W obliczu nowego średniowiecza – część II

Autor: John Michael Greer (wersja oryginalna)

29 maja 2011

Część I tekstu

III. Problem z postępem

Wielu młodych ludzi opuszczających szkoły myśli o cywilizacji jako pewnym nieokreślonym zlepku sztuki, literatury, budynków i rządu. Jednakże kościec cywilizacji stanowi system produkcji i dystrybucji dóbr i usług. Cywilizacja rzymska zawierała nie tylko świątynie i cesarzy, ale także rynki zbożowe, akwedukty, drogi i żołnierzy. Kiedy Rzym upadł, populacyjne załamanie, które nadeszło nie było spowodowane niedoborem świątyń. Zdarzyło się, ponieważ zboża nie docierały już do rynków, dobra nie przemierzały traktów, a legioniści nie byli w stanie zatrzymać barbarzyńców po drugiej stronie granicy.

Obecna sytuacja jest nawet bardziej ekstremalna. Większość ludzi w rozwiniętym świecie nigdy nie musiało wyżywić się, ubrać, zadbać o akomodację lub ochronić własnymi rękoma; dysponuje zaledwie mglistym wyobrażeniem jak to się robi. W kwestii każdego artykułu pierwszej potrzeby w pełni polegamy na gospodarce przemysłowej. Nawet najbardziej podstawowe wymagania egzystencjalne są mocno powiązane z systemem przemysłowym; ile osób potrafi dzisiaj rozpalić ogień bez zapałek lub zapalniczki z butanem dostarczonej z odległej fabryki? Umiejętności niezbędne do funkcjonowania w nieuprzemysłowionym społeczeństwie, umiejętności, które jeszcze sto lat temu nadal stanowiły część powszechnej wiedzy, zostały prawie całkowicie zagubione w rozwiniętym świecie.

Ta katastrofalna sytuacja wynika ze współczesnej obsesji postępem. Kiedy pojawia się nowa, zamienna technologia, starsza kończy na stercie śmieci. Jako że nowe technologie prawie zawsze wymagają więcej surowców, zużywają więcej energii i zawierają większą złożoność niż ich dawne odpowiedniki, każdy krok na ścieżce postępu czyni ludzi bardziej zależnymi od przemysłowego systemu i bardziej nieodpornymi na jego upadek. Porównajmy liczydła z kieszonkowymi kalkulatorami. Ludziom w ubogim w surowce świecie przyszłości łatwiej będzie wytworzyć liczydła niż kalkulatory. Niestety, zaledwie garstka emerytów pamięta jeszcze jak używa się liczydeł, a instrukcje ich wyrobu i obsługi dawno zostały zdjęte z bibliotecznych półek. Nawet podstawowe umiejętności matematyczne giną, ponieważ dzieci w przedszkolach uderzają palcami w klawiaturę zamiast uczyć się tabliczki mnożenia. Czy nasi potomkowie będą zmuszeni odkryć matematykę na nowo, przerabiając dodawanie poprzez eksperymenty z kamykami na piasku? Takiej ewentualności nie można całkowicie wykluczyć.

W przytoczonym przykładzie można zastąpić „liczydła” i „kalkulatory” prawie każdym elementem starszej technologii oraz jego świeżym zastępstwem. Wspinając się po drabinie postępu roztrzaskujemy na kawałki każdy szczebel, kiedy stoimy już na kolejnym. Teraz szczeble skończyły się, a ten, który nas utrzymuje zaczyna pod naszym ciężarem pękać. Jeżeli ustąpi, nic nie zdoła przerwać upadku na ziemię.

Kiedy ulokujemy problem w takich pojęciowych ramach, podstawowa strategia zaradcza staje się oczywista. Jeżeli cywilizacja industrialna stoi w obliczu nieuniknionego upadku, ważnym krokiem, który należy wykonać już teraz, jest odkrycie na nowo i zastosowanie nieprzemysłowych środków przetrwania. Kilka zasadniczych umiejętności zostało w taki sposób zachowanych lub odkrytych na nowo i przekazanych; weźmy pod uwagę chociażby ruch rolnictwa organicznego, który rozwinął skuteczne, zrównoważone metody uprawy żywności bez petrochemii, przy użyciu ludzkich mięśni jako jedynego źródła energii – produkuje plony przekraczające wydajność nowoczesnego rolnictwa przemysłowego. Stosując takie metody można na 300 metrach kwadratowych ziemi wyhodować skromne, ale kompletne pod względem odżywczym, roczne zaopatrzenie dla jednej osoby. Niestety, zdecydowana mniejszość rolników i marginalnie większa zbiorowość ogrodników domowych praktykuje te nieocenione umiejętności.

