Kampania na rzecz oswobodzenia Juliana Assange’a

Blog exignoranta dołącza się do apelu Johna Pilgera.

W czerwcu 2018 minie sześć lat od chwili, gdy Julian Assange został zmuszony do schronienia się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Departament Sprawiedliwości USA miał złożyć wniosek do brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o jego ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Następnie sędzia Sądu Okręgowego USA utajnił zarzuty wobec Juliana i WikiLeaks. W międzyczasie potwierdzono, iż wielka ława przysięgłych w stanie Wirginia przygotowała szereg potencjalnych „zarzutów” przeciwko założycielowi WikiLeaks.

Najbardziej prawdopodobnym jest posądzenie o „szpiegostwo” oparte na wygasłym prawie z okresu I wojny światowej, które służyło do karania osób odmawiających służby wojskowej ze względu na przekonania. Julian nie jest Amerykaninem; nie „zdradził” żadnego kraju. Jego „przestępstwem” było wolne dziennikarstwo i publikowanie, chronione przez Konstytucję Stanów Zjednoczonych – dokument, którego nienaruszalność najwyraźniej porzucono. Organizacja WikiLeaks zajmuje się tym, czym dawno temu zajmował się New York Times i Washington Post – ujawnia prawdę o drapieżnych wojnach i machinacjach skorumpowanej elity. W odpowiedzi na tę prawdę zimnowojenna fantazja znana jako afera „Russiagate” próbuje przedstawić Juliana – a tym samym każdego dziennikarza – jako „szpiega”.

CNN i reszta mediów nie powiedzą Ci, że najwyżsi rangą oficerowie wywiadu amerykańskiego przyznali pod przysięgą, że ich agencje nie znalazły najmniejszego dowodu na związek Assange’a lub WikiLeaks z Rosją. Status Juliana jako uchodźcy politycznego na mocy Konwencji z 1951 r. ma pełne poparcie Organizacji Narodów Zjednoczonych, której Grupa Robocza ds. Arbitralnych Zatrzymań domaga się, by zaprzestano tych prześladowań. Grupa Robocza – jeden z najwyższych na świecie autorytetów w dziedzinie prawa międzynarodowego – przeprowadziła własne śledztwo, w którym uczestniczył rząd brytyjski, i jednomyślnie rozstrzygnęła je na korzyść Juliana.

ONZ wzywa Wielką Brytanię, aby respektując Konwencję, przyznała Assange’owi prawo do bezpiecznego opuszczenia ambasady. Chociaż jego kondycja zdrowotna uległa pogorszeniu, Julian nie udał się do szpitala na prześwietlenie, ponieważ może zostać zaaresztowany. Od Wielkanocy odosobnienie przybrało postać ekstremalną; według Human Rights Watch pobyt w ambasadzie „coraz bardziej przypomina uwięzienie”. Julianowi nie wolno nawiązywać i utrzymywać jakichkolwiek kontaktów; odmawia mu się dostępu do telefonu i Internetu, nikt nie może go odwiedzać. Obecny prezydent Ekwadoru Lenín Moreno buduje wraz ze swoim rządem nową, pełną uległości relację ze Stanami Zjednoczonymi i wyraźnie stara się utrudnić azylantowi życie do tego stopnia, by całkowicie zamilkł lub wyszedł z ambasady i wpadł prosto w ręce czyhającej na niego policji. Wniosek USA o ekstradycję skazałby wówczas Juliana na więzienne piekło, jakiego doświadczyła Chelsea Manning. Były prezydent Ekwadoru Rafael Correa, którego gabinet udzielił Julianowi azylu politycznego, nazwał sposób traktowania dziennikarza „torturami”.

Wśród wielu, którzy mają się za lewicowców, panuje milczenie. Jest nim Julian Assange. Fałszywe oskarżenia i oszczerstwa, jakie usłyszał, okazały się być dziełem politycznych wrogów. Julian został zrehabilitowany jako człowiek, który zdemaskował system prowadzący ludzkość na zatracenie. Sfilmowany mord na niewinnych ludziach w Iraku, dzienniki wojenne z Iraku i Afganistanu, materiały „Cablegate”, dokumenty o działaniach wymierzonych w Wenezuelę, korespondencja Johna Podesty – to tylko kilka burz nagiej prawdy, jakie przetoczyły się przez stolice bezwzględnej władzy. Absurdy afery „Russiagate”, zmowa skorumpowanych mediów i obłuda systemu prawnego, prześladującego tych, którzy mówią prawdę, nie były w stanie powstrzymać WikiLeaks. Wrogowie ci jeszcze nie wygrali, nie zniszczyli nieugiętego człowieka. Tylko milczenie dobrych ludzi pozwoli im zwyciężyć. Julian Assange potrzebuje Twojego wsparcia i Twojego głosu. Teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy stanąć w obronie sprawiedliwości i wolności słowa.

Fundacja „Odwaga” (Courage Foundation) prosi wszystkich zainteresowanych, by wzięli udział w manifestacjach: 17 czerwca 2018 o godz. 13.00 na Placu Ratuszowym w Sydney i 19 czerwca 2018 w godz. 18.00-20.00 przed ambasadą Ekwadoru w Londynie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Imperializm, militaryzm i [neo]kolonializm. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.