Ilość mikroplastiku w oceanach jest milion razy większa, niż szacowano dotychczas

Kontynuacja opracowania Plastikowa planeta.

Tysiąc litrów wody oceanicznej zawiera aż 8,3 miliona drobin mini-mikroplastiku. Tego alarmującego odkrycia, opisanego 27 listopada 2019 r. w czasopiśmie Limnology and Oceanography Letters, dokonali pracownicy Instytutu Oceanografii Scrippsów Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Ilość mikroplastiku w oceanach – czyli części mniejszych niż 5 milimetrów – jest milion razy większa, niż szacowano wcześniej. A to oznacza, że jego morskie stężenie jest o 5–7 rzędów wielkości większe od wartości podawanej dotychczas. Przyczyną ogromnej rozbieżności są rodzaje mikroplastiku, a także sposób, w jaki tradycyjnie mierzono ich obecność w morskich głębinach.

Autorzy badania opracowali nową technikę wykrywania i pomiaru objętości mini-mikroplastiku dryfującego w oceanach. Kluczem do zaktualizowanego podejścia była salpida (osłonica) – małe, galaretowate bezkręgowce z narządami filtrującymi. Te beczkowate stworzenia występują na głębokościach >2000 metrów. Łącząc się ze sobą, tworzą długie łańcuchy, dzięki którym szybciej pływają. Przemieszczanie się i żywienie planktonem wymaga, by salpida pompowała wodę za pośrednictwem skurczy pulsacyjnych całego ciała. Naukowcy doszli do wniosku, że żołądki salp mogą być miejscem, gdzie akumuluje się mini-mikroplastik. W tym celu pobrali próbki zarówno powierzchniowej wody morskiej, jak i okazów salp z Prądu Kalifornijskiego, subtropikalnego wiru Północnego Oceanu Spokojnego (znanego również jako Wielka Pacyficzna Plama Śmieci) i strefy położonej pomiędzy nimi.

Po powrocie do laboratorium uczeni posłużyli się specjalnym mikroskopem fluorescencyjnym. Przyrząd rzucił światło – dosłownie i w przenośni – na mikroplastik, który zapala się po wystawieniu na działanie światła o różnych długościach fali. Metoda ta pozwoliła zauważyć drobiny o wielkości nawet 10 mikrometrów, czyli cieńszych od ludzkiego włosa. Zanalizowano też wodę morską zaczerpniętą w latach 2009–2017. Każda złapana salpida miała w żołądku mini-mikroplastik. Fakt ten zaszokował badaczy, którzy zakładali, iż układ pokarmowy salp będzie względnie czysty – proces trawienia żywności kończy się u nich po 2–7 godzinach.

Łańcuch salp.

Najbardziej zaskoczyło mnie to, że każda salpida, niezależnie od gatunku, etapu życia, czy też części oceanu lub roku, w którym ją wyłowiono, miała w swoim żołądku plastik, napisała Jennifer Brandon, główna autorka badania. Gatunek, który ma 100% wchłanianie pokarmu, jest przypadkiem niezwykłym i wyniszczającym dla sieci pokarmowej, która nim się żywi. W metrze sześciennym wody oceanicznej naukowcy odkryli 8,3 miliona fragmentów mikroplastiku. Dotychczas szacowano, że jest ich 10 na metr sześcienny. Nasze badanie może być jednym z pierwszych, które ocenia ilość najmniejszego mini-mikroplastiku w powierzchniowej wodzie morskiej. Jego próbkowanie jest niedostateczne, napisali autorzy pracy badawczej. Z kolei koncentracje plastiku były nawet o 7 rzędów wielkości wyższe od wyników uzyskanych wcześniej. Jest to dowód na to, że znaczenie mini-mikroplastików w zliczaniu odpadów morskich nie doczekało się dotychczas odpowiedniego określenia ilościowego.

Oczywiście ilość nie jest tym samym, co objętość całkowita. Ilość jest liczbowo milion razy większa. Jednak kiedy mnożymy ją przez wartość objętości, objętość większych kawałków jest znacznie wyższa, wyjaśniła Brandon. Dla poszczególnych zwierząt rozróżnienie to jest kwestią kluczową. Mniejsze stworzenia, takie jak salpy i najmniejszy plankton, będą spożywać więcej drobin plastiku, podczas gdy większy plankton i małe ryby będą bardziej narażone na skutki konsumowania większych jego kawałków. Fakt, iż salpy zatrzymują tak dużo tworzyw sztucznych jest zatrważający. Te osłonice stają się mechanizmem transportu mikroplastiku, który poprzez procesy trawienia i wydalania dociera do dna głębokiego oceanu i przydennego łańcucha troficznego. Salpy to podstawowe pożywienie wielu zwierząt morskich takich jak żółwie, ryby skalne i kraby. Zważywszy, że dwa ostatnie organizmy są stałą pozycją menu mnóstwa ludzi, mini-mikroplastik bez trudu znajduje drogę do naszych żołądków.

Wpisy powiązane tematycznie.

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Tłum. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Oceany, Wymieranie gatunków. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.