Tak samo rzecz się ma z innymi nieprzemysłowymi umiejętnościami. Jeden z ekspertów oszacował ostatnio, że nie więcej niż 500 ludzi w Ameryce Północnej może niezawodnie rozpalić ogień ręczną wiertarką – najprostsza i najbardziej dostępna z „prymitywnych” metod rozpalania. (9) Obsługa skałkówki na czarny proch – jedyna broń, która będzie działać, kiedy skończy się supernowoczesna amunicja i dzisiejsze karabiny staną się nieporęcznymi pałkami jutra – jest domeną hobbystów i fanów rekonstrukcji historycznej. Jeżeli te oraz inne skuteczne technologie mają zostać przekazane przyszłym pokoleniom, obecny stan musi ulec zmianie.

IV. Budując przyszłość u podstaw

Większość propozycji dotyczących nadchodzącego kryzysu przemysłowej cywilizacji przyjmuje planowanie odgórne, oferując zamaszyste plany gigantycznych programów mających natychmiast przeorganizować cały industrialny świat. Jak wykazałem powyżej na takie podejście jest już za późno, nawet gdyby istniała polityczna wola, aby je wdrożyć – a takowej oczywiście nie ma. Jednakże alternatywne podejście od podstaw jest możliwe.

Jak miałoby wyglądać takie oddolne podejście do zbliżającego się kryzysu? Na początku poszczególne osoby poznawałyby umiejętności niezbędne do zbudowania trwałego społeczeństwa w skorupie kruszejącego systemu przemysłowego. Ludzie ci reanimowaliby podstawowe umiejętności postindustrialnego przetrwania ucząc się rozpalania ognia, uprawiania ogrodu, leczenia chorób, odpierania ataków bez jakiegokolwiek wsparcia za strony systemu przemysłowego, przy użyciu prostych, ręcznych narzędzi oraz potencjału własnych ciał i umysłów. Umiejętności te byłyby praktykowane i opanowywane – nauka nie ograniczałaby się tylko do intelektualnego przyswojenia – aby można było je zastosować i zademonstrować innym bez chwili zwłoki.

Każda osoba opanowałaby jakąś wyspecjalizowaną umiejętność nieprzemysłową. Lista potencjalnych umiejętności jest ograniczona wyłącznie potrzebami, wymaganiami i zasobami postindustrialnego świata. Kowale i piwowarzy, zielarze i hodowcy koni, tkacze i cieśle – wszyscy oni wypełniają gospodarcze nisze po bezterminowym zamknięciu fabryk. Jednostki, które opanują te umiejętności przetrwają i będą prosperować nawet w trudnych czasach, ponieważ w odróżnieniu od zapasów przynoszących korzyść wyłącznie swoim posiadaczom, umiejętności przynoszą pożytek wszystkim. Historia pokazuje, że nawet w najbardziej brutalnych i niepraworządnych społeczeństwach – klasycznym przykładem są pirackie przystanie na średniowiecznych Karaibach – ludzie z niezbędnymi umiejętnościami – medycy, nawigatorzy i okrętowi cieśle – byli chronieni przed przemocą, ponieważ ich dobra kondycja zdrowotna leżała w interesie wszystkich.

Siłę tej strategii daje fakt, że zastosowana nawet przez jedną osobę nadal wywrze pozytywny wpływ. Każdy, kto opanuje użyteczny fach i podstawowe umiejętności postindustrialnej sztuki przetrwania zdoła ocaleć, nauczyć tego innych i przekazać kluczową spuściznę przyszłym pokoleniom. W miarę jak więcej ludzi będzie uczyć się i praktykować umiejętności postindustrialnej gospodarki potencjalne szanse wzrosną ekspresowo. (…)

Wiele osób zakłada, że upadek społeczeństwa przemysłowego ostatecznie przyniesie powrót do epoki kamienia lub fantazję rodem z Mad Maxa, gdzie zmotoryzowanym jeźdźcom udaje się jakoś pożywić i strzelić z biodra, chociaż gospodarstwa i fabryki dawno zdążyły już zniknąć. Bez względu na szczegóły scenariusza nadchodzących zdarzeń, przyszłość ma w zanadrzu mniej liczną populację niż dzisiaj, a droga ku redukcji nie będzie ani łatwa, ani przyjemna. Warto pamiętać, że wiele społeczeństw przeszłości osiągnęło wysoki poziom rozwoju cywilizacyjnego bez dobrodziejstw technologii przemysłowej. Powszechna umiejętność pisania i czytania, demokratyczny rząd i przyzwoity standard życia mogą być osiągnięte bez fabryk i paliw kopalnych. Jeżeli ludzie zaczną przygotowania już teraz, nie ma powodu, aby sądzić, że technologia i styl życia chociażby Amerykańskiej Republiki dziewiętnastego wieku, będą poza zasięgiem naszych wnuków – to dobry powód, by mieć nadzieję na mniej katastrofalne przejście poza ciąg kryzysów nieodległej przyszłości, gdzie wstanie nowy świt.

Tłumaczenie: exignorant

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pułapka technologiczna i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.