który wywierał wpływ na całą populację. „Libijski system demokracji bezpośredniej słowo ‚wybory’ zastąpił ‚wyróżnieniem’ i unikał politycznej agitacji, która jest cechą tradycyjnych partii politycznych i przynosi korzyść wyłącznie burżuazji,” pisze Chengu. „W przeciwieństwie do Zachodu Libijczycy nie głosowali raz na cztery lata na prezydenta i lokalnego parlamentarzystę, który decydowałby za nich. To sami Libijczycy podejmowali decyzje dotyczące polityki zagranicznej, krajowej i gospodarczej.” Obalenie Kaddafiego usunęło ustrój, który funkcjonował sprawnie i sprawiedliwie od bez mała pół wieku.

Nicolas Sarkozy pozostaje wolnym człowiekiem. Nie stanął jeszcze przed sądem za nielegalne przyjęcie libijskich pieniędzy na finansowanie kampanii prezydenckiej oraz wszczęcie nielegalnej wojny celem zatuszowania swoich przestępczych relacji z Kaddafim.

Wiele już napisano o katastrofie, jaka ogarnęła Libię po morderczym ataku Francji i NATO – 400 tysięcy ludzi pozbawionych domów, niekończący się cykl terroru i represji, powstanie kolejnego upadłego państwa w następstwie polityki zagranicznej USA. Jednak największą szkodę wyrządzono samej Afryce, ponieważ realizacja wysuniętej przez Kaddafiego inicjatywy zainaugurowania trans-afrykańskiego systemu bankowego sprawiłaby, że po raz pierwszy od wielu stuleci w zasięgu tego nieszczęśliwego kontynentu znalazłaby się prawdziwa wolność i niezależność. Kraje Zachodu nie mogły tego zaakceptować. Wolność i sprawiedliwość nigdy nie były częścią ich strategii.

Wiadomość o śmierci Kaddafiego dotarła do Hillary Clinton wieczorem 20 października 2011 podczas wywiadu, jakiego udzielała stacji CBS. W przerwie między nagraniami pozwoliła sobie na żart w obecności współpracowników: „Przybyliśmy, zobaczyliśmy, on zdechł.” Klasnęła w dłonie i roześmiała się triumfalnie. To najpodlejsza wypowiedź przedstawiciela rządu USA w dziejach.

Wyniki śledztwa parlamentarzystów Wielkiej Brytanii w sprawie wojny w Libii

Sytra zniszczona przez NATO i „rebeliantów”.

Sytra zniszczona przez NATO i „rebeliantów”.

house-of-commonsOpublikowany 6 września 2016 raport ponadpartyjnej Komisji Spraw Zagranicznych Izby Gmin parlamentu Wielkiej Brytanii – sporządzony na podstawie zeznań decydentów, przeglądu dokumentacji i dochodzenia przeprowadzonego w Afryce – ustalił, że wojna w Libii została uzasadniona serią kłamstw, zniszczyła kraj, rozprzestrzeniła terroryzm i wywołała fale uchodźców. Zagrożenie dla cywilów ze strony władz rozmyślnie wyolbrzymiono. Libijski rząd faktycznie walczył z islamskimi terrorystami z siedzibą w Bengazi. Zachód i jego sojusznicy bezpośrednio wspierali i przekazywali broń powiązanym z Al-Kaidą rebeliantom. Pułkownik Kaddafi złożył propozycję oddania władzy, ale włodarze Zachodu – z nieprzejednaną Hillary Clinton na czele, która przekonała wahającego się Baracka Obamę – przystąpili do krwawego obalenia reżimu.

WikiLeaks: Wojna z Libią była wojną Sekretarz Stanu USA

Podczas wywiadu udzielonego Johnowi Pilgerowi w pierwszych dniach listopada 2016 Julian Assange, założyciel i wydawca WikiLeaks, powiedział: „Libia była przede wszystkim wojną Hillary Clinton. Barack Obama początkowo wyrażał sprzeciw. Kto był orędownikiem tej wojny? Hillary Clinton. Jest to udokumentowane w jej e-mailach. Zadanie powierzyła swemu ulubionemu agentowi Sidney’owi Blumenthalowi. Wśród 33.000 e-maili Hillary Clinton, które opublikowaliśmy, 1.700 dotyczy wyłącznie Libii. Nie chodziło jedynie o tanią libijską naftę. Usunięcie Kaddafiego i likwidację państwa postrzegała jako coś, co wykorzysta w wyborach na prezydenta. Pod koniec 2011 pojawił się wewnętrzny dokument o nazwie ‚Libia Tik Tak’ opracowany przez Hillary Clinton, który w sposób chronologiczny opisuje, że była ona centralną postacią planu zniszczenia kraju. W rezultacie zginęło około 40.000 osób. Do Libii wprowadzili się dżihadyści i Państwo Islamskie. Wywołało to europejski kryzys uchodźców i migrantów, bo do ludzi opuszczających Libię dołączyli potem uciekinierzy z Syrii i innych krajów afrykańskich zdestabilizowanych w wyniku napływu broni. Państwo libijskie nie było już w stanie kontrolować tranzytowego ruchu osób. Libia leży nad Morzem Śródziemnym. Stanowiła swoisty korek w butelce Afryki. Mieszkańcy kontynentu, którzy wcześniej uciekali przed problemami gospodarczymi i wojnami domowymi, nie docierali do Europy, ponieważ Libia miała nadzór nad Morzem Śródziemnym. Wyraził to jasno sam Kaddafi w 2011: ‚Co ci Europejczycy wyprawiają? Starają się zbombardować i zniszczyć Libię? Europę zaleje fala migrantów z Afryki i dżihadystów’. Tak też się stało.”

Wybrane wpisy: „Geneza wojny w Syrii”, „Syria: Kilka niehumanitarnych przyczyn potencjalnej ‚interwencji'”, „Nieznana statystyka ofiar bez wartości”, „Świat, który stworzyliśmy, wykracza poza koszmar George’a Orwella”

Tłumaczenie: exignorant

Opublikowano Imperialne wojny, militaryzm i terror państwowy

Niewysłuchany apel

carl-sagan„Jeśli zrujnujemy Ziemię, nie będzie dokąd się udać.”

„Wymieranie jest regułą. Przetrwanie jest wyjątkiem.”

Carl Sagan [ur. 9 listopada 1934, zm. 20 grudnia 1996] – astronom, kosmolog, astrofizyk, astrobiolog, pisarz i popularyzator nauki.

Opublikowano Upadek cywilizacji

Dziesięcioro przykazań Panów Wojny

Autor: Ray Jason [„Morski Cygan”],

25 sierpnia 2016

VietnamDziesięcioro przykazań Panów Wojny

I.

Nie dostrzeżesz, że ci pośród nas, którzy wojny rozpoczynają, nigdy w nich nie walczą i nie giną – ani nasze rodziny i przyjaciele.

II.

Nigdy nie będziesz opisywał Wojny takimi słowami jak „nikczemna”, „chora” i „odrażająca”; zamiast nich używać będziesz określeń zatwierdzonych, takich jak „bohaterska”, „chlubna” i „niezbędna”.

III.

Przemilczysz fundamentalną Prawdę, że Wojna jest rozmyślnym mordowaniem niewinnych ludzi, do których nie czujesz żalu i którzy nie wyrządzili ci żadnej krzywdy.

IV.

Pominiesz fakt, że „Wojna, która (miała) zakończy(ć) wszystkie wojny” nie spełniła tej obietnicy i w ciągu dwóch dekad spłodziła najbardziej krwawą i zabójczą wojnę w historii.

