Ostrzeżenia dla (głuchej) ludzkości

Artykuł z 27 marca 1989.

Jeżeli nie zostaną powstrzymane destrukcyjne praktyki industrialne, ludzkość nie przetrwa dłużej niż 40 lat, ostrzegł w Auckland jeden z czołowych brytyjskich ekspertów ds. środowiska naturalnego.

Autor i wykładowca Edward Goldsmith, który przemawiał na konferencji „Living Earth” (ang. „Żyjąca Ziemia”), skierował do uczestników następujące słowa: „W ciągu ostatnich 40 lat dokonaliśmy aktu większego zniszczenia niż podczas całej, wcześniejszej obecności człowieka na Ziemi. Polityka gospodarcza i przemysłowa spowodowała najstraszliwszą erozję gleby, deforestację oraz przeobrażenie warstwy ozonowej i klimatu. Nie przeżyjemy 5% lub 6% wzrostu temperatury, ani 20% redukcji warstwy ozonowej, tymczasem wszystko, co robimy, nieuchronnie zmierza w tym kierunku. Kontynuacja dzisiejszej polityki gospodarczej doprowadzi jedynie do unicestwienia rasy ludzkiej”.

Goldsmith apeluje, by ogłosić globalny stan wyjątkowy, zmniejszyć zużycie energii o 70-80%, zatrzymać projekty budowlane powodujące wylesianie, zaś ludzi młodych zaangażować do sadzenia drzew – naturalnych pochłaniaczy dwutlenku węgla.

Zdaniem [uczestniczących w spotkaniu] naukowców bez obudzenia nowego ducha współpracy i wspólnoty gatunkowi Homo sapiens grozi wymarcie. Jest wielce prawdopodobne, że Ziemia zreorganizuje swoje systemy, aby pozbyć się zanieczyszczeń, efektu cieplarnianego i czynników powodujących zubożenie warstwy ozonowej. Planeta przetrwałaby, ludzkość – niekoniecznie.

Według badaczy kluczem do naszego ocalenia może być teoria zwana hipotezą Gai. „Gaja” to klasyczne greckie słowo oznaczające Ziemię. Hipotezę tę opracował dr James Lovelock, który w ramach amerykańskiego programu kosmicznego szukał śladów życia na Marsie. Zasugerował on, iż Ziemia jest złożonym organizmem, z leżącą u jego podstaw relacją pomiędzy każdym gatunkiem i systemem. Rasa ludzka to składowa całości i planeta prawdopodobnie znajduje się już w fazie przejścia do innego stanu, w którym nie zdołamy uniknąć śmierci.

Dr Warwick Fox, pracownik naukowy centrum badań środowiskowych na Uniwersytecie Tasmanii, wyjaśnił, że cykle geologiczne, chemiczne i biologiczne Ziemi są nierozerwalnie ze sobą splecione i przedstawiciele świata nauki muszą postrzegać planetarny system jako pojedynczy organizm. W przekonaniu prof. John Morton ludzkość najwyraźniej poniesie klęskę: „Musimy zadać sobie pytanie, czy Gaja w końcu straci cierpliwość i zainicjuje swoją transformację, ażeby ocaleć, przy okazji czyniąc jeden ze swoich gatunków, ludzkość, zbędnym”. Naukowcy podkreślili, iż za każdym razem, kiedy funkcjonowanie globalnego organizmu zostało zaburzone, po pewnym czasie dochodziło do przekroczenia krytycznego progu i system przestawiał się na zupełnie inne tory.

Gatunek ludzki wprowadził w ubiegłym stuleciu tak wiele zakłóceń, że trudno jest precyzyjnie określić, kiedy Ziemia osiągnie swój krytyczny próg i przejdzie w odmienny stan. „To obosieczny miecz. Igramy z ogniem majstrując przy wysoce uporządkowanym systemie. Na przestrzeni minionego wieku nie traciliśmy czasu – majstrowaliśmy zapamiętale”, przypomniał dr Fox.

