Nagła zmiana klimatu: 2019 najcieplejszym rokiem w historii meteorologii

Średnia temperatura oceanów osiągnęła w 2019 r. rekordowy poziom. Stwierdziliśmy, że 2019 to nie tylko najcieplejszy rok – odnotowana w nim zwyżka temperatury również była bez precedensu, poinformował prof. Michael Mann z Uniwersytetu Stanu Pensylwania.

Tempo ocieplenia w latach 1987–2019 było cztery i pół raza większe niż w okresie 1955–1986. W porównaniu ze średnią z 1981–2010 ocean ogrzał się o 228 tryliardów dżuli. Główny autor badania pomiarowego Lijing Cheng, profesor nadzwyczajny z Międzynarodowego Centrum Nauk o Klimacie i Środowisku w Instytucie Fizyki Atmosfery Chińskiej Akademii Nauk, znalazł analogię ułatwiającą zrozumienie uzyskanego wyniku: Ilość ciepła, jaką w ciągu ostatnich 25 lat wprowadziliśmy do oceanów świata, jest równa 3,6 miliarda detonacji atomowych o sile rażenia bomby zrzuconej na Hiroszimę. W każdej sekundzie wybucha” pod wodą pięć lub sześć takich ładunków.

Globalne ocieplenie kojarzy się zazwyczaj z temperaturami powietrza przy powierzchni planety. Dwa powody decydują o tym, iż zawartość ciepła w oceanach (ang. ocean heat content – OHC) jest najważniejszym miernikiem nagłej zmiany klimatu. Po pierwsze Wszechocean pochłania 93% nierównowagi energetycznej Ziemi powstałej w następstwie zwiększenia atmosferycznych koncentracji gazów cieplarnianych emitowanych przez cywilizację. Po drugie OHC jest w zasadzie obojętna na fluktuacje pogody. Zjawiska El Niño, które wywierają często duży, krótkotrwały wpływ na temperatury powierzchniowe, odciskają na niej niewielki, ledwo dostrzegalny ślad. Rok 2019 miał najwyższe odczyty ciepła oceanicznego, a to oznacza, że był najgorętszym rokiem w dziejach meteorologii.

Cieplejsze oceany zasilają burze i zakłócają globalny obieg wody, co oznacza więcej powodzi, susz i pożarów. Energia cieplna akumulowana coraz szybciej w większości regionów Wszechoceanu potęguje burze, zwiększa częstotliwość i intensywność ekstremalnych warunków pogodowych. Nagrzewający się ląd i oceany zmieniają sposób, w jaki pada i wyparowuje deszcz. Ogólna zasada jest taka, że obszary suche stają się bardziej suche, zaś obszary wilgotne stają się bardziej wilgotne. Z kolei sam deszcz ma postać potężnych ulew, wyjaśnił współautor badania John Abraham, profesor inżynierii mechanicznej na Uniwersytecie św. Tomasza w USA. Ponadto cieplejsze oceany rozszerzają się i topią lód; w minionej dekadzie poziom morza podniósł się najbardziej od 1900 r.

Jeden z 3 800 pływaków Argo mierzących temp. oceanu.

Wyższe temperatury są zabójcze dla morskiego życia, a liczba podwodnych upałów rośnie gwałtownie. Górne warstwy oceanu mają zasadnicze znaczenie dla różnorodności biologicznej, ponieważ to one podtrzymują egzystencję najbardziej produktywnych, najbujniejszych ekosystemów planety. Wykorzystane przez uczonych instrumenty pomiarowe Argo dryfowały w górnych 2 000 metrów. Właśnie tam gromadzi się najwięcej ciepła. Podczas wymierania permskiego sprzed 252 milionów lat Wszechocean zamienił się w pustynię – utracił 96% gatunków – wskutek globalnego ocieplenia. Badanie opublikowane 7 grudnia 2018 r. w Science odkryło, że gdy temperatury wzrosły, a metabolizm zwierząt morskich przyspieszył, ilość dostępnego tlenu spadła poniżej poziomu przetrwania.

To oceany tak naprawdę mówią nam, jak szybko ogrzewa się Ziemia. Właśnie w nich obserwujemy nieprzerwane i przyspieszające ocieplenie planety. To tragiczna wiadomość. Opinia publiczna musi wiedzieć, jak szybko postępuje zmiana klimatu, powiedział Abraham.

Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) i Narodowa Służba Oceanograficzna i Atmosferyczna (NOAA) podały 15 stycznia 2020 r., że 2019 był drugim najgorętszym rokiem w 140-letniej historii pomiarów temperatur lądowych. Poprzedni rekord padł w 2016 r., kiedy panował El Niño – podniósł on temperaturę o ∼10%. Rok 2019 pobił rekordy bez udziału tego dodatkowego czynnika – oscylacja południowa znajdowała się w fazie neutralnej. Fakt ten czyni zarejestrowany wynik tym bardziej dramatycznym. Ostatnie pięciolecie też było najcieplejsze.

Od 1750 r. cywilizacja przemysłowa ogrzała powierzchnię Ziemi o +1,73°C. Europejski System Analizy Strategii i Polityki (European Strategy and Policy Analysis System) – organ określający ramy współpracy i konsultacji administracyjnych między Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim, Radą Unii Europejskiej i Europejską Służbą Działań Zewnętrznych w zakresie definiowania średnio- i długoterminowych trendów – zamieścił w marcu 2019 r. analizę, która skonkludowała: Jeśli średnia temperatura planety przekroczy 1,5°C, staniemy w obliczu jeszcze większej liczby susz i powodzi, ekstremalnych upałów i ubóstwa (…), a w najgorszym wypadku nawet całkowitego wymarcia ludzkości. Synteza bardzo konserwatywnej w swoich prognozach instytucji potwierdziła, iż został przekroczony kolejny punkt krytyczny.

W lipcu 2019 r. na półkuli północnej średnia temperatura powierzchni morza była o 1,07°C wyższa od średniej z XX w. Trend ocieplenia Wszechoceanu wskazuje, że do 2033 r. osiągnie ono wartość 5°C. Oceany pochłaniają ponad 90% generowanego przez cywilizację ciepła. Lód pływający Arktyki absorbuje 0,8% globalnego ocieplenia (dane z lat 1993–2003). Prądy oceaniczne wprowadzają do Oceanu Arktycznego rozgrzane wody, które topią pak od spodu. 9 września 2019 r. temperatura morza w pobliżu Svalbardu wynosiła 20,4°C. Od połowy sierpnia 2019 r. ciepło nie miało czego topić, ponieważ gruby lód znajdujący się tuż pod powierzchnią zdążył już zniknąć. Oznacza to, że nie istnieje bufor, który dotychczas „konsumował” oceaniczne ciepło. Od chwili nadejścia zimy zasięg arktycznego lodu morskiego powiększa się. W związku z tym mniej ciepła przedostaje się do atmosfery – rozgrzewa ono dno płytkich szelfów, w których zalegają pokłady klatratów metanu. W konsekwencji przyspiesza już ich rozpad i uwolnienie znacznych ilości CH4.

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Oprac. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimat. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.