V.

Zignorujesz realia, że zdecydowaną większość ofiar nowoczesnych działań wojennych stanowią nie żołnierze, tylko bezradna ludność cywilna – i musisz zrozumieć, że okrucieństwo wobec kobiet i dzieci dyktuje „Wyższe Dobro”.

VI.

Nie będziesz zaniepokojony uświadomieniem, że na przestrzeni dziejów tak wiele ludzkiej energii i pomysłowości przeznaczono na wymyślenie potężniejszych i skuteczniejszych sposobów na zarzynanie siebie nawzajem.

VII.

Zachęcać będziesz dzieci do grania w brutalne gry komputerowe, ekscytowania się batalistycznym kinem wojennym i oddawania czci fladze, nawet jeśli przesiąknięta jest krwią – niepowodzenie w tym względzie zmniejszy zaopatrzenie Machiny Wojennej w anonimowe trybiki.

VIII.

Nie będziesz oburzony tym, że Panowie Wojny zgarniają niebotyczne zyski podczas trzech etapów konfliktu – Przygotowań, Realizacji i Odbudowy – w końcu to my ryzykujemy swoimi fortunami i reputacją; ty ryzykujesz jedynie swoim życiem.

IX.

Uzmysłowisz sobie, że każdy opracowany dotychczas typ broni ostatecznie został w trakcie wojny użyty, jednakże ci z nas, którzy dzierżą ster władzy, nigdy nie sięgnęliby po Broń Termojądrową – choć wybudowane przez nas tajne schrony rażąco temu przeczą.

X.

Wreszcie rzecz najistotniejsza – nigdy nie wybudzisz się z transu Patriotyzmu i Religijnego Fanatyzmu, i nagle sobie nie uprzytomnisz, że bez twojej obłąkańczej gotowości zabijania i umierania wszystkie wojny ustałyby natychmiast. I nade wszystko nigdy nie przyjdą ci na myśl, ani nie padną z twoich ust słowa: „Za nic w świecie – nie pójdziemy!”

Opublikowano Imperialne wojny, militaryzm i terror państwowy

Propaganda i fabrykowanie społecznego przyzwolenia

Manipulowanie opinią publiczną sięga czasów ojca współczesnej propagandy Edwarda Bernaysa. Odkrył on, że wywieranie wpływu na podświadomość jest najlepszym sposobem, by sprzedawać ludziom produkty, których nie potrzebują i wojny, których nie chcą. Na temat funkcji propagandy w dzisiejszym społeczeństwie Abby Martin, autorka cyklu „Akta imperium”, rozmawia z dr. Markiem Crispinem Millerem, badaczem mediów i wykładowcą Uniwersytetu Nowojorskiego.

W drodze na szafot

Fragment eseju Chrisa Hedgesa.

Zasięg i skuteczność propagandy korporacyjnej przyćmiewa nawet osiągnięcia Adolfa Hitlera i Stalina. Poszczególne warstwy fałszu są wyrafinowane i skuteczne. Serwisy informacyjne są państwową propagandą. Wymyślne widowiska i formy rozrywki, które ignorują rzeczywistość lub udają, że fikcja wolności i postępu jest prawdziwa, przykuwają uwagę mas. Edukacja jest indoktrynacją. Pseudointelektualiści wraz z technokratami i specjalistami, którzy są posłuszni neoliberalnej i imperialnej doktrynie państwa, wykorzystują swoje akademickie kwalifikacje i erudycję, by oszukiwać społeczeństwo. Obietnice złożone przez państwo korporacyjne i jego politycznych liderów – zapewnimy ci byt, ochronimy twoją prywatność i wolności obywatelskie, zadbamy o środowisko naturalne, nie dopuścimy, byś został wykorzystany przez banki i drapieżne korporacje, zapewnimy ci bezpieczeństwo i godną przyszłość twoim dzieciom – są zaprzeczeniem faktów.

Pociąg

Autor: Ciaran Brennan

Korporacyjne państwo nie przejawia woli wprowadzenia zmian, uwzględnienia praw i długoterminowych potrzeb obywateli. Tak samo nie przejawiano jej wobec Żydów w okupowanej Polsce. Realia do ostatniej chwili pozostaną ukryte za pustą retoryką demokracji i reform. Stosowane przez nazistów, dopracowane w najmniejszych szczegółach wybiegi – które zapewniały bierność Żydów i innych przeznaczonych do eksterminacji ofiar, aż znalazły się one u drzwi komór gazowych, zazwyczaj ozdobionych dużą gwiazdą Dawida – były legendarne. Ofiarom zabieranym do obozów zagłady mówiono, że jadą do pracy. Rampom rozładunkowym w Treblince nadano wygląd stacji kolejowej z rozkładami jazdy pociągów na ścianach, zegarem i kasą biletową. Rozbrzmiewał akompaniament obozowych muzyków. Osoby starsze i niedołężne eskortowano z wagonów do budynku zwanego ambulatorium, oznaczonego symbolem czerwonego krzyża, gdzie strzelano im w tył głowy. Mężczyźni, kobiety i dzieci, które za godzinę miały umrzeć w komorach gazowych, dostawały kwity na ubrania i kosztowności. Represyjne reżimy stopniowo wprowadzają surowsze i ostrzejsze formy kontroli, wypierając się przy tym swoich intencji. Zanim zniewolona populacja pojmie, co się dzieje, jest już za późno.

Nasi korporacyjni panowie wiedzą, co nadchodzi. Wiedzą, że kiedy przyspieszy upadek ekosystemu planety, kiedy rozsypie się finansowy domek z kart, kiedy zasoby naturalne zostaną zatrute lub wyczerpane, wówczas rozpacz ustąpi miejsca panice i wściekłości. Wiedzą, że przybrzeżne miasta znajdą się pod wodą, plony ulegną gwałtownej redukcji, wysokie temperatury uczynią ogromne obszary świata nienadającymi się do zamieszkania, oceany staną się strefami martwych wód, setki milionów zdesperowanych uchodźców będą ratować się ucieczką, a złożone struktury zarządzania i organizacji załamią się. Wiedzą, że prawowitość władzy korporacyjnej i neoliberalizmu – ideologii równie sugestywnej i utopijnej jak faszyzm czy komunizm – skruszeje. Chodzi o to, by nas zwodzić i demobilizować tak długo, jak to możliwe. […]

Tłumaczenie: exignorant

Opublikowano Upadek cywilizacji

Quo vadis, Brytanio?

Dokąd zmierzasz, Brytanio?

Komentarz Tadeusza (Tada) Patzka, profesora inżynierii naftowej i chemicznej Wydziału Nauk o Ziemi oraz dyrektora Centrum Inżynierii Naftowej Upstream w KAUST (Arabia Saudyjska). W latach 2008–2014 był profesorem i prezesem Wydziału Inżynierii Naftowej i Geosystemów na Uniwersytecie Teksańskim w Austin. Autor zajmuje się m.in. termodynamiką i ekologią ludzkiego przetrwania, a także zaopatrzeniem żywnościowym i energetycznym.

Trwająca ożywiona dyskusja na temat Brexitu wydaje się być pusta po obu stronach sporu, ponieważ pomija najważniejsze fizyczne realia pozostania przy życiu w Wielkiej Brytanii i koncentruje jedynie na tym, kto miałby w niej pozostać. Wyspy Brytyjskie składają się z około 6.000 specyfikacji ziemi o łącznej powierzchni 315.000 kilometrów kwadratowych (obszar Polski lub stanu Arizona). Zamieszkuje je ponad 70 milionów ludzi (w przybliżeniu jest ich dwukrotnie więcej niż w Polsce i ponad dziesięciokrotnie więcej niż w Arizonie).

