Chronologia zabójstwa Kaddafiego

CounterPunchAutor: Chris Welzenbach (wersja oryginalna)

5 października 2016

W swoim artykule „Kłamstwa stojące za wojną Zachodu z Libią”, opublikowanym 14 kwietnia 2011 na łamach Pambazuka News, Jean-Paul Pougala opisuje jak Afryka rozwinęła własny transkontynentalny system komunikacji poprzez pozyskanie satelity telekomunikacyjnego 26 grudnia 2007. Koszt orbitera opiewał na kwotę 400 milionów dolarów; Afrykański Bank Rozwoju wyłożył 50 milionów, Bank Rozwoju Afryki Zachodniej dołożył 27 milionów. Libia umożliwiła zrealizowanie transakcji przeznaczając na ten cel 300 milionów. Pougala pisze, że po uruchomieniu nowy system „połączył cały kontynent dzięki telefonii, telewizji, radiu oraz innym zastosowaniom technologicznym, takim jak telemedycyna i kształcenie na odległość”.

Po 14 latach opieszałości Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i Banku Światowego hojność libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego pozwoliła na ten jednorazowy zakup, który zaoszczędził państwom Afryki 500 milionów dolarów w rocznych opłatach leasingowych za dostęp do urządzenia, a zachodnie banki pozbawił potencjalnych miliardów wyprowadzanych dzięki kredytom i odsetkom. Kaddafi dążył wówczas do ustanowienia trans-afrykańskiej bankowości opartej na złocie, aby wyrwać cały kontynent z niewoli finansowej MFW i Banku Światowego – co poważnie zaszkodziłoby obu tym drapieżnym podmiotom.

Od 2003 Kaddafi pracował nad poprawą swojej reputacji sponsora terroryzmu. Wyrzekł się wszelkiego wspierania organizacji terrorystycznych i utworzył fundusz, by zadośćuczynić ofiarom lotu 103 linii Pan Am i 772 linii UTA, za których zniszczenie odpowiadały akty terroru ponoć sfinansowane przez Libię. W dniu 10 grudnia 2007 Kaddafi udał się do Francji na pogawędkę z ówczesnym prezydentem Nicolasem Sarkozym.

Podczas spotkania w Pałacu Elizejskim Kaddafi i Sarkozy podpisali kontrakty na sprzęt wojskowy i elektrownię jądrową o łącznej wartości 15 miliardów dolarów, jednakże porządek dnia obejmował też sprawy nie związane z handlem. W raporcie z 12 marca 2012 francuskie konsorcjum dziennikarstwa śledczego Mediapart stwierdziło: „Według informacji zawartych w poufnym raporcie przygotowanym przez uznanego francuskiego eksperta ds. terroryzmu i finansowania działalności terrorystycznej kampania wyborcza prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego otrzymała potajemnie w 2007 roku 50 milionów euro od reżimu libijskiego dyktatora, zamordowanego pułkownika Muammara Kaddafiego.” Dokumenty Mediapart 11 września 2016 ujawniły, że stosunki finansowe między Kaddafim i Sarkozym sięgają 10 grudnia 2007.

(W ślad za pierwszym opublikowaniem tej informacji Sarkozy zaprzeczył w 2012, jakoby przyjął libijskie pieniądze na finansowanie swojej kampanii – co jest we Francji niezgodne z prawem i mogło wtrącić go do więzienia – i próbował pozwać Mediapart. Kiedy wszczęto oficjalne dochodzenie w sprawie jego poczynań i fragmenty tajnego raportu pojawiły się na stronie internetowej Mediapart, dowody jednoznacznie potwierdziły fakt, iż Sarkozy przyjął pieniądze od Kaddafiego.)

