À propos mistrzostw …i innych rozrywek

„Sport to według mnie kolejny kluczowy przykład systemu indoktrynacji. Chociażby dlatego, że podsuwa ludziom coś, na czym mogą skupić swoją uwagę, a co jest pozbawione znaczenia. Powstrzymuje ich przed zaprzątaniem sobie głowy rzeczami, które w znaczącym stopniu kształtują ich życie, i w sprawie których być może chcieliby podjąć jakieś działania. Wprost zadziwiająca jest inteligencja wykorzystywana przez zwykłych ludzi w dyskusjach na temat sportu, której brak w rozmowach o problemach politycznych i społecznych. Wystarczy posłuchać sportowych audycji, podczas których do studia dzwonią słuchacze – dysponują oni najbardziej egzotycznymi informacjami i zrozumieniem wszelkich arkan. Prasa skrzętnie i skutecznie to wykorzystuje.

Pamiętam, że już w liceum byłem człowiekiem dość leciwym. W pewnym momencie zadałem sobie pytanie, dlaczego obchodzi mnie to, czy moja szkolna drużyna wygra futbolowy mecz? Nikogo w niej nie znam. Nie mamy ze sobą nic wspólnego, dlaczego kibicuję mojej drużynie? To nie ma sensu. Ale rzecz w tym, że to ma sens: to sposób budowania irracjonalnych postaw uległości wobec władzy oraz spójności grupy tworzonej za elementami przywództwa – faktycznie jest to trening irracjonalnego szowinizmu. To także cecha sportowej rywalizacji. Uważam, że jeśli dobrze przyjrzymy się tym rzeczom, dostrzeżemy, że w istocie pełnią określone funkcje i właśnie dlatego na utrzymanie ich i przygotowanie pod nie gruntu przeznaczana jest energia, reklamodawcy są skłonni je finansować itd.”

Noam Chomsky, „Manufacturing Consent”

„W kwestii propagandy pierwsi zwolennicy powszechnej alfabetyzacji oraz wolnej prasy antycypowali tylko dwie możliwości: propaganda może być prawdziwa, propaganda może być fałszywa. Nie przewidzieli tego, co w rzeczywistości nastąpiło, przede wszystkim w naszych zachodnich demokracjach kapitalistycznych – rozwój potężnego przemysłu komunikacji masowej, niezainteresowanego ani prawdą, ani fałszem, ale tym, co nierzeczywiste, mniej lub bardziej kompletnie nieistotne. Słowem, nie udało im się wziąć pod uwagę niemal nieskończonego apetytu człowieka na rozrywki. W przeszłości większość ludzi nigdy nie miało szansy w pełni zaspokoić tego apetytu. Pożądali rozrywek, ale rozrywki te nie zostały dostarczone. Gwiazdka nadchodziła tylko raz w roku, święta były ‚poważnie uroczyste i sporadyczne’, niewielu było czytelników i bardzo niewiele do czytania, a najbliższym odpowiednikiem kina w sąsiedztwie był parafialny kościół, gdzie częste występy były nieco monotonne. Aby odnaleźć warunki choć trochę zbliżone do panujących obecnie, musimy powrócić do czasów Imperium Rzymskiego, gdzie dobry humor zapewniały ludności częste, nadmierne dawki wielu form rozrywki – od poetyckich dramatów po walki gladiatorów, od recytacji Wergiliusza po nieskrępowany boks, od koncertów po wojskowe przeglądy i publiczne egzekucje. Ale nawet w Rzymie nie było nic, co przypominałoby niekończące się uciechy dostarczane teraz przez gazety i czasopisma, radio, telewizję i kino. W ‚Nowym wspaniałym świecie’ nieustające rozrywki najbardziej fascynującej natury są celowo wykorzystywane jako instrumenty polityki w celu powstrzymania ludzi przed poświęcaniem zbyt dużej uwagi realiom sytuacji społecznej i politycznej. Tamten, inny świat religii różni się od tamtego, innego świata rozrywki, ale przypominają siebie nawzajem będąc zdecydowanie ‚nie z tego świata’. Oba są odskocznią i jeśli zamieszkuje się je nieustannie, oba mogą stać się – jak ujął to Marks – ‚opium ludu’, a więc zagrożeniem dla wolności. Tylko czujni mogą zachować swoje wolności i jedynie ci, którzy są stale i inteligentnie ‚tu i teraz’ mogą mieć nadzieję na efektywne rządzenie poprzez demokratyczne procedury. Społeczeństwom, w których większość obywateli spędza znaczną część swojego czasu nie ‚tu i teraz’, nie na miejscu lub w obliczalnej przyszłości, lecz gdzieś indziej, w nieistotnych, innych światach sportu i mydlanych oper, mitologii i metafizycznej fantazji – trudno będzie oprzeć się nadużyciom tych, którzy poddadzą je manipulacji i kontroli.”

Aldous Huxley, „Brave New World Revisited”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.