Moje własne obliczenia pojemności Wielkiej Brytanii wskazują na to, że lokalne środowisko jest w stanie utrzymać 3 miliony osób. Oznacza to, że aby pozostać przy życiu, Brytyjczycy muszą być częścią globalnej społeczności; inaczej zginą. I na tym koniec.

Pozwolą państwo, że ujmę to inaczej: Wielka Brytania to niewielki, przeludniony i raczej pozbawiony znaczenia kraj, który myślał, że jest odwrotnie i dokonał wyboru, który ujawni jego straszliwe słabości egzystencjalne. Unia Europejska zdaje się być aktualnie w posiadaniu wszystkich kart w tej partyjce igrzysk [głodowej] śmierci, ale nie do końca zdaje sobie z tego sprawę.

Po chwilowej zwyżce produkcja brytyjskiej ropy nadal będzie gwałtownie spadać. Tamtejsze złoża dostępnego gazu ziemnego i węgla zostały prawie w całości wyeksploatowane. Ażeby oświetlić i ogrzać swoje mieszkania, Brytyjczycy muszą być częścią globalnej społeczności. A co z importowanymi surowcami do produkcji przemysłowej, która tworzy lokalne miejsca pracy? Czy ktoś kojarzy jeszcze handel zagraniczny i traktaty?

Zatem jakim sposobem jedna z najstarszych demokracji świata pogubiła się tak dokumentnie i posłuchała nieodpowiedzialnej rady lokalnych Trumpów? O ekonomię tu idzie.

Ekonomia jest pseudonauką pośredniej asymptotyki opisującą systemy ludzkie, które są dużo większe od ich najmniejszych elementów, lecz przy tym znacznie, znacznie mniejsze niż mieszczące je środowisko. Jest to pseudonauka, gdyż kluczowy zwrot „pośrednia asymptotyka” został zapomniany.

Globalna i brytyjska gospodarka ignorują fragment „znacznie, znacznie mniejsze” z zabójczym skutkiem. Jeśli większość światowych przywódców i ludzkości tkwi w niewłaściwej narracji, wyniki mogą być katastrofalne. Obecna narracja traktuje o płynnie zintegrowanej, sprawnie działającej gospodarce światowej, która zapewnia byt wszystkim i wyciąga najbiedniejsze narody z ubóstwa.

A co, jeśli nie ma już dość Ziemi, aby podpierać tę globalną gospodarkę z 7.3 miliarda ludzi? A co, jeśli ludzka gospodarka (nasze gospodarstwo domowe) zakłóca funkcjonowanie systemów podtrzymywania życia Ziemi: powietrza, wody, gleby i jej gospodarstw domowych, czyli lasów, sawann, jezior, rzek, ujść rzek, mórz i oceanów? Krótko mówiąc, a co, jeśli cały globalny system podpierający ludzką gospodarkę właśnie się załamuje? A co, jeśli już teraz potrzebujemy czterech planet Ziemia, by spełnić obietnice dzisiejszej globalnej gospodarki?

W tym momencie znamienici ekonomiści zlekceważyliby moją osobę, bo zapewne głupstwa opowiadam. Spójrzcie na fenomenalny wzrost podaży pieniądza na całym świecie. Spójrzcie na wszystkie rzeczy, które dzięki tym pieniądzom można zrobić! Tak, odpowiadam, ta wyimaginowana elektroniczna forsa tylko przyspieszy agonię prawdziwych ekosystemów, które chronią nas przed zagładą.

Ale odbiegłem od tematu.

Wróćmy do nieszczęsnej Wielkiej Brytanii. Według mnie przypomina Irvinga Fishera, ekonomistę z Yale, który na krótko przed krachem z 29 października 1929 wygłosił słynną prognozę: „Ceny akcji osiągnęły to, co prezentuje się jak permanentnie wysoki poziom.” Idealne zgranie w czasie! Tym, co pozostanie będzie nasza wspólna, bardzo bolesna podróż ku zmianie narracji.

Być może potrzebny będzie ktoś pokroju pana Trumpa, by zmodyfikować tę narrację za oceanem?

Populacja Anglii

Populacja Anglii [Wikipedia].

Postscriptum. Szacowana populacja Anglii w okresie 1800 p.n.e.–1700 n.e. wynosiła średnio 3 miliony ludzi, lecz nie przekraczała 2 milionów przez 3.000 lat. W czasach spisu powszechnego za panowania Wilhelma Zdobywcy liczba ludności wynosiła 1.7 miliona. Dodajmy po 1 milionie w Irlandii i Szkocji i uzyskamy szacunkową wartość 5–6 milionów obywateli, którzy mogą być utrzymani przy życiu przez Zjednoczone Królestwo. Jeśli ludzie w niedalekiej przyszłości będą chcieli korzystać z większej ilości zasobów niż 1.000 lat temu, liczba podtrzymywanych jednostek odnotuje proporcjonalny spadek.

Ciao, Brytanio!

Komentarz Steve’a Ludluma, analityka ekonomicznego:

Koniec przemysłu motoryzacyjnego i uzależnienia od nafty jest nieunikniony. Ten wykres nie bez przyczyny określa się mianem „trójkąta zagłady”. Od 2000 roku trwa seria skoków cen ropy naftowej, które mają na celu pokryć niebotyczne koszty jej wydobycia. Każda z prób zakończyła się fiaskiem, ponieważ warunki kredytowania poza rynkami paliwowymi uległy pogorszeniu. Te niepowodzenia, wstrząsy kredytowe i redukcje cenowe są do pewnego stopnia produktem wad strukturalnych Unii Europejskiej.

Brexit stwierdza jednoznacznie, że londyńskie City jest niewypłacalne; nie może już siebie dłużej finansować. Establishment zorganizował referendum głównie po to, by uratować banki. Brexit to inaczej bailout: mali zapłacą za ekscesy dużych. City z pewnością nie jest w stanie finansować reszty kraju i jego ogromnej i niedochodowej floty samochodów paliwożernych; coś musi pęknąć. W państwie z populacją liczącą 64 miliony jest 31.5 miliona samochodów, z których każdy pochłania równowartość zasobów niezbędnych do utrzymania 20 osób. Wielka Brytania słania się, ponieważ na małej wyspie mieszka odpowiednik 630 milionów ludzi… większość z nich to gruchoty. To ci dopiero imigracja – nic dziwnego, że gospodarka niedomaga.

Auta i ich zapotrzebowanie na importowane paliwa i infrastrukturę, finansowane niekończącym się kredytem, zafundowały bankructwo całemu Zachodowi, nie tylko Anglii. W Europie: euro = benzyna. Możliwe, że Brytyjczycy nie do końca uświadamiają sobie dlaczego i nie w pełni są z tego powodu zadowoleni, ale zagłosowali przeciwko swoim samochodom. Najwyższa pora!

Autor - Gustave Doré

„Houndsditch” (1872): Gustave Doré

Wielka Brytania szybko staje się krajem tzw. Trzeciego Świata i cofa do średniowiecza. Poza kilkoma wyjątkami zestawione poniższej nagłówki pojawiły się na witrynach brytyjskich portali informacyjnych i gazet w 2016 i 2017 roku.

