Badanie: Zmarzlina Arktyki wschodniej topnieje znacznie szybciej, niż szacowano

Źródło: The Arctic, 8 sierpnia 2017.

Rosyjscy i szwedzcy naukowcy opublikowali wyniki badania, które pokazuje, że warstwa podmorskiej wiecznej zmarzliny na Wschodnim Syberyjskim Szelfie Kontynentalnym topnieje szybciej, niż przewidywano. Informację tę przekazała Politechnika w Tomsku. „W latach 1982-1983 Instytut Badań nad Wieczną Zmarzliną, syberyjska filia Rosyjskiej Akademii Nauk, wywiercił cztery szyby i na podstawie danych, które uzyskano, ustaliliśmy, iż tempo pionowej degradacji tamtejszej podmorskiej zmarzłoci wynosiło w ciągu ostatnich 30 lat do 18 centymetrów rocznie (średnio 14 centymetrów), czyli jest ono dziesięć razy szybsze, niż oczekiwano,” podał serwis prasowy uczelni.

Panowało powszechne przekonanie, że warstwa marzłoci trwałej na szelfie morskim we wschodniej Arktyce miała w większości strukturę stałą, co nie pozwalało na emisje metanu z hydratów. Przyjęto założenie, iż zanikanie zmarzliny nie przekroczy poziomu kilku metrów przed końcem XXI wieku, zaś jej rozpuszczenie na wylot nastąpi dopiero po upływie setek lub tysięcy lat. „W oparciu o nowe wyniki uzyskane dzięki kompleksowej biogeochemicznej, geofizycznej i geologicznej analizie, przeprowadzonej w latach 2011-2016, możemy stwierdzić, że na niektórych obszarach wschodniosyberyjskiego szelfu warstwa zmarzliny rozrzedziła się i osiągnęła strefę stabilności hydratów, której zniszczenie może doprowadzić do potężnych emisji pęcherzyków metanu,” powiedziała Natalia Szakowa, profesor Wydziału Badań Geologicznych.

Obserwacje wykazały, że ilość metanu emitowanego z osadów dennych we wschodnich wodach Arktyki może wahać się od miligramów do setek gramów na metr kwadratowy dziennie, w zależności od stanu warstwy wiecznej marzłoci. Prowadzi to do dwukrotnego i czterokrotnego wzrostu koncentracji atmosferycznego metanu w warstwie nad powierzchnią wodny. Badacze odkryli również inną przyczynę zwiększających się emisji metanu do wody i powietrza: na płyciznach góry lodowe i duże fragmenty kry orzą dno morskie, tworząc rowy o głębokości 4-6 metrów. Docierają tym samym do warstw gazowych i uwalniają metan.

Artykuł powiązany tematycznie: Arktyczny metan: Zignorowane dowody emisji

Tłumaczenie: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimat. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.