Kaddafi zorientował się, że ze względu na swoje zaangażowanie w sprawę telekomunikacji satelitarnej i propozycję panafrykańskiego systemu bankowego (Zachód bez wątpienia był jej świadomy) jego popularność wśród zachodnich przywódców słabnie i wkrótce może stać się celem operacji „zmiana reżimu”. Pułkownik prawdopodobnie miał nadzieję, że finansowanie kampanii Sarkozy’ego będzie ubezpieczeniem, które pozwoli mu uniknąć przedwczesnej śmierci. Tymczasem starał się być postrzegany jako dobry, prozachodni mąż stanu. W sierpniu 2008 podpisał porozumienia z USA formalizujące odszkodowania dla ofiar terroru państwowego, a we wrześniu 2008 sekretarz stanu Condoleezza Rice odwiedziła Libię i oświadczyła, że stosunki pomiędzy dwoma narodami weszły w „nową fazę”.

Ale w lutym 2009 Kaddafi został wybrany na przewodniczącego Unii Afrykańskiej, po raz pierwszy użył terminu „Stany Zjednoczone Afryki” i nadmienił o możliwości utworzenia panafrykańskiego systemu bankowego. (12 marca 2009 Sarkozy złowróżbnie uczynił Francję częścią NATO, przez co zerwał z tradycją trwającą od czasów de Gaulle’a.) W sierpniu 2009 z aresztu w Szkocji zwolniono Abdelbaseta Aliego al-Megrahi – skazanego za udział w zamachu na lot 103 linii Pan Am – i Libijczycy zgotowali mu powitanie godne bohatera. Kilka miesięcy później Libia podpisała z Rosją kontrakt na zakup broni o wartości 1.8 miliarda dolarów. Zdarzenia te nie poprawiły notowań Kaddafiego w oczach Zachodu.

Ponadto na szali znalazła się pokaźna suma pieniędzy. Przed zakończeniem panowania Kaddafiego bogata w ropę Libia dysponowała rezerwami gotówkowymi w kwocie 150 miliardów euro, natomiast w skarbcach pułkownika zalegały 143 tony złota. Jak napisał w swoim artykule Paugala: „(Duża część tych funduszy) została odłożona jako libijski wkład w trzy kluczowe projekty, które miały zwieńczyć dzieło afrykańskiej federacji – Afrykański Bank Inwestycyjny w libijskiej Syrcie, utworzenie w 2011 Afrykańskiego Funduszu Walutowego oraz Afrykańskiego Banku Centralnego w nigeryjskiej Abudży: po rozpoczęciu drukowania afrykańskich pieniędzy instytucja ta pogrzebałby franka (CFA), za pośrednictwem którego na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat Paryż był w stanie kontrolować część krajów kontynentu.”

7 czerwca 2016 w swoim wpisie na portalu Black Opinion Bob Fitrakis napisał:

Prawdziwe powody ataku zostały omówione [29 kwietnia 2011] w najbardziej bezpośredni sposób przez Johna Perkinsa, najsłynniejszego, zreformowanego ‚ekonomicznego zabójcy’.

Perkins zwrócił uwagę, że atak na Libię, podobnie jak inwazja na Irak, dotyczył władzy i kontroli nad zasobami, nie tylko ropy, ale i złota. Libia miała najwyższy standard życia w Afryce. Według MFW Bank Centralny Libii był w 100% własnością państwa. MFW szacował, że w swoich skarbcach trzyma prawie 144 tony złota.

Członkowie NATO wyprawili się tam niczym współcześni piraci z Berberii, aby zagrabić libijskie złoto. Rosyjskie media potwierdziły słowa Perkinsa informując, że jako pan-Afrykańczyk i były przewodniczący Unii Afrykańskiej Kaddafi postulował wykorzystanie złota Libii i Afryki Południowej do stworzenia kontynentalnej waluty opartej na złotym dinarze.

Znamienne jest, że w miesiącach poprzedzających przyjęcie rezolucji ONZ, która pozwoliła Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom na wysłanie wojsk do Libii, Muammar Kaddafi otwarcie opowiadał się za ustanowieniem nowej, konkurencyjnej dla dolara i euro waluty. Faktycznie wezwał kraje afrykańskie i muzułmańskie do zawiązania sojuszu, który uczyniłby tę nową jednostkę monetarną główną formą wymiany gotówkowej. Państwa uczestniczące sprzedawałyby ropę i inne zasoby Amerykanom i reszcie świata wyłącznie za dinary, wyjaśnił Perkins.