Badanie opublikowane w Nature stwierdza, że zmiana klimatu zaburza w Wielkiej Brytanii sezonowe zachowanie roślin i zwierząt, co grozi rozległą fenologiczną desynchronizacją, która uderzy w ekosystemy

Degradacja gleb zagraża brytyjskiemu zaopatrzeniu żywnościowemu, informuje rządowa grupa doradcza

Utrata dzikich kwiatów pokrywa się z tempem spadku liczby owadów zapylających

Najniższa liczebność brytyjskich motyli w dziejach

Brytyjska wieś jest niszczona przez złodziei kradnących dzikie kwiaty, które sprzedawane są na czarnym rynku, ostrzegają organizacje charytatywne

Na obszarach zalewowych Wielkiej Brytanii buduje się coraz więcej domów

Powodzie w Wielkiej Brytanii napędzane przez gwałtowny wzrost temperatury na Grenlandii, stwierdza badanie

Zimą 2015-2016 Wielka Brytania doświadczyła ‚największych powodzi w dziejach’

Duże powodzie mogą od teraz występować w Wielkiej Brytanii każdego roku, ostrzega główny doradca klimatyczny; rząd nie ma żadnego spójnego planu kryzysowego

Ogromne obszary brytyjskiego wybrzeża mogą zostać utracone, ponieważ „wzrost poziomu morza przyspiesza”

Katastrofalny wzrost poziomu mórz przed rokiem 2050

Słodkowodne małże perłowe, klejnot w koronie Szkocji, wymarły w 11 rzekach

„Bezprecedensowa” inwazja meduz w wodach Wielkiej Brytanii w 2015

Pogarszający się stan środowiska naturalnego Wielkiej Brytanii uderza w gospodarkę

Przemysł naftowy Wielkiej Brytanii „na skraju przepaści”

Rekordowy poziom niewypłacalności w brytyjskim sektorze naftowo-gazowym (w 2016 roku)

Wydobycie ropy na Morzu Północnym przynosi straty w wysokości 1 miliarda funtów rocznie

Koszt likwidacji pól roponośnych i gazowych Morza Północnego „pochłonie wszystkie przyszłe wpływy podatkowe” Wielkiej Brytanii

Schyłek wydobycia węgla w Wielkiej Brytanii: dekady spadków

Przemysł energetyki odnawialnej w Wielkiej Brytanii niebawem „stoczy się w przepaść”, stwierdza nowe badanie

Agonia energii słonecznej w Wielkiej Brytanii

Ponad połowa miejsc pracy w brytyjskim sektorze energii słonecznej utracona w wyniku cięć dotacji

Fizyk twierdzi, że umowa dotycząca elektrowni jądrowej Hinkley Point oznacza, że brytyjski podatnik zapłaci 53 miliardy funtów ze tanią energię dostarczaną Francji

Rachunek za likwidację reaktorów jądrowych wzrósł o 1.6 miliarda funtów; podatnicy stoją w obliczu znacznego zwiększenia kosztów posprzątania po pierwszej generacji brytyjskich elektrowni jądrowych

Kryzys energetyczny Wielkiej Brytanii pogłębia się – dostawca SSE planuje wcześniejsze zamknięcie elektrowni

Sieć Sainsbury’s buduje własne elektrownie w obliczu obaw związanych z niedoborami energii

60 władz lokalnych informuje, że Wielka Brytania zmierza ku zimowym przerwom w dostawach prądu

Gospodarka Wielkiej Brytanii staje w miejscu

Oficjalny dług Wielkiej Brytanii zbliża się do 2 bilionów funtów i rośnie w tempie ponad 5.000 funtów na sekundę; dług nieoficjalny wynosi ponad 4.8 biliona funtów

Gospodarkę Wielkiej Brytanii utrzymuje na powierzchni „niezrównoważona” mania wydawania pożyczonych pieniędzy, którą ostatnio widzieliśmy tuż przed krachem 2008, alarmuje organ nadzoru Skarbu Państwa

Większość analityków uważa, że dni funta są policzone

Pokłosie Brexitu: Czarna dziura systemu emerytalnego poszerza się, inflacja przyspiesza, bank Anglii przewiduje wzrost bezrobocia

Krajowy Związek Rolników ostrzega: Jeżeli podatnicy brytyjscy nie będą po Brexicie przekazywać właścicielom ziemskim dotacji o wartości miliardów funtów rocznie, wielu z nich całkowicie zrezygnuje z uprawy roli

Większość zakładów produkcyjnych Wielkiej Brytanii ma problem z zatrudnieniem wykwalifikowanych pracowników – raport

W wyniku braku fachowców 5000 miejsc pracy w branży motoryzacyjnej jest nieobsadzonych – raport

Różnica płac poszerza się do zakresu z epoki wiktoriańskiej

Brytyjczycy pracują dłużej bez przyrostu wydajności, stwierdza badanie

Zadłużenie gospodarstw domowych Wielkiej Brytanii osiągnęło rekordowy poziom 1.5 biliona funtów

Obywatele Wielkiej Brytanii zadłużają się w najszybszym tempie od krachu w 2008; Kredyt konsumencki, obejmujący karty kredytowe, kredyty samochodowe i hipoteczne, wzrósł do listopada 2015 do 192.2 miliarda funtów.”

Doniesienia o niewolnictwie w Wielkiej Brytanii wzrosły pięciokrotnie, poinformowała Armia Zbawienia

Brudny sekret Londynu: Brytyjski kapitał „globalnym centrum” prania pieniędzy

Dokumenty z Panamy ujawniają, że Londyn jest centrum „finansowej pajęczyny”

Ekspert ds. działalności mafijnej nazywa Wielką Brytanię „najbardziej skorumpowanym miejscem na Ziemi”

Londyńskie City może zostać odcięte od Europy, ostrzega przedstawiciel Banku Anglii

City straci kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy po Brexicie

Raport: Brytyjskie banki przygotowują się do opuszczenia Wielkiej Brytanii w związku z Brexitem

Obrót akcjami RBS i Barclays zawieszony po ogromnych spadkach [największych od czasu krachu w 2008]

Od 1995 roku ceny domów w Anglii i Walii zdrożały o 300 proc. – analiza

Ceny domów w Wielkiej Brytanii załamią się; spadają globalne ceny aktywów

Brytyjska bańka nieruchomości pęka

Podupadająca infrastruktura Wielkiej Brytanii szkodzi biznesowi, stwierdza organizacja wytwórców (EEF) i Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu (CBI)

Powiększający się London stoi w obliczu niedoborów wody i zalania ściekami

Pożyczki, które zubożyły i zadłużyły rady miejskie

Trzy czwarte rad miejskich wyłącza lub ściemnia oświetlenie uliczne

Nowe średniowiecze: W Wielkiej Brytanii gasną uliczne lampy

Przepaść między kondycją zdrowotną biednych i bogatych „jest taka sama jak w epoce wiktoriańskiej”

O tym, jak coraz liczniejsza londyńska „klasa kamerdynerów” dba o bogatą elitę

Różnica w długości życia między bogatymi i biednymi powiększa się

Agencja rządowa ostrzega o „wielkim kryzysie zdrowia Brytyjczyków w wieku średnim”; „Praca za biurkiem, fast food i codzienna rutyna sieją spustoszenie, poinformowała Public Health England. Osiem na 10 osób w wieku od 40 do 60 ma nadwagę, za mało się rusza lub zbyt dużo pije.”

