Japonia powtórzy katastrofę w Fukushimie

Fukushima – informacje aktualizowane

Zero Hedge

9 kwietnia 2012

W prefekturze Fukushima będą spalane radioaktywne szczątki

Prefektura Fukushima rozpocznie spalanie wysoce radioaktywnego gruzu zawierającego koncentrację cezu na poziomie 100.000 bekereli na kilogram. „Mainichi” informuje:

W maju, w dwóch lokalizacjach przybrzeżnych miasta Naraha w prefekturze Fukushima, państwo rozpocznie budowę magazynów na szczątki pozostawione przez tsunami z 11 marca 2011, oświadczyli w sobotę przedstawiciele ministerstwa środowiska i urzędu miasta.

Około 25.000 ton odpadów ma być dostarczonych do zakładów na początku lata.

Jeśli wykrytych zostanie więcej niż 100.000 bekereli radioaktywnego cezu na kilogram, szczątki trafią do średnioterminowego magazynu, który planuje wybudować państwo. Jeżeli palny gruz będzie zawierał 100.000 bekereli radioaktywnego cezu lub mniej, wówczas zostanie usunięty w tymczasowej spalarni, wzniesionej i uruchomionej w prefekturze, poinformowali urzędnicy.

W promieniu 20 km strefy zamkniętej, obejmującej zasięgiem Narahę i pięć innych gmin usytuowanych wzdłuż wybrzeża, ilość gruzu pozostawionego przez trzęsienie ziemi i późniejsze tsunami sięga około 474.000 ton większość odpadów pozostało na miejscu.

Ile to promieniowania? Mnóstwo. Ekspert nuklearny Arnie Gundersen podkreśla, że znacznie niższe stężenia cezu – 5.000-8.000 Bq/kg (20 razy niższe od tych, które pozwolono spalać w Fukushimie) – byłyby wysłane do specjalnej placówki w Stanach Zjednoczonych i pogrzebane w ziemi na tysiące lat. Proszę zapoznać się z tym i tym. Mówimy o poziomach porównywalnych z radioaktywnością stwierdzoną w czarnobylskiej strefie zamkniętej. Proszę przeczytać to i to. I nawet Japończycy – którzy podnieśli dopuszczalne koncentracje promieniowania do absurdalnych poziomów – zwykle wymagają, aby materiał o takiej radioaktywności został zalany cementem i zakopany:

Według planów Ministerstwa Środowiska, w sytuacji, kiedy koncentracja radioaktywnego cezu jest mniejsza niż 8.000 Bq/kg możliwe jest jego usunięcie poprzez zakopanie. Gruz, który zawiera 8.000~100.000 Bq musi być zatopiony w cemencie, aby przed porzuceniem uniknął kontaktu z wodą. W przypadku koncentracji przekraczającej 100.000 Bq, musi być zamknięty w betonowych ścianach i przechowywany tymczasowo. Miejsce przeznaczenia musi zostać zatwierdzone przez gubernatora prefektury.

Ponadto niektórzy twierdzą, że szczątki o stężeniu cezu przekraczającym 100.000 Bq/kg zostaną spalone po uprzednim zmieszaniu z materiałami o mniejszej radioaktywności. A wiele spalarni zlokalizowanych jest w samym sercu zatłoczonych miast, które nie są przystosowane do uporania się z radiacją.

Inne części Japonii również spalają radioaktywne szczątki

Nie tylko Fukushima, ale Tokio i wiele innych obszarów Japonii spala napromieniowane szczątki. Proszę przeczytać to.

Spalanie będzie trwało przez całe lata

„Mainichi” informuje, że radioaktywne szczątki będą spalane przez lata… co najmniej do marca 2014.

Trując inne kraje

Spalanie radioaktywnych szczątków nie niszczy radioaktywności. Po prostu ją rozprzestrzenia. Arnie Gundersen ostrzega, że promieniowanie ze spalonych szczątków trafi nie tylko do sąsiednich prefektur, ale także na Hawaje, do British Columbia, Oregonu, Waszyngtonu i Kalifornii. Ekspert dodaje, że spalanie radioaktywnych szczątków w zasadzie jest równoznaczne z odtworzeniem katastrofy w Fukushimie, ponieważ uwalnia i unosi w powietrze ogromne ilości promieniowania, które osiadło na ziemi. Steven Starr – starszy naukowiec organizacji Lekarze na Rzecz Odpowiedzialności Społecznej oraz dyrektor Naukowego Programu Laboratorium Klinicznego Uniwersytetu Missouri (Columbia), który był doradcą wielu krajów w kwestii nierozprzestrzeniania broni nuklearnej – pisze:

Spalanie radioaktywnych szczątków przysłuży się jedynie do dalszego, losowego rozprzestrzenienia promieniowania na terenie Japonii i na świecie. Nie tylko doprowadzi to do podniesienia wskaźników zachorowalności i śmiertelności w Japonii, lecz jeszcze bardziej skomplikuje badania epidemiologiczne katastrofy w Fukushimie. Podniesienie „dopuszczalnego” poziom opadu promieniotwórczego jest fałszywym rozwiązaniem poważnego problemu. Rząd może to zrobić, ponieważ promieniowanie jest dla nas niewidoczne, a przy niższych dawkach skutki wystawienia na jego działanie nie ujawniają się przez dłuższy czas… zatem jest to trucizna, którą łatwo jest ukryć i zignorować. Niestety, to dzieci Japonii będą tymi, które zostaną najpoważniej dotknięte przez tę spowodowaną przez człowieka, środowiskową katastrofę.

Promieniowanie z Fukushimy wędruje przez Pacyfik, a rząd Japonii podejmuje wysiłki zmierzające do zatuszowania rzeczywistej skali katastrofy. Celowe spalanie radioaktywnych szczątków ma ukryć problem i w konsekwencji doprowadzi do globalnego rozprzestrzenienia radiacji. Oprócz spalania radioaktywnych szczątków, Japonia zamierza ustawić namioty nad przeciekającymi reaktorami elektrowni Fukushima Dai-ichi. Choć brzmi to jak sposób na powstrzymanie promieniowania, faktycznie spowoduje jego uniesienie i dystrybucję po całym świecie:

Moją reakcją [na zapowiedź, iż operator jądrowy Fukushimy zbuduje gigantyczne namioty nad reaktorami] była nadzieja, że przynajmniej zdołają one powstrzymać globalne, atmosferyczne rozprzestrzenianie promieniowania, nawet jeśli Japończycy nie zrobią nic, aby zapobiec skażeniu wód gruntowych kraju oraz Pacyfiku.

Ale ekspert nuklearny Arnie Gundersen mówi, że namioty – mimo zapewnienia lepszej ochrony pracownikom Fukushimy – de facto zwiększą rozproszenie radioaktywnych gazów. TEPCO będzie pompować radiację na zewnątrz przez kominy, które wyniosą ją na wyższy poziom i rozprzestrzenią dalej po całym świecie.

Tłumaczenie: exignorant

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.