W grudniu 2010 rewolucja w Tunezji obaliła tamtejszy rząd. Miesiąc później nadeszła seria zdarzeń okrzyknięta przez zachodnią prasę „Arabską wiosną”: powstania obywatelskie w Omanie, Jemenie, Egipcie, Syrii i Maroku. Chociaż w Tunezji rewolta doprowadziła do konkretnych zmian, to w Egipcie została brutalnie stłumiona, a w Syrii i Jemenie wywołała wojny domowe, które wciąż trwają. W Omanie i Maroku bunt wygasł.

W Libii wydarzenia miały osobliwy początek. Od 15 lutego 2011 na terenie kraju wybuchały protesty domagające się obalenia Kaddafiego. 20 lutego 2011 podano informację, że w wynikłych starciach życie straciło około 300 cywilów i Kaddafi użył w Trypolisie samolotów bojowych przeciwko opozycjonistom. Sarkozy dostrzegł w tym okazję do obrony francuskich bankierów i zatuszowania nielegalnego układu finansowego z Kaddafim. 10 marca 2011 prezydent Francji oficjalnie uznał libijską Narodową Radę Tymczasową (National Transitional Council – NTC), przykrywkę „rebeliantów”, i zażądał utworzenia „strefy zakazu lotów” na wypadek, gdyby Kaddafi sięgnął po broń chemiczną lub wyekspediował siły powietrzne przeciwko własnemu narodowi.

W raporcie z 11 marca 2011 The Guardian zauważył:

Jednostronną decyzję Sarkozy’ego o uznaniu tymczasowej rady Libii za prawowitego przedstawiciela narodu libijskiego uznano za rażąco przedwczesną. „Sarkozy postępuje nieodpowiedzialnie,” skonstatował jeden z dyplomatów UE.

Mark Rutte, holenderski premier, powiedział: „Uważam to posunięcie Francji za szalone. Obejście jakiejkolwiek praktyki dyplomatycznej stwierdzeniem ‚Uznamy rząd przejściowy’ nie jest dla Libii rozwiązaniem.”

19 marca 2011 Sarkozy wysłał do Libii francuskie samoloty i wydał rozkaz, by lotniskowiec Charles de Gaulle wpłynął na libijskie wody. Francuzi nie działali w pojedynkę. 15 marca 2011 na terenie Libii rozbił się amerykański F-15. 29 marca 2011 USA potwierdziły, że nad Libię skierowane zostały jednostki A-10 Warthog oraz latające fortece A-130. 16 kwietnia 2011 podczas wywiadu telewizyjnego dziennikarz Jeremy Scahill powiedział:

Działających na miejscu (w Libii) agentów CIA łączy z rebeliantami relacja przypominająca serwis randkowy świata tajnych służb. Jak powiedział pułkownik Jacobs, jest to standard. Bardziej niepokojący jest fakt, że na terenie Libii są już z pewnością jednostki amerykańskich sił specjalnych, które malują cele do nalotów. Ale muszę powiedzieć, że scenariusz jaki kreślisz mówiąc o zbrojeniu tzw. „bojowników o wolność” przywołuje obrazy z katastrofalnych ‚brudnych wojen’ lat 80. XX wieku. Stany Zjednoczone angażują się w libijską wojnę domową. Rebelianci wymagają wojskowego szkolenia. Postulujesz, że Amerykanie muszą udzielić całkowitego wsparcia jednej ze stron tego konfliktu. (Cytat z książki Michaela Arriry.)

Hillary Clinton i Nicolas Sarkozy.

Hillary Clinton i Nicolas Sarkozy.

W artykule z 7 czerwca 2016 Fitrakis pisze:

…odtajniony dokument amerykańskiego Departamentu Stanu przesłany do Hillary Clinton 1 kwietnia 2011 przez jej głównego asystenta Michaela Blumenthala potwierdził, iż konkluzja Perkinsa była słuszna i atak na Libię nie miał nic wspólnego z Kaddafim jako zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych i NATO, a podyktowany był grabieżą jego złota.

