Relacja z nagłej zmiany klimatu

Fragment wywiadu zarejestrowanego w czerwcu 2017. Zanim nadszedł „piekielny wrzesień”. Zanim rozszalały się huragany i burze tropikalne: Don, Emily, Eugene, Fernanda, Greg, Hilary, Irvin, Franklin, Gert, Harvey, Jova, Kenneth, Irma, Hose, Katia, Lee, Maria, Lidia, Otis, Max, Norma, Pilar…

Transkrypcja:

Keith Schneider, kierownik redakcji Circle of Blue:

Od blisko 10 lat podróżuję jako reporter. Odwiedziłem sześć kontynentów. Byłem w tym czasie świadkiem, jak zmiana klimatu zakłóca wzory burz, opadów deszczu i śniegu, czyli to wszystko, co nazywamy cyklami hydrologicznymi.

Najbardziej dramatycznym tego dowodem jest sytuacja wodna. Z jednej strony mamy problem upałów, z drugiej problem zaopatrzenia w wodę.

Relacjonowałem ogromne powodzie, które całkowicie zniszczyły zapory elektrowni wodnych w indyjskich Himalajach. Widziałem, jak doszczętnie wysychały ogromne rezerwuary. Chociażby słodkowodne systemy chłodzenia w elektrowniach węglowych w USA. Obserwowałem na całym globie, jak susze zdewastowały lokalne sektory rolnictwa.

Te hydrologiczne katastrofy wywołane zmianą klimatu uderzają w strategiczne miejsca na Ziemi, gdzie uprawiamy większość naszego pożywienia i generujemy większość energii z paliw kopalnych. Jest to potężne zaburzenie w tych sektorach – ekologiczne, polityczne i gospodarcze. Byłem jego bezpośrednim świadkiem.

Kiedy ktoś mówi, że zmiana klimatu to mit, odpowiadam: ‚Pozwól, że cię zabiorę w parę miejsc i wtedy powiesz mi, czy zmiana klimatu jest mitem’. To rzeczywistość, która wpływa na życie niezliczonych milionów ludzi.

Przez miesiąc przebywałem w południowych Indiach. W Chennai* nad Zatoką Bengalską. To szóste największe miasto w Indiach. W ciągu ostatnich 18 miesięcy uderzyły w nie: tajfun, najgorsza od 140 lat susza, a także powódź, która zabiła 400 osób. Nigdy wcześniej nic podobnego nie miało miejsca. Tamtejszy rejon jest strefą wysokiej energii karmiącej burze. Wody Zatoki są ciepłe, dlatego tajfuny, susze i powodzie należą do typowych, powracających zjawisk. Jednak nigdy wcześniej metropolia nie doświadczyła takich wstrząsów meteorologicznych, do jakich doszło na przestrzeni minionych 18 miesięcy. Władze miasta, które przeżywało ekonomiczny bum, obawiają się, że kolejne klęski żywiołowe zrujnują reputację Chennai jako centrum biznesu.

Nie jest to jedyna taka lokalizacja. Zalany Nowy Jork, zalany Nowy Orlean. Nasz główny region rolniczy w Kalifornii jest na ‚intensywnej terapii’ wskutek czteroletniej suszy.

Dzieje się to w każdym zakątku Ziemi.

Ludzkość mogła spotkać się z podobnymi wydarzeniami u zarania dziejów, lecz nie oglądała ich odkąd istnieją nasze cywilizacje.

* Miasto Chennai zostało zalane ponownie na początku listopada 2017.

Tłumaczenie: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimat. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.