Państwowa Służba Zdrowia stara się zatkać finansową „czarną dziurę” o wartości 22 miliardów funtów, stwierdza raport

Dokumenty ujawniły, że Państwowa Służba Zdrowia zmuszana jest przez rząd do „fałszowania danych”, aby poprawić statystyki finansowe

Szpitale Państwowej Służby Zdrowia są tak przepełnione, że pacjenci mogą umrzeć, stwierdza krajowy autorytet lekarski

Czerwony krzyż alarmuje o ‚humanitarnym kryzysie’ w szpitalach Wielkiej Brytanii

Gwałtowny wzrost liczby pacjentów, którym odmówiono przyjęcia w szpitalach

Szpitale otrzymują nakaz redukowania personelu – finansowy kryzys Państwowej Służby Zdrowia pogłębia się

Ludzie otyli i palacze „nie będą dopuszczani do rutynowych operacji”, ponieważ Państwowa Służba Zdrowia próbuje zbilansować księgi rachunkowe [propozycja]; pacjenci będą mieli rok na zrzucenie zbędnych kilogramów i porzucenie nałogu – „Będziemy świadkami kolejnych decyzji tego rodzaju. To jedyny sposób, by świadczący usługi byli w stanie zbilansować swoje księgi. W pewnym sensie należy pochwalić ich za szczerość. Można zrozumieć, dlaczego to robią – służba pęka w szwach.”

Przychodnie działają w „trybie awaryjnym” ze względu na brak środków i personelu

W niektórych regionach Wielkiej Brytanii wzrasta śmiertelność niemowląt

Szpital Państwowej Służby Zdrowia staje się pierwszą placówką, która zlikwidowała specjalistyczne usługi położnicze z powodu braku lekarzy

Państwowa Służba Zdrowia potrzebuje pracowników z UE, aby uniknąć upadku – ostrzega zespół ekspertów

Szpitale Anglii są na krawędzi upadku, ostrzega Państwowa Służba Zdrowia

Główny lekarz Anglii ostrzega przed „antybiotyczną apokalipsą”

„Super-rzeżączka” rozprzestrzenia się w całej Wielkiej Brytanii i stanie się nieuleczalna, ostrzegają lekarze

Liczba przypadków szkarlatyny najwyższa od prawie 50 lat

Kryzys stomatologiczny w Anglii na skalę „Trzeciego Świata”

Niedobory szczepionek na zapalenie opon mózgowych typu B – rodziców nie stać na szczepienia prywatne

Wielka Brytania będzie „bezbronna” podczas kolejnego wybuchu epidemii wirusa Ebola

Cięcia środków dla osób niepełnosprawnych grożą zniszczeniem niezależnego życia tysięcy pacjentów

Bomba zegarowa cukrzycy: jeden na pięciu emerytów jest diabetykiem

Zanieczyszczenie powietrza w Wielkiej Brytanii zabija co najmniej 40.000 osób rocznie

Londyńskim kierowcom zaleca się wyłączanie silników ze względu na problem zanieczyszczenia powietrza

Londyn przekracza roczny limit zanieczyszczenia powietrza w ciągu pierwszych pięciu dni 2017 roku

Opieka socjalna dla osób starszych i niepełnosprawnych „w punkcie załamania”, pomimo podniesionych podatków miejskich

Osoby oszczędzające wydają swoje emerytury wcześniej niż kiedykolwiek

Brytyjczycy oddają swoje ciała nauce, aby uniknąć kosztów pogrzebu

Parlamentarzyści ostrzegają, że następuje powrót „żebraczych pogrzebów”, ponieważ rodziny stają w obliczu rosnących kosztów pochówku

Organizacja charytatywna ostrzega o „milczącym pokoleniu” – milion seniorów powyżej 75 roku życia doświadcza ubóstwa

Zamożni emeryci to gatunek wymierający – obecni pracownicy będą mieć szczęście, jeśli otrzymają 25 proc. byłego wynagrodzenia

Młodzi dorośli będą musieli pracować do 75 roku życia, aby zakwalifikować się do państwowej emerytury, ostrzegają eksperci

Bogactwo 30-latków zmniejszyło się o połowę w ciągu dekady

Dwie trzecie brytyjskich studentów „uważa, że koszt uzyskania dyplomu nie opłaci się”

Brytyjscy studenci rezygnują z jedzenia, aby pokryć koszty studiów

Badanie: Zadłużenie brytyjskich studentów prowadzi do depresji, problemów z alkoholem i narkotykami

Wielka Brytania ma najwyższy wskaźnik uzależnień od kokainy i zachorowań na rzeżączkę w Europie

Wkrótce tylko bogaci będą mieli dość pieniędzy, by studiować w Londynie

Wielu Brytyjczyków po 30-ce wątpi, że kiedykolwiek będzie posiadać własny dom

W ostatnim 15-leciu liczba właścicieli domów przed trzydziestym rokiem życia spadła o prawie jedną trzecią, pokazują dane Urzędu Statystycznego

Koszt wychowywania dzieci w Wielkiej Brytanii najwyższy w historii

Koszty prowadzenia domu w Wielkiej Brytanii pochłaniają obecnie blisko połowę całkowitego dochodu gospodarstwa domowego

Rekordowa liczba brytyjskich pracowników żyjących w ubóstwie; „Koszty mieszkaniowe spychają miliony pracujących Brytyjczyków w ubóstwo.”

Szalonemu zadłużaniu się gospodarstw domowych nie ma końca, informuje Biuro Odpowiedzialności Budżetowej

Praca czyni Brytyjczyków nieszczęśliwymi, ustaliło nowe badanie

Ludzie dojeżdżający do pracy w najbardziej zatłoczonych miastach spędzają w środkach komunikacji pięć dni w roku

Zmartwienia związane z opłatami za wynajem mieszkań zmusiły ponad milion Brytyjczyków do odwiedzenia gabinetów lekarskich, ustaliła organizacja charytatywna

W ciągu dekady liczba recept na leki przeciwdepresyjne uległa w Anglii podwojeniu

W ciągu trzech lat szkoccy nauczyciele wzięli 500.000 wolnych dni z powodu złego stanu zdrowia psychicznego; liczba ta rośnie z każdym rokiem

Badanie: Dwie trzecie Brytyjczyków powyżej 18 roku życia ma problemy ze zdrowiem psychicznym; analiza wykazała, że problem ulega pogorszeniu

Bezdomność w Anglii wzrosła o 54 proc. od 2010 roku

Raport rządowy: Rekordowa liczba rodzin wyeksmitowana przez prywatnych właścicieli; bezdomnych nie stać alternatywne miejsce zamieszkania

Według „szokującej” analizy rządowej, co godzinę swoje domy traci pięć rodzin; liczba ta wzrosła o 32 proc. na przestrzeni ostatnich pięciu lat

W myśl nowych przepisów jedna na dziesięć rad lokalnych będzie karać osoby bezdomne

Bezdomni w Manchesterze śpią w ukrytej podziemnej „jaskini” w stylu wiktoriańskim

Narzucony przez rząd wzrost czynszu o 350 proc. doprowadzi do czystki socjalnej

Liczba osób korzystających z banków żywności na rekordowym poziomie – rzeczywista skala głodu może być znacznie większa

Wskutek cięć świadczeń socjalnych banki żywności pozostaną na stałe

Ponad 8 milionów obywateli Wielkiej Brytanii z trudem zapewnia sobie żywność, stwierdza badanie

Ogromny wzrost liczby Brytyjczyków hospitalizowanych z powodu niedożywienia

Trzy czwarte nauczycieli widzi, że „uczniowie przychodzą do szkoły głodni”

Prawie 4 miliony brytyjskich dzieci żyje w ubóstwie; „Na obszarach o najwyższych jego poziomach ubóstwo dotyka 47% dzieci. W rejonach uznawanych za bardziej zamożne liczba ta wynosi 10%. Praca nie jest gwarancją wyjścia z nędzy. Dwie trzecie (64%) dzieci dorastających w biedzie pochodzi z rodzin, w których co najmniej jeden rodzic ma zajęcie zarobkowe. Rząd zamierza kontynuować program czteroletniego zamrożenia świadczeń dla dzieci i ulg podatkowych. W rezultacie rodzinom o niskich dochodach będzie coraz trudniej związać koniec z końcem.”