Blumenthal doniósł Clinton, że rząd Kaddafiego posiada 143 tony złota i podobną ilość srebra; pod koniec marca 2011 rezerwy te przeniesiono do Sabhy (południowy zachód – w kierunku libijskiej granicy z Nigrem i Czadem); zabrano je ze skarbca Banku Centralnego Libii w Trypolisie.

Blumenthal nadmienił o przeznaczeniu metali szlachetnych Kaddafiego: złoto zostało zgromadzone przed aktualną rewoltą i miało być wykorzystane do ustanowienia panafrykańskiej waluty w oparciu o złoty dinar libijski. Plan ten opracowano, ażeby zapewnić frankofońskim krajom afrykańskim alternatywę wobec franka (CFA).

Blumenthal wyraźnie wyartykułował powód interwencji NATO oraz imperialnej grabieży uskutecznionej przez Francję. Oficerowie francuskiego wywiadu odkryli ów plan krótko po rozpoczęciu rebelii i był to jeden z czynników, który wpłynął na decyzję prezydenta Nicholasa Sarkozy’ego o ataku na Libię.

Nielegalna wojna Francji i NATO przeciwko Libii miała pięć powodów. Według Blumenthala Sarkozy chciał: a. uzyskać większą część libijskiej nafty, b. rozszerzyć wpływy Francji w Afryce Północnej, c. poprawić własną sytuację w kraju, d. stworzyć francuskiej armii okazję do potwierdzenia swojej pozycji w świecie, e. uporać się z obawami doradców związanymi z długoterminowym zamiarem Kaddafiego, by zastąpić Francję jako dominującą siłę we francuskojęzycznej Afryce.

Z e-maila jasno wynika, że Blumenthal rozumiał potrzebę ochrony francuskich bankierów przed ambitnym planem uruchomienia trans-afrykańskiej bankowości opartej na złocie, ale nie był w stanie uchwycić ukrytego motywu Sarkozy’ego – eliminacji dowodów przestępstwa. Należy również zauważyć – i podkreślić – że żaden z powodów wymienionych przez Blumenthala w inkryminującej korespondencji nie mógł usprawiedliwić niczym nie sprowokowanego ataku na suwerenne państwo.

30 marca 2011 kolejnym przejawem pogarszających się stosunków między Libią a Zachodem było wydalenie przez rząd brytyjski pięciu dyplomatów z ambasady libijskiej. W ciągu kolejnych miesięcy walki rozlały się po całym terytorium Libii. W pewnym momencie doszło do zawieszenia broni pomiędzy rządem i NTC, ale nie trwało długo i w sierpniu 2011 państwo ponownie pogrążyło się w wojnie domowej.

Po 31 marca 2011 Stany Zjednoczone narzuciły „zakaz lotów nad Libią”, rzekomo w celu ułatwienia prawowitym powstańcom odsunięcie od władzy krwiożerczego dyktatora, lecz wynikłe bombardowania wykroczyły daleko poza deklarowane obalenie Kaddafiego. 18 lipca 2011 lotnictwo NATO uderzyło w Wielką Sztuczną Rzekę, monumentalny projekt nawadniania, który zaopatrywał w wodę tysiące hektarów jałowych gruntów. Samoloty, które dopuściły się tej zbrodni nie poprzestały na zniszczeniu kluczowego elementu infrastruktury Libii; 22 lipca 2011 zrównały z ziemią fabrykę, która według raportu Ellen Brown z 14 marca 2016 jako jedyna produkowała rury niezbędne do naprawy systemu irygacji. Ta haniebna dewastacja nie miała żadnego praktycznego celu poza zbiorowym ukaraniem Libijczyków.

Zabity Kaddafi. Klatka z materiału wideo nakręconego 20.10.2011 (Reuters).

Zabity Kaddafi. Klatka z materiału wideo nakręconego 20.10.2011 (Reuters).