Praca specjalistów prowadzących badania biologiczne i mikrobiologiczne zaczyna generować dowody na trafność hipotezy Gai. Michael Crofoot, analityk symbiozy mikrobiologicznej, wytłumaczył, że praktycznie wszystkie rośliny lądowe mają symbiotyczną relację z grzybami trzymającymi się ich korzeni. Grzyby te dostarczają wodę i składniki odżywcze. Zakres tej pomocy oszołomił badaczy lasów. „Cztery lata temu starannie kontrolowane eksperymenty wykazały, iż wspólnoty roślin dzielą się azotem i innymi związkami poprzez grzyby mikoryzowe przyczepione do ich korzeni”, powiedział Crofoot. „Ktoś zwrócił uwagę, że w tym przypadku drzewo stanowiło przedłużenie grzybów. Oznacza to, że las jest w rzeczywistości jednym żywym organizmem. To najlepszy fizyczny dowód na prawdziwość hipotezy Gai. To niesamowita lekcja, którą mogliśmy opanować dopiero teraz, kiedy jesteśmy na łożu śmierci”.

W tym samym [1989] roku…

…w czerwcu, dr Noel Brown, dyrektor Programu Środowiskowego ONZ, alarmował: Rządy mają 10 lat na rozwiązanie problemu efektu cieplarnianego, zanim wymknie się ludzkiej kontroli”.

Trzy lata później…

18 listopada 1992, około 1 700 naukowców z całego świata oraz większość laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ścisłych i przyrodniczych podpisało dokument zatytułowany „Ostrzeżenie naukowców dla ludzkości”: „Działania ludzi wyrządzają poważne i często nieodwracalne szkody środowisku i krytycznym zasobom. Wiele z naszych obecnych praktyk poważnie zagraża przyszłości, której pragniemy dla ludzkiego społeczeństwa oraz królestw roślin i zwierząt – mogą one zmienić żywy świat w takim stopniu, że nie będzie on zdolny utrzymać życia w sposób, jaki znamy. Fundamentalne zmiany są pilne, o ile chcemy uniknąć kolizji, jaką wywoła nasz obecny kurs.

Dwadzieścia pięć lat później…

13 listopada 2017, blisko 15 tys. naukowców ze 184 krajów podpisało kolejne wspólne ostrzeżenie dla ludzkości. Nawiązuje ono do przesłania z 1992, które sygnowało wówczas swoim podpisem 1 700 naukowców stowarzyszonych wokół Związku Zaniepokojonych Naukowców (Union of Concerned Scientists). Tekst nowego apelu został opublikowany na łamach BioScience. W liście otwartym skierowanym do ludzkości jego autorzy przestrzegają przed negatywnymi konsekwencjami działań ludzi, które mogą być zgubne dla nich samych. Jak zauważają, w ciągu 25 lat, jakie minęły od poprzedniego apelu, nie podjęto żadnych zdecydowanych działań zaradczych i sytuacja znacznie się pogorszyła.

Cztery lata temu…

…naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego dokonali niepokojącego odkrycia, którym podzielili się 9 października 2013 na łamach Nature: eskalacja intensywności i częstotliwości wskazuje na to, że antropogeniczna zmiana klimatu gwałtownie popycha system klimatyczny w stronę „nowej normalności”, która całkowicie odbiega od stanu, jaki panował przez minione 150 lat.

W 2018 roku…

opublikowano badanie, którego autorzy przekazali 21 lutego opinii publicznej ponurą wiadomość: antropogeniczne zaburzenie klimatu oficjalnie zakończyło erę stabilnych warunków klimatycznych, które pozwoliły na rozwój współczesnej cywilizacji. Świat, w którym żyjemy, oparty na przemysłowym rolnictwie, zdolnym do wykarmienia i utrzymania miliardów ludzi, mógł zaistnieć tylko w granicach przewidywalnego, niezmiennego paradygmatu klimatycznego.

Opracował: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kluczowe badania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.