Usługi w zakresie zdrowia psychicznego dzieci „rozpadają się”

Badanie: Dziewczęta Zjednoczonego Królestwa są coraz bardziej nieszczęśliwe

Coraz więcej 16-latków cierpi na zespół chronicznego zmęczenia

Usługi na rzecz młodzieży zmierzają w stronę upadku; zamknięto około 140 tysięcy punktów oferujących pomoc „Pogłębiająca się izolacja i brak wsparcia zwiększają ryzyko wstąpienia do młodzieżowych gangów. Rosnąca liczba zaburzeń psychicznych, uzależnień i zachowań antyspołecznych zwiększy presję na usługi ustawowe, takie jak opieka społeczna i ochrona zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.”

Samookaleczenie się „największym zabójcą młodych Brytyjczyków po dwudziestym roku życia”

Statystyka Służby Zdrowia pokazuje ‚szokujący’ wzrost samookaleczeń wśród młodzieży

Nowoczesne życie zabija nasze dzieci: liczba zachorowań na nowotwory wzrosła wśród młodych Brytyjczyków o 40 proc. w ciągu 16 lat; zdaniem naukowców przyczyną jest zanieczyszczenie powietrza, pestycydy, niewłaściwe odżywianie i radiacja

„Pokolenie iPada”: Dziewięć na dziesięć maluchów spędza życie na kanapie; eksperci prognozują ponurą przyszłość pokoleniu wychowanemu na tabletach i smartfonach, ponieważ niezbędną dla zdrowia dzienną aktywność fizyczną ma zapewnioną zaledwie 9 proc. dzieci w wieku przedszkolnym

Smartfony rodziców upośledzają zdolność dzieci do podtrzymania rozmowy, informują nauczyciele

Najsłabsze wyniki uczniów z egzaminu gimnazjalnego; najgorszy wynik z czytania od 40 lat

Prawie połowa angielskich uczniów opuszcza szkoły podstawowe bez wymaganej umiejętności czytania, pisania i liczenia – raport

W Anglii brakuje nauczycieli, potwierdza agencja nadzoru wydatków

Cięcia wydatków dotkną niemal wszystkie szkoły w Wielkiej Brytanii

Rząd przeprowadzi cięcia wydatków na szkolnictwo po raz pierwszy od 1990, informuje Instytut Studiów Fiskalnych

Obniżenie standardów praw człowieka w Wielkiej Brytanii ustanawia niebezpieczny precedens, stwierdza Amnesty International

Ustawy szpiegowskie Wielkiej Brytanii zapewniają rządowi dostęp do całej historii przeglądania Internetu

Ujawniony został „oszałamiający zasięg” brytyjskiej inwigilacji oraz 15-letni okres jej tuszowania

Wielka Brytania staje się krajem autorytarnym, mówi Edward Snowden

Inwigilacja ekstremalna: za sprawą nowej ustawy, w Wielkiej Brytanii prywatność przestała istnieć; Jim Killock, dyrektor Open Rights Group, nazwał przegłosowane już przez obie izby brytyjskiego Parlamentu prawo najbardziej ekstremalnym rozwiązaniem przyjętym w demokratycznym kraju, przypominając, że przeciwko niemu występowali przedstawiciele ONZ, czołowe organizacje obrońców praw człowieka i wiodące spółki informatyczne. Wszystko na nic – w Wielkiej Brytanii prywatność po prostu nie jest prawem człowieka.

Cięcia pchnęły system sądownictwa „na skraj wytrzymałości” i narażają na szwank jego wiarygodność, ostrzegają parlamentarzyści

Wielka Brytania jest drugim największym handlarzem bronią na świecie

Rząd Wielkiej Brytanii zwiększa inwestycje w program rakietowych pocisków nuklearnych do łodzi podwodnych

Wielka Brytania zaopatruje w broń Arabię Saudyjską, mimo prowadzonej przez nią krwawej kampanii w Jemenie

Brytyjski rząd odrzuca obawy związane ze sprzedażą broni do Arabii Saudyjskiej

Ze względu na cięcia budżetowe marynarka wojenna straci „bezcenny” statek naprawczy

Wielka Brytania jest światowym centrum militarnej branży najemniczej, informuje organizacja charytatywna

Wielka Brytania szarpie się o Afrykę: Nowy kolonializm; Afryka stoi w obliczu nowej i wyniszczającej inwazji kolonialnej, którą napędza determinacja, by plądrować surowce naturalne kontynentu; brytyjskie korporacje wydobywcze kontrolują w 37 subsaharyjskich krajach zasoby o łącznej wartości biliona dolarów

Opracowanie: exignorant

Opublikowano Gospodarka, finanse, surowce i energia, Upadek cywilizacji

Tyrania maszyny: IG Farben

Autor: Steve Ludlum (wersja oryginalna)

IG-Farbenwerke Auschwitz

Zakład IG Auschwitz „Buna” w Monowicach.

Gigantyczny kompleks Buna w polskich Monowicach został zbudowany przez koncern chemiczny IG Farben. Produkowano w nim syntetyczne kauczuki, silnikowe paliwa, styren i inne substancje dla Trzeciej Rzeszy. Za budulec posłużyły wydobywane w pobliżu surowce. Zakład był pomnikiem brutalności wzniesionym przez dziesiątki tysięcy Żydów i innych niewolników – sprowadzonych siłą z całej Europy przez niemiecką SS i „wypożyczonych” Farben. W przeciwieństwie do większości wojennej produkcji Niemiec, chłostanej alianckimi bombardowaniami i prowadzonej w lichych szopach, jaskiniach, a nawet na otwartej przestrzeni, Buna była zakładem z trwałych materiałów najwyższej klasy. Budowie obiektu przyświecał zamiar zaopatrywania niemieckiej armii w latach podboju i wytwarzania tworzyw sztucznych po zakończeniu zwycięskiej wojny. Miała też odcisnąć niemieckie piętno na pokonanej Polsce jako permanentny symbol tysiącletniego imperium.

Narodziny potentata

Farben był kartelem stworzonym w 1925 roku przez połączenie firm: BASF, Hoechst, Cassella und Chemische Fabrik Kalle, Bayer, Chemische Fabrik vorm. Weiler Ter Meer, Chemische Fabrik Griesheim-Elektron i Agfa. Pierwsze z nich założono w połowie XIX wieku z myślą o syntezie barwników i związków pokrewnych ze smoły węglowej – toksycznego materiału, pozostałości po produkcji gazu oświetleniowego. Zanim doszło do sformalizowania fuzji, interes rozszerzył się o paliwa, nawozy i pestycydy, kosmetyki, metale nieżelazne, materiały wybuchowe, wyroby farmaceutyczne, odczynniki, a także budownictwo, górnictwo i materiały. W konglomeracie Farben przedsiębiorstwem wiodącym była BASF, która swą dominację zawdzięczała opracowanym na początku 1912 procesom uwodorniania wysokociśnieniowego.

