Koronawirus utrzymuje się dłużej i przemieszcza dalej

Artykuł South China Morning Post z 9 marca 2020 r.

Rządowi epidemiolodzy z Chin ustalili, że koronawirus, który wywołuje COVID-19, może pozostawać w powietrzu przez co najmniej 30 minut i przebyć dystans nawet 4,5 metra, czyli większy od „bezpiecznej odległości” zalecanej przez służby zdrowia na całym świecie. Naukowcy dowiedzieli się również, że patogen jest w stanie przetrwać kilka dni na powierzchni, na którą spadają kropelki oddechowe, co zwiększa ryzyko transmisji, ponieważ nieświadomi zagrożenia ludzie mogą jej dotknąć, a następnie potrzeć twarz. Całkowity czas przetrwania SARS-CoV-2 zależy od czynników takich jak temperatura i rodzaj powierzchni; np. w warunkach 37°C wirus zdoła utrzymać się od 2 do 3 dni na szkle, tkaninie, metalu, plastiku lub papierze.

Odkrycia te, dokonane przez grupę ekspertów z prowincji Hunan, podważają treść komunikatów organów ds. zdrowia publicznego, które uczulają, by ludzie zachowywali „bezpieczny dystans” 1–2 metrów. Najnowsza analiza dotyczyła lokalnego zarażenia, do którego doszło 22 stycznia 2020 r. podczas noworocznego szczytu komunikacyjnego. Chory pasażer, znany jako „A”, wsiadł do autokaru rejsowego i usiadł w drugim rzędzie od tyłu. Władze krajowe miały dopiero ogłosić epidemię kryzysem narodowym, dlatego „A” nie miał założonej maski, podobnie zresztą jak kierowca i większość osób podróżujących tym 48-miejscowym pojazdem.

Można potwierdzić, że w zamkniętym, klimatyzowanym środowisku dystans transmisji nowego koronawirusa przekracza odległość powszechnie uznawaną za wystarczającą, napisali specjaliści w artykule opublikowanym 6 marca 2020 r. w Practical Preventive Medicine. Realnym jest ryzyko, że patogen będzie unosił się w powietrzu nawet po opuszczeniu pomieszczenia przez nosiciela. Uczeni ostrzegli, że koronawirus może przetrwać ponad 5 dni w ludzkich ekskrementach i płynach ustrojowych. Badanie potwierdza, jak ważne jest mycie rąk i noszenie masek w miejscach publicznych, gdyż SARS-CoV-2 potrafi przyczepić się do cząstek aerozolu.

Hu Shixiong z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w Hunan, główny autor pracy badawczej, powiedział, że materiał z monitoringu pokazał, iż pacjent „A” nie wchodził w interakcje z innymi osobami podczas czterogodzinnej jazdy. Zanim autobus zatrzymał się w następnym mieście, wirus zdążył przenieść się na siedmiu innych pasażerów. Kilkoro z nich było oddalonych od „pacjenta zero” o ∼4,5 metra. Gdy wszyscy zarażeni wysiedli, kolejna grupa podróżnych wsiadła ∼30 minut później. SARS-CoV-2 skutecznie zaatakował nowego pasażera, siedzącego w pierwszym rzędzie.

Testy przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Princeton, Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i Narodowego Instytutu Zdrowia wykazały, że nowa forma koronawirusa – przyczyna wybuchu pandemii – może przetrwać w powietrzu przez kilka godzin. Wyniki opublikowane 9 marca 2020 r. przez medRxiv dowodzą, iż SARS-CoV-2 zachowuje swoją aktywność w powietrzu „do 3 godzin w postaci aerozolu”, a także na plastiku i innych powierzchniach, na których potrafi przetrwać nawet 3 dni. Okazuje się, że ludzie mogą zostać zarażeni chorobą COVID-19 bez bezpośredniego kontaktu z nosicielem. Badanie poddawane jest recenzji naukowej.

Autorzy badania zamieszczonego 17 marca 2020 r. w New England Journal of Medicine podali, że SARS-CoV-2 był wykrywalny przez maksymalnie 4 godziny na miedzi, od 48 do 72 godzin na plastiku i stali nierdzewnej oraz do 24 godzin na tekturze.

Opublikowana w The Journal of Hospital Infection analiza 22 badań, których przedmiotem były koronawirusy – m.in. SARS, MERS i HCoV – ujawniła, że mogą one przetrwać na nieożywionych powierzchniach – takich jak metal, szkło i plastik – do 9 dni.

Koronawirus utrzymuje się w pokojach i toaletach, ale unieszkodliwiają go środki dezynfekujące

Artykuł The Straits Times z 6 marca 2020 r.

Badanie przeprowadzone przez Narodowe Centrum Chorób Zakaźnych i Narodowe Laboratoria DSO Singapuru wykazało, że pacjenci z SARS-CoV-2 intensywnie roznoszą go po swoich sypialniach, łazienkach i ubikacjach. Potwierdza to potrzebę regularnego czyszczenia powierzchni dotykowych, umywalek i muszli klozetowych – ażeby unieszkodliwić wirusa, należy każdego dnia dwukrotnie umyć powierzchnie i podłogi powszechnie stosowanym preparatem dezynfekującym. Analiza opublikowana 3 marca 2020 r. w Journal of the American Medical Association potwierdziła, iż skażenie najbliższego otoczenia to ważny czynnik w transmisji choroby.

Singapurscy uczeni przyjrzeli się przypadkom trzech pacjentów przetrzymywanych w izolatkach na przełomie stycznia i lutego br. W ciągu dwóch tygodni w pomieszczeniach pięciokrotnie pobrano próbki: w pokoju pacjenta, który miał tylko kaszel, odbyło się to przed dezynfekcją, zaś u pozostałych, którzy mieli ostry kaszel z wydzieliną i gorączkę, tuż po niej. Mimo wyraźnej różnicy w przebiegu choroby, pierwszy pacjent zanieczyścił 13 z 15 testowanych miejsc, w tym krzesło, poręcz łóżka, szklane okno, podłogę i włączniki światła. Patogen znajdował się też w toalecie – w zlewie, na klamce i muszli klozetowej – co dowodzi, iż stolec może stanowić drogę przenoszenia.

Wymazy z wywietrzników także dały wynik dodatni – zainfekowane wirusem kropelki najwyraźniej mogą unosić się w strumieniach powietrza i osadzać na otworach wentylacyjnych. Dwa pokoje przetestowane po sprzątaniu były wolne od SARS-CoV-2. Wyniki sugerują, że pomieszczenia, w których przebywamy, to potencjalny środek transmisji koronawirusa, i potwierdzają konieczność ścisłego przestrzegania higieny zarówno samego otoczenia, jak i rąk, napisali autorzy.

Wpisy powiązane tematycznie: Koronawirus i ślepy optymizm, Epidemia, utrata zaufania i łańcuchy dostaw, Nowe śmiertelne choroby i zmiana klimatu

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Tłum. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ziemia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.