Nieświadomość i pułapka systemu

Autor: Godofredo Aravena (wersja oryginalna)

14 listopada 2013

Wydaje się, że wszystkie wysiłki zmierzające do zbudowania świadomości zachodzącej raptownie zmiany klimatu będą bezużyteczne. Każdy wysiłek, aby przeciętna osoba zrozumiała problem, w obliczu którego dzisiaj stoimy będzie bezużyteczny. Dobrym przykładem starań, które zawiodły są „Granice wzrostu. Ostrzeżenie było z nami przez 40 lat. Wymagana globalna świadomość, konieczna, by odpowiedzieć na aktualną sytuację, jawi się niemożliwą, ponieważ jako gatunek nie jesteśmy dość bystrzy, aby poradzić sobie z własną siłą [władzą].

Z doświadczenia wiem, że przeciętny człowiek postrzega świat w sześciu wymiarach. Są nimi: własne ciało, rodzina, dom, praca, sklep spożywczy (sklepy w ogóle) i sąsiedztwo. Wszystko spoza tego zakresu istnieje na zewnątrz prawdziwego zrozumienia (coś dzieje się gdzieś tam, ale nikt nie śmie dowiedzieć się co i jak). Naród jest odległym pojęciem rozumianym tylko dlatego, że nasza praca i rodzina wymaga zabezpieczenia oferowanego przez koncepcję narodu. Większość ludzi nie rozumie, w jaki sposób działa państwowy system. Woda i prąd po prostu są, zawsze dostępne. Żywność jest w sklepie. Praca to miejsce, gdzie się udajemy, robimy coś i otrzymujemy za to pieniądze fiducjarne. Śmieci zabiera gdzieś śmieciarka. Brudna woda gdzieś spływa. Dym znika w powietrzu. Poza tymi granicami nikt nie wie, co się faktycznie dzieje. Nikt nie zna mechanizmów. Nie jesteśmy w stanie połączyć punktów. Jednocześnie nikt nie wie, jaki pozostawia ślad, jakie są tego skutki dla reszty świata (obecnie i w przyszłości). Nikogo to nie obchodzi.

Ale świat, biosfera, z działalnością ludzką włącznie, są tysiąc razy bardziej złożone (dziesięć tysięcy wymiarów?). Przeciętni ludzie ogarniają tylko sześć… Nie zdołaliśmy opracować modelu klimatu. Nie zdołaliśmy stworzyć modelu zachowania oceanu (z którym związana jest moja praca). Nie zdołaliśmy zbudować robota z filmu „Ja, robot” – wciąż należy do naukowej fikcji, choć próbujemy już od ponad 50 lat. Nie zbliżyliśmy się nawet do odtworzenia organicznej części ludzkiego ciała. Nasi szanowani lekarze mogą jedynie pomóc ją naprawić. Prawda jest taka, że naprawą ostateczną zajmuje się ciało. Wiemy, że grawitacja istnieje, ale nie wiemy, czym jest. I tak dalej. Jest tak wiele rzeczy, których zasady funkcjonowania nie są nam znane. A rzeczywistość przeciętnego człowieka przedstawia się tak rudymentarnie.

Natura jest szalenie skomplikowana, a jej zrozumienie jest tak daleko poza zasięgiem naszej aktualnej wiedzy. Mamy mnóstwo ekspertów, którzy o rzeczach spoza granic swojej technicznej specjalizacji wiedzą niewiele. Przeciętna wiedza osobista ma bardzo wąskie pasmo. Jestem inżynierem i widzę jakimi jesteśmy ignorantami, nawet kiedy projektujemy rzeczy proste, takie jak statek czy samochód. Współczynnik ignorancji jest zawsze obecny, w każdej konstrukcji (zdarza się, że stanowi margines 30-40%). Testowanie modeli w rzeczywistych warunkach to jedyny sposób, aby zapewnić niezawodne działanie; metoda prób i błędów. Katastrofy promów kosmicznych Challenger i Columbia są dobrym przykładem naszego braku wiedzy o złożonościach realnego świata.