W roku tym Fritz Haber i jego asystent Robert Le Rossignol nauczyli się wytwarzać amoniak łącząc atmosferyczny azot z wodorem z metanu w zbiorniku ciśnieniowym, przy wysokiej temperaturze i w obecności katalizatora. Inżynier Carl Bosch z BASF rozbudował ten proces na skalę przemysłową. Syntetyzowany amoniak, jeden z istotnych wynalazków ludzkości, zapewnił obfitość nawozu, dzięki któremu plony zwiększyły się w sposób geometryczny bez potrzeby zwiększania powierzchni gruntów pod uprawę. Proces Habera wkrótce połączono z procesem Ostwalda, by syntezować kwas azotowy do produkcji saletry amonowej; umożliwiło to niemal nieograniczone dostawy materiałów wybuchowych i miotających. Adopcja syntezy azotanu na skalę przemysłową tuż przed rozpoczęciem I wojny światowej pozwoliła Niemcom walczyć z państwami sąsiednimi, nawet gdy dostawy naturalnych azotanów odcięła brytyjska blokada morska.

W 1913 roku Friedrich Bergius opatentował proces konwersji węgla brunatnego na płynne paliwo w wyniku uwodornienia w warunkach wysokiej temperatury i ciśnienia, w obecności katalizatora. Theodor Goldschmidt, biznesmen i chemik z rodziny producentów barwników, otworzył fabrykę wykorzystującą metodę Bergiusa do produkcji ciekłych węglowodorów, która swą działalność zainaugurowała po wojnie. Ostatecznie patent Bergiusa sprzedano koncernowi BASF, gdzie Carl Bosch udoskonalił i rozszerzył ten proces. Począwszy od roku 1934 Farben (jako Brabag) zbudował kilkanaście zakładów przetwarzania węgla w płynne paliwo, które przy pełnej wydajności były w stanie produkować cztery miliony ton syntetycznej benzyny i innych paliw rocznie. W 1925 Franz Fischer i Hans Tropsch obmyślili proces uzupełniający, który tak samo polegał na przepuszczeniu materiału wsadowego przez katalizator przy wysokim ciśnieniu i temperaturach. Całkowita podaż z obu procesów była wystarczająca, by paliwem syntetycznym zaspokoić cały wojskowy popyt na benzynę, zanim alianckie bombardowania zniszczyły większość linii transportowych i zakładów.

W 1929 roku Walter Bach (Farben) opracował proces produkcji syntetycznego kauczuku butadienowo-sterynowego (SBR) o handlowej nazwie Buna-S. Istniały również inne przepisy na syntetyczny kauczuk i w pewnym zakresie Farben współtworzył każdy z nich. Były wśród nich receptury Siergieja Lebiediewa przygotowane w USA i ZSRR; wszystkie cierpiały na brak miejscowego źródła naturalnego kauczuku. Farben zbudował kilka fabryk do wyrobu Buny w Niemczech i na ziemiach okupowanych, z zakładem w Monowicach włącznie. Wspólnie zdolne były zaspokoić zapotrzebowanie niemieckiej armii na gumę do chwili, gdy wzorem wytwórni paliw zniszczyły je lub uczyniły bezużytecznymi alianckie bombowce.

W 1937 roku Otto Bayer (Farben) wymyślił chemię wytwarzania uretanów, które dzisiaj są wszechobecne; występują w klejach, powłokach, farbach, izolacjach i opakowaniach. Chemicy Farben stworzyli polistyren i epoksydy; fosforoorganiczne pestycydy, film fotograficzny, szklane płytki rentgenowskie i wywoływacze; farmaceutyki, w tym fenobarbital, i pierwsze antybiotyki; rozpuszczalniki, włókna syntetyczne i barwniki; odczynniki i środki do rafinacji, a także katalizatory, smary i specjalne materiały do zastosowań wysokotemperaturowych. Jedno z centrów produkcyjnych w fabrycznym kompleksie Buna miało syntetyzować związki glikolu wykorzystywane w materiałach wybuchowych i bojowych środkach chemicznych, w tym prekursorach gazu paraliżującego Tabun. Glikol jest składnikiem odmrażaczy.

Konsolidacja z roku 1925 uczyniła Farben największym przedsiębiorstwem w Europie; był to również największy na świecie koncern chemiczny i czwarty największy potentat przemysłowy świata po General Motors, US Steel oraz Standard Oil of New Jersey Johna D. Rockefellera. Gros interesów prowadzone było poza granicami Niemiec za pośrednictwem setek oddziałów i umów o fuzji. Aż do wybuchu wojny Farben pozostało głównym źródłem transakcji walutowych Niemiec.

Grawitacja technologii

Koncern charakteryzowała niezwykła wynalazczość. Powodem były szczodre inwestycje o krytycznym znaczeniu. Fragment oficjalnego Raportu Kongresu USA o IG Farben z 1945 roku:

Na badania przeznaczono ogromne kwoty. W okresie między 1932 a 1943 I.G. wydał bez mała 1 mld RM, wydatek ponad 4.1 procent (zwiększonej podczas wojny) średniej rocznej sprzedaży brutto. Znaczną część tych wydatków zainwestowano w badania nad produktami nie będącymi jeszcze w komercyjnej produkcji; stałą uwagę poświęcano również nowym zastosowaniom produktów. Ponad 1000 wysoko wykwalifikowanych kobiet i mężczyzn regularnie angażowało się w prace badawcze. Poza tym firma finansowała badania wielu uczelni i instytucji naukowych.

W przeciwieństwie do dzisiejszych firm technologicznych, które mogą się pochwalić jedynie pożyczonymi fortunami menedżerów i inwestorów wysokiego ryzyka, najlepsi naukowcy i inżynierowie Farben byli noblistami: Haber, Bosch i Bergius, później Otto Diels z chemii, Gerhard Domagk z medycyny. Chociaż koncernowi nie można było odmówić geniuszu, jego zbrodnie były odrażające. Farben i jego produkcyjni partnerzy – Vereinigte Stahlwerke, Daimler, Krupp, BMW, Messerschmidt, Rheinmetall, M.A.N., Mauser i inni – tworzyli „kompleks wojskowo-przemysłowy”, kiedy termin ten jeszcze nie istniał. Jego wojna przeciwko Europie kosztowała życie kilkudziesięciu milionów ludzi, kolejne miliony odniosły rany lub utraciły swe domy. Zamiast urzeczywistnić wizję imperium, podzieliła i zrujnowała Niemcy. Konwencjonalna narracja sugeruje, że Farben był wspólnikiem lub czynnikiem wspierającym pro forma hitlerowską Rzeszę i jej potworności, ale jest to błędne dedukowanie. Hitler i jego kumple-gangsterzy byli produktami Farben, tak jak styropian i farba drukarska.

Technologia jest uwodzicielska. Od zarania nowoczesności w 1455 roku dawała swoim posiadaczom szansę na uzyskanie przewagi nad tymi, którzy jej nie dzierżą. Pierwsze publiczne przejawy nowoczesności były rewolucyjne i agresywne. Maszyna drukarska pozwoliła Marcinowi Lutrowi zareagować przeciwko Kościołowi katolickiemu, trójmasztowe żaglowce umożliwiły Hiszpanii i garstce awanturników niemal natychmiastowy podbój większości półkuli zachodniej. Prasa zakończyła monopol informacyjny Kościoła i tym sposobem pozbawiła Rzym pozycji mediatora spraw publicznych i prywatnych w całej Europie. Trójmasztowiec zaniósł pazernych Europejczyków do każdego zakątka świata, by grabili wszystko, co się dało – kolonizowali i zniewalali jak ocean długi i szeroki. Korzenie technologii tkwią w wojnie i rewolucji, jej gałęzie to zbrodnie i nieszczęścia, śmierć i ruiny; mamy obsesję na punkcie kwiatów, podczas gdy posłusznie znosimy lub ignorujemy resztę.

