Nagła zmiana klimatu: Antarktyda topnieje trzy razy szybciej niż pięć lat temu

Autorzy analizy opublikowanej 13 czerwca 2018 r. w Nature alarmują, że Antarktyda topnieje trzy razy szybciej niż 5 lat temu. W latach 1992-2011 traciła średnio 84 miliardy ton lodu rocznie. Od 2012 r. zjawisko przyspieszyło do ponad 241 miliardów ton. Wysunięta najdalej na południe pokrywa lodowa kontynentu jest głównym wskaźnikiem zmiany klimatu. Na przestrzeni ćwierćwiecza zniknęły 3 biliony ton lodu – ta rozpuszczona ilość to odpowiednik akwenu o głębokości dwóch metrów i powierzchni 1 400 000 kilometrów kwadratowych.

Ustalenia są rezultatem kolejnej oceny, której co kilka lat dokonują naukowcy współpracujący z NASA i Europejską Agencją Kosmiczną. Ich misją jest sporządzenie wyczerpującego obrazu lądolodu Antarktydy i Grenlandii. Eksperci z zewnątrz uznali pracę za autorytatywną. W przeciwieństwie do poprzednich analiz, opartych na pomiarach pojedynczych, zespół przygląda się utracie lodu na 24 różne sposoby: korzysta z 10-15 satelitów, instrumentów naziemnych i powietrznych, jak również symulacji komputerowych.

Antarktyda Zachodnia topnieje od spodu.

W warunkach naturalnych lód Antarktydy nie ulega redukcji”, powiedział Andred Shepherd z Uniwersytetu Leeds w Anglii, główny autor badania. Dominującą przyczyną topnienia jest cieplejsza woda, która penetruje od dołu. Ocieplenie Oceanu Południowego wiąże się ze zmianą kierunku wiatrów, za co odpowiada ogrzana atmosfera. „Myślę, że powinniśmy być zaniepokojeni”, przyznała Isabella Velicogna z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine, jeden z 88 współautorów raportu. „Wydarzenia toczą się szybciej, niż się spodziewaliśmy”. Polarne czapy lodowe zmniejszały się raptowniej w ciągu ostatnich 25 lat niż podczas minionych 10 000 lat. Ponad 70% zaobserwowanego topnienia miało miejsce na Antarktydzie Zachodniej, której część „znajduje się w stanie upadku”, stwierdził Ian Joughin z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, członek ekipy badawczej.

Kevin Lister z Instytutu Klimatycznego w Waszyngtonie (Climate Institute), który przygotował dla ONZ sprawozdanie o warunkach panujących na biegunach, uważa, że zmiana klimatu „jest zasadniczo nieodwracalna, ponieważ istnieją mocne dowody na to, iż efekty ogrzewania wzmacniających się, dodatnich sprzężeń zwrotnych są większe od wzrostu koncentracji [atmosferycznego] CO2”. Dan Fagre, ekolog ze Służby Geologicznej USA (US Geological Survey – USGS) i dyrektor projektu Zmiana Klimatu w Ekosystemach Górskich (Climate Change in Mountain Ecosystems Project), zapytany o globalny wpływ ocieplenia na kriosferę, odpowiedział: „To coś niesamowitego. To nuklearna eksplozja przeobrażeń geologicznych. Tempo jest niewiarygodnie gwałtowne i przekracza zdolność do normalnej adaptacji. Docisnęliśmy gaz do dechy i zdjęliśmy ręce z kierownicy”. Twila Moon, badaczka z Narodowego Centrum Danych Śniegu i Lodu (National Snow and Ice Data Center), podsumowała: „Sytuacja jest tragiczna”.

Opracowanie: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimat. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.