Przy współudziale mocarstw zachodnich „rebelianci” otoczyli Trypolis i 21 sierpnia 2011 miasto poddało się NTC. Kaddafi, jego najbliższa rodzina i pracownicy uciekli do Syrty. 20 października 2011 po godzinie 20-ej pułkownik podjął próbę ucieczki z miasta przed zbliżającymi się „rebeliantami”. Konwój 75 aut wykryły samoloty RAF-u. Amerykański dron Predator, obsługiwany gdzieś w okolicach Las Vegas przez anonimowego operatora wpatrującego się w komputerowy ekran, odpalił pierwsze pociski w stronę pędzących samochodów. To samo zrobiły samoloty RAF-u. W ogniu stanęło dziesięć pojazdów. Kaddafi przeżył atak, lecz po upływie niedługiego czasu wytropiła go NTC – ukrywał się w rurze kanalizacyjnej. Zaraz potem został pobity, dźgnięty bagnetem w odbyt i zastrzelony.

Przed morderstwem Kaddafiego Libia była krajem stabilnym, choć nie przypominała tradycyjnej wspólnoty narodowej. Według raportu pt. „Libia Kaddafiego była najzamożniejszą demokracją Afryki” autorstwa Garikaia Chengu państwo podzielono na kilka małych społeczności stanowiących „autonomiczne mini-kraje”. Sprawowały one kontrolę nad swoimi okręgami i mogły podejmować wiele decyzji m.in. o podziale przychodów z produkcji ropy oraz alokacji środków budżetowych. W ramach tych mini-państw trzema głównymi instytucjami libijskiej demokracji były Komitety Lokalne, Kongresy Ludowe i Rewolucyjne Rady Wykonawcze. Chengu szczegółowo wyjaśnia, w jaki sposób komitety zgłaszały postulaty do kongresów, a te przekazywały decyzje radom wykonawczym, tworząc tym samym szeroki konsensus, który wywierał wpływ na całą populację. „Libijski system demokracji bezpośredniej słowo ‚wybory’ zastąpił ‚wyróżnieniem’ i unikał politycznej agitacji, która jest cechą tradycyjnych partii politycznych i przynosi korzyść wyłącznie burżuazji,” pisze Chengu. „W przeciwieństwie do Zachodu Libijczycy nie głosowali raz na cztery lata na prezydenta i lokalnego parlamentarzystę, który decydowałby za nich. To sami Libijczycy podejmowali decyzje dotyczące polityki zagranicznej, krajowej i gospodarczej.” Obalenie Kaddafiego usunęło ustrój, który funkcjonował sprawnie i sprawiedliwie od bez mała pół wieku.

Nicolas Sarkozy pozostaje wolnym człowiekiem. Nie stanął jeszcze przed sądem za nielegalne przyjęcie libijskich pieniędzy na finansowanie kampanii prezydenckiej oraz wszczęcie nielegalnej wojny celem zatuszowania swoich przestępczych relacji z Kaddafim.

Wiele już napisano o katastrofie, jaka ogarnęła Libię po morderczym ataku Francji i NATO – 400 tysięcy ludzi pozbawionych domów, niekończący się cykl terroru i represji, powstanie kolejnego upadłego państwa w następstwie polityki zagranicznej USA. Jednak największą szkodę wyrządzono samej Afryce, ponieważ realizacja wysuniętej przez Kaddafiego inicjatywy zainaugurowania trans-afrykańskiego systemu bankowego sprawiłaby, że po raz pierwszy od wielu stuleci w zasięgu tego nieszczęśliwego kontynentu znalazłaby się prawdziwa wolność i niezależność. Kraje Zachodu nie mogły tego zaakceptować. Wolność i sprawiedliwość nigdy nie były częścią ich strategii.

Wiadomość o śmierci Kaddafiego dotarła do Hillary Clinton wieczorem 20 października 2011 podczas wywiadu, jakiego udzielała stacji CBS. W przerwie między nagraniami pozwoliła sobie na żart w obecności współpracowników: „Przybyliśmy, zobaczyliśmy, on zdechł.” Klasnęła w dłonie i roześmiała się triumfalnie. To najpodlejsza wypowiedź przedstawiciela rządu USA w dziejach.

