Nowy wątek w naftowym dramacie

Trwa termodynamiczny upadek ropy naftowej. Tymczasem przewidywany, okresowy wzrost ceny za baryłkę może być o wiele bardziej drastyczny, niż się spodziewano.

Philip K. Verleger, starszy doradca globalnej firmy konsultingowej Brattle Group i Kongresu USA w kwestii cen towarów, opublikował raport swojej niezależnej firmy PKVerleger LLC, który prognozuje upadek gospodarczy w 2020 r. wskutek zmiany na rynku produktów ropopochodnych.

Katastrofalnie wysokie ceny ropy spowodują zapaść gospodarczą”, powiedział Verleger. „Światowy rynek naftowy doświadczy co najmniej podwojenia cen”. Po przekroczeniu granicy 200 dolarów za baryłkę mogą nastąpić kolejne skoki nawet do 400 dolarów. Aktualne wartości oscylują w granicach 65–74 dolarów za baryłkę.

Inni analitycy zauważyli, że globalne rezerwy ropy są skąpe i należy oczekiwać wzrostu jej ceny do 90–100 dolarów za baryłkę, gdy wejdą w życie sankcje wymierzone w Iran. Obserwatorzy sektora energetycznego jednocześnie alarmują o nadchodzącym kryzysie zaopatrzenia w olej napędowy, na który zwrócił uwagę Verleger.

Bank inwestycyjny Morgan Stanley przedstawił podobną prognozę, argumentując, iż świat przechodzi na olej napędowy z niską zawartością siarki, aby obniżyć emisje gazów cieplarnianych. Verleger uważa, że globalne zapotrzebowanie na niskosiarkowy olej napędowy, którym od 2010 r. zasilane są chociażby amerykańskie ciężarówki, zwiększy popyt na ropę droższą i „lżejszą”. Brak dostatecznej liczby rafinerii przystosowanych do produkcji takiego paliwa nie zaspokoi podaży i tym samym podniesie ceny.

Większość światowego handlu bazuje na oleju napędowym, dlatego zbliżająca się zmiana przepisów wpłynie bezpośrednio na gospodarkę, twierdzi Verlenger. Skutki odczują również przewoźnicy morscy. Jeśli nic się nie zmieni, to w 2020 r. uderzy kryzys oleju napędowego, gdyż połowa światowych rafinerii nie będzie w stanie dostarczyć paliwa spełniającego nowe normy. Właściciele jednostek pływających zmierzą się z trudnymi wyborami, z zaprzestaniem działalności włącznie.

Załamanie gospodarcze nadejdzie, ponieważ światowy przemysł petrochemiczny nie dysponuje wystarczającą zdolnością produkcyjną, aby dostarczyć dodatkową ilość paliwa niskosiarkowego branży żeglugowej i jednocześnie sprostać wymaganiom stałych klientów: rolników, kierowców ciężarówek, kolejarzy oraz operatorów ciężkiego sprzętu”, czytamy w raporcie. „W większości państw muszą oni kupować paliwo z niską zawartością siarki, aby obniżyć poziom zanieczyszczenia. Niskosiarkowy olej napędowy będzie niezbędny do dalszego funkcjonowania gospodarek, rządów i sił zbrojnych”.

Tłumaczenie: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gospodarka, finanse, surowce i energia, Upadek cywilizacji. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.