Branża naftowa dowiedziała się wcześniej

Wpis jest ciągiem dalszym opracowania Związek Zaniepokojonych Naukowców: Dossier oszustwa.

Ten raport niewątpliwie wzbudzi emocje, zrodzi obawy i sprowokuje żądania podjęcia działań. Jego istotą jest to, że wciąż możemy uratować narody świata przed katastrofalnymi konsekwencjami zanieczyszczenia atmosfery. Ale czas się kończy. Słowa te padły w 1965 r. podczas konferencji zorganizowanej przez sektor wydobywczy. Ich autorem był Frank Ikard, prezes Amerykańskiego Instytutu Naftowego (American Petroleum Institute – API), który skomentował badania nad wpływem eksploatacji paliw kopalnych na system klimatyczny. Benjamin Franty, historyk z Uniwersytetu Stanforda, wyjaśnił w artykule opublikowanym na łamach Nature Climate Change, że w 1965 r. Naukowy Komitet Doradczy prezydenta Lyndona Johnsona przygotował raport pt. Przywracając jakość naszego środowiska. Właśnie do tego dokumentu odniósł się na corocznym spotkaniu API Ikard. Jedna z najważniejszych prognoz raportu brzmi: CO2 ze spalania węgla, ropy naftowej i gazu ziemnego jest wprowadzany do atmosfery w takim tempie, że do 2000 r. bilans cieplny planety zostanie zmodyfikowany do tego stopnia, że prawdopodobnie spowoduje to wyraźną zmianę klimatu, której nie odwrócą wysiłki lokalne, a nawet krajowe, dodał prezes API.

Prognoza opierała się częściowo na informacjach, które były nafciarzom dobrze znane od ponad dekady. Część danych pochodziła z prac badawczych sfinansowanych bezpośrednio przez API. W 1954 r. geochemik z Kalifornijskiego Instytutu Technicznego (California Institute of Technology – Caltech) przesłał API propozycję analizy, w której napisał, iż spalanie paliw kopalnych odpowiadało za około pięcioprocentowy wzrost poziomu dwutlenku węgla od 1854 r. API zaakceptował wniosek i przekazał placówce niezbędne fundusze. W ramach programu Project 53 zarejestrowano tysiące pomiarów koncentracji CO2. Jednak zapisy te nie ujrzały światła dziennego. W międzyczasie naukowiec z Humble Oil Co. (dzisiejszy ExxonMobil) przyjrzał się izotopom węgla w pierścieniach drzew i swoje ustalenia porównał z rezultatami, których nie podał do wiadomości publicznej Caltech. Okazało się, że zastosowanie odrębnych metod dało praktycznie ten sam wynik.

W swoim przemówieniu z 1965 r. Ikard opisał rolę ropy naftowej i benzyny w wywoływaniu zmiany klimatu: Raport dalej stwierdza, że ‚…zanieczyszczenie z silników spalinowych jest tak poważne i rośnie tak szybko, że alternatywne, czyste sposoby zasilania samochodów, autobusów i ciężarówek prawdopodobnie staną się koniecznością narodową’. Branża naftowa serce kompleksu wojskowo-przemysłowego  zadbała o to, by nie stały się nią nigdy.

Wpis powiązany tematycznie: Ostrzeżenia dla (głuchej) ludzkości

Oprac. i tłum. exignorant

Jeśli uzna Pani/Pan moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem. Dziękuję.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimat. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.