Wyniki śledztwa parlamentarzystów Wielkiej Brytanii w sprawie wojny w Libii

Sytra zniszczona przez NATO i „rebeliantów”.

Sytra zniszczona przez NATO i „rebeliantów”.

house-of-commonsOpublikowany 6 września 2016 raport ponadpartyjnej Komisji Spraw Zagranicznych Izby Gmin parlamentu Wielkiej Brytanii – sporządzony na podstawie zeznań decydentów, przeglądu dokumentacji i dochodzenia przeprowadzonego w Afryce – ustalił, że wojna w Libii została uzasadniona serią kłamstw, zniszczyła kraj, rozprzestrzeniła terroryzm i wywołała fale uchodźców. Zagrożenie dla cywilów ze strony władz rozmyślnie wyolbrzymiono. Libijski rząd faktycznie walczył z islamskimi terrorystami z siedzibą w Bengazi. Zachód i jego sojusznicy bezpośrednio wspierali i przekazywali broń powiązanym z Al-Kaidą rebeliantom. Pułkownik Kaddafi złożył propozycję oddania władzy, ale włodarze Zachodu – z nieprzejednaną Hillary Clinton na czele, która przekonała wahającego się Baracka Obamę – przystąpili do krwawego obalenia reżimu.

WikiLeaks: Wojna z Libią była wojną Sekretarz Stanu USA

Podczas wywiadu udzielonego Johnowi Pilgerowi w pierwszych dniach listopada 2016 Julian Assange, założyciel i wydawca WikiLeaks, powiedział: „Libia była przede wszystkim wojną Hillary Clinton. Barack Obama początkowo wyrażał sprzeciw. Kto był orędownikiem tej wojny? Hillary Clinton. Jest to udokumentowane w jej e-mailach. Zadanie powierzyła swemu ulubionemu agentowi Sidney’owi Blumenthalowi. Wśród 33.000 e-maili Hillary Clinton, które opublikowaliśmy, 1.700 dotyczy wyłącznie Libii. Nie chodziło jedynie o tanią libijską naftę. Usunięcie Kaddafiego i likwidację państwa postrzegała jako coś, co wykorzysta w wyborach na prezydenta. Pod koniec 2011 pojawił się wewnętrzny dokument o nazwie ‚Libia Tik Tak’ opracowany przez Hillary Clinton, który w sposób chronologiczny opisuje, że była ona centralną postacią planu zniszczenia kraju. W rezultacie zginęło około 40.000 osób. Do Libii wprowadzili się dżihadyści i Państwo Islamskie. Wywołało to europejski kryzys uchodźców i migrantów, bo do ludzi opuszczających Libię dołączyli potem uciekinierzy z Syrii i innych krajów afrykańskich zdestabilizowanych w wyniku napływu broni. Państwo libijskie nie było już w stanie kontrolować tranzytowego ruchu osób. Libia leży nad Morzem Śródziemnym. Stanowiła swoisty korek w butelce Afryki. Mieszkańcy kontynentu, którzy wcześniej uciekali przed problemami gospodarczymi i wojnami domowymi, nie docierali do Europy, ponieważ Libia miała nadzór nad Morzem Śródziemnym. Wyraził to jasno sam Kaddafi w 2011: ‚Co ci Europejczycy wyprawiają? Starają się zbombardować i zniszczyć Libię? Europę zaleje fala migrantów z Afryki i dżihadystów’. Tak też się stało.”

Wybrane wpisy: „Geneza wojny w Syrii”, „Syria: Kilka niehumanitarnych przyczyn potencjalnej ‚interwencji'”, „Nieznana statystyka ofiar bez wartości”, „Świat, który stworzyliśmy, wykracza poza koszmar George’a Orwella”

Tłumaczenie: exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Imperialne wojny, militaryzm i terror państwowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.