Podobnie jak klucz francuski czy piła, technologia zapewnia dźwignię: strategie, które z niej wypływają są całkowicie autoreferencyjne i samowystarczalne. Piła przecina lub nie przecina; pozostałe konsekwencje nie są godne uwagi, najważniejsza jest „efektywność” cięcia. Technologia ustala własne warunki. Z perspektywy piły wszystko wygląda jak kawałek drewna; analiza sprowadza się wyłącznie do tych warunków. Przestrzeganym przeznaczeniem technologii jest jej ekspansja; stanowi jej równoczesny cel i środek, jedno uzasadnia i wzmocnia drugie. Podboje Hiszpanii i reformatorskie zabiegi Lutra wprawiły w ruch społeczne i ekonomiczne wydarzenia, których kulminacją była Wojna trzydziestoletnia i zagłada jednej czwartej mieszkańców Europy. Na własnych warunkach Auschwitz był bardzo wydajnym obozem koncentracyjnym: bez większego wysiłku i zamieszania zamordował ponad milion niewinnych Europejczyków i zapewnił przemysłowi dodatkowy milion niewolników o bardzo niskim koszcie „jednostkowym”. Sprzeciwy były i są niczym więcej, jak przejawem sentymentalizmu; Żydów i Rosjan i tak spotkałaby śmierć.

Zgodnie z wewnętrzną logiką technologii najbardziej szokujące zbrodnie nie są niczym innym, jak tylko zwyczajnymi, przewidywalnymi procesami mechanicznymi. Technologia „robi”, ponieważ „jest”, nie ma żadnego innego uzasadnienia; w rzeczywistości rozumowanie nie jest nawet częścią przemysłowego równania; „dlaczego” nie istnieje. Złośliwy dżin po uwolnieniu nie powróci do magicznej lampy, a wynalezionej technologii nie sposób już „od-wynaleźć”, może zostać zastąpiona przez nowsze, bardziej rewolucyjne i wojenne wersje, bądź zapomniana lub zagłodzona na śmierć niedoborami materiałów, których potrzebuje, by trwać. Klęską technologii jest to, że podczas gdy oferuje zasięg i umiejętność chwytania, nie jest w stanie zapewnić rzeczy, które z natury są pokojowe i sprzyjające harmonijnej adaptacji. Tak samo jest z ekonomią, która produkuje „bogactwo”, ale nie może zapewnić pieniędzy, których nie da się ukraść.

W wersji „nowoczesności”, którą po drodze wykreował Farben, koncern był jedynie pospolitą składową, zupełnie jak materialistyczna anty-filozofia i ciężar samonapędzających się racjonalizacji, który jej towarzyszył. Tak jak grawitacja w wszechświecie Einsteina, Farben „zakrzywiał” przestrzeń nowoczesności, dostosowując wszystko do siebie. Cokolwiek znalazło się w tej przestrzeni, było jego własnością; robił z nią to, co uważał za pożądane. Dotyczyło to także ludzi, którzy byli ofiarami firmy, i rządów, które prześladowały i eksploatowały dla korporacyjnego zysku. Poza krzywą produkty firmy istniały tylko dlatego, że wcześniej ich nie było; dalszy los tych wyrobów, po dostarczeniu i wygaśnięciu gwarancji, nigdy koncernu nie obchodził. Według wewnętrznej logiki technologii – nie tylko Farben – produkt zawsze był i jest neutralny; karabiny maszynowe nie zabijają ludzi, nie czynią tego również materiały wybuchowe, gaz paraliżujący, samochody, bomby atomowe, czołgi, drony lub rakiety powietrze-ziemia. Hannah Arendt podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat Adolfa Eichmanna, bezbarwnie nieszkodliwego pracownika Standard Oil of New York:

Kłopot z Eichmannem polegał właśnie na tym, że mu podobnych było bardzo wielu i że nie byli oni ani zboczeńcami, ani sadystami; byli i nadal są szalenie i zatrważająco normalni. Z punktu widzenia naszych instytucji prawnych i moralnych standardów osądzania ta normalność była znacznie bardziej przerażająca, niż sugerował to cały zgromadzony materiał dowodowy o popełnionych okropnościach – jak powtarzali w kółko w Norymberdze pozwani i ich obrońcy, ten nowy rodzaj przestępcy, który w swoim postępowaniu jest hostis generis humani, popełnia zbrodnię w okolicznościach, dzięki którym jest prawie niemożliwe, aby wiedział lub czuł, że czyni źle.

Eichmann, jak „wielu innych”, to po prostu produkt pewnej gałęzi industrializacji; jej odmiana nie ma znaczenia. Był on bardziej morderczy od niektórych, mniej morderczy od innych. Na ławie oskarżonych towarzyszyła mu banalność technologii, najgłupszy ze wszystkich automatów; bez zrozumienia lub wrażliwości; golem wykonany z azotanu i gumy, snujący się wewnątrz i poza dobrem i złem, nie będący do końca ani jednym, ani drugim; wszystko zlane w jedno. Oto logika i tyrania maszyny. Życie w objęciach tego boga uznajemy za najlepsze.

Gerhard Schrader dążył do zakończenia światowego głodu; pracując nad pestycydami odkrył środek paralityczno-drgawkowy Tabun, produkowany później w ogromnych ilościach przez Farben. Zapanowanie nad tą substancją nie należało do rzeczy łatwych – z tego i innych powodów odstąpiono od jej stosowania. Syntezie amoniaku Habera przyświecała ta sama dobroczynna intencja nakarmienia głodnych. W 1914 roku Haber bez wahania przekazał swoją wiedzę rządowi Kaisera, aby ten przygotował i użył trującego gazu w czasie wojny. Osobiście nadzorował pierwsze wykorzystanie chloru podczas II bitwy pod Ypres w 1915. W czasie pokoju naukowiec należy do świata, powiedział Haber, w czasie wojny należy do swojego kraju. Synteza amoniaku była fundamentem imperialnej siły ognia Niemiec; bez wybuchowych związków opatentowanych przez BASF niemiecki atak na Europę nie byłoby możliwy. Wojna Hitlera nie wypaliłaby bez zdolności Farben do syntezowania paliw silnikowych i kauczuku, a także uzyskania niezbędnych związków chemicznych i danych wywiadowczych od Standard Oil, swego amerykańskiego partnera.

Hitler niewątpliwie był złoczyńcą. Jednakże tradycyjna narracja prezentuje go jako wygodnego sprawcę, zaś niemiecki rząd, pomocny przemysł i naiwny lud jako oszukanych. Opowieść posunięta o krok dalej uczyniła Farben przemysłowym nikczemnikiem, zaś flotę jej partnerów i kredytodawców, w tym Brown Brothers Harriman, Standard Oil, Shell Oil, Morgan Bank i Bank Anglii, nabranymi naiwniakami. Kolejny krok i członkowie niemieckiego Schutzstaffel-SS stali się tymi złymi, którzy przebiegle wykorzystali kierownictwo Farben; opowieść tę powtarzano długo i była ona bardzo poręczna, ponieważ dziesiątki menedżerów z tej kadry zajęło stanowiska kierownicze wysokiego szczebla w korporacjach, które odziedziczyły schedę po Farben: Agfa, BASF, Bayer AG i Hoechst (połączony z innymi firmami).

Technologia przesuwa granice, ale nie potrafi ich wyeliminować. Jej marsz ma swój kres, nie zapewnia wszystkich rozwiązań. Historia Farben odsłania ułomności technologii, pozwala też zrozumieć Niemcy, które w dużym stopniu były tworem fabryk farb i lakierów.

Tłumaczenie: exignorant

Opublikowano Pułapka technologiczna, Upadek cywilizacji