Nasze społeczeństwo stało się poważnym ciężarem dla biosfery i to, co było bez znaczenia 100 lat temu, teraz ma znaczenie. Ślad pozostawiany przez nasze społeczeństwo, wynik zsumowanego śladu wszystkich osób (w tym dzieci), jest czymś, co ma znaczenie już dziś. Ma widoczny wpływ. Ale zrozumienie, jak nasze indywidualne działania wpływają na kogoś na drugim końcu świata, jakie będą miały skutki za 20-50 lat, znajduje się poza zasięgiem przeciętnych obywateli (99.9% z nas).

Jeśli jako społeczeństwo nie zrozumieliśmy konsekwencji naszego osobistego i rodzinnego śladu dla ludzi i przyrody, za niemożliwe uważam, żebyśmy zrozumieli w porę, jak dokładamy się do zmiany klimatu, wyczerpywania ropy naftowej i innych przyszłych kataklizmów – ich wpływu na nas samych – oraz podjęli o czasie stosowne działania, aby uniknąć tragedii. Zatem kiedy mówimy o zmianie klimatu, niezwykle złożonej zależności między kilkoma czynnikami, nie możemy oczekiwać, że proces ten zostanie w pełni zrozumiany przez przeciętnych ludzi, stanie się ich sprawą osobistą. Zrozumienie nadejdzie za późno – kiedy naruszony zostanie jeden z sześciu podstawowych wymiarów ich egzystencji. Przeciętny człowiek nie ma odpowiednich zdolności umysłowych (i wymaganej wiedzy), aby poradzić sobie z siłą, jaką dzierży nasz gatunek. Daj komuś piłę łańcuchową, dość paliwa i żywności, a całe swoje życie spędzi na wycinaniu drzew bez zadawania pytań o konsekwencje („Szef musi wiedzieć…”).

Przypominamy młodych Sicarios (najemnych morderców) z Meksyku, 16-17-letnich chłopców z pistoletem, którzy mogą zabić każdego bez wyrzutów sumienia. Całkowicie nieświadomi konsekwencji swoich czynów. Zbyt niedojrzali. Tak, jak nasze społeczeństwo dzisiaj. Zbyt dużo siły, zbyt mało dojrzałości, aby nią się posługiwać.

Następnie musimy dodać pułapkę samego systemu. Wychowaliśmy się w tym systemie, potrzebujemy go, aby przeżyć. Tego samego systemu, z którym sobie nie radzimy. Nie rozumiemy, jak naprawdę działa, ale potrzebujemy i używamy go (podobnie jak samochodu). Istnieją ludzie, którzy potrafią poradzić sobie z więcej niż sześcioma wymiarami i potencjalnie dopasować swoje zachowanie. Lecz nawet z posiadaną wiedzą egzystowanie poza systemem jest prawie niemożliwe. Nie jesteśmy przygotowani, a system nie oferuje alternatywy.

Zatem całkowity brak zrozumienia systemu implikuje całkowity brak zrozumienia śladu, jaki pozostawia (z nami włącznie) oraz mechanizmów biosfery i środowiska. Dodajmy fakt, że jesteśmy całkowicie zależni od systemu, nie znamy innego sposobu życia – mamy przepis na katastrofę.

Nie widzę sposobu, abyśmy zmienili nasz kurs.

Godofredo Aravena, 52-letni projektant statków, przez 15 lat pracował w najważniejszej stoczni w Chile, gdzie był dyrektorem Wydziału Architektury Morskiej. Ma żonę, dwie córki i wnuczkę.

Tłumaczenie: exignorant

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Nieświadomość i pułapka systemu

  1. Pingback: … | notatki na mankietach

Możliwość komentowania jest wyłączona.