Światowy kryzys żywnościowy

OZNAKI GLOBALNEGO KRYZYSU ŻYWNOŚCIOWEGO

Autor: Michael Snyder

15 kwietnia 2011

Świat znajduje się na krawędzi globalnego kryzysu żywnościowego. W nieodległej przyszłości dotknie wszystkich. Być może nie nastąpi jutro, czy pojutrze, ale z pewnością nadejdzie. Szalona pogoda i koszmarne klęski żywiołowe zaburzyły w ostatnich latach cykle produkcji rolnej w wielu strategicznych zakątkach świata. Trwa upadek dolara. Inflacja galopuje. Ceny ropy od lat pną się w górę. Cała globalna gospodarka opiera się na możności wykorzystania niewyobrażalnych ilości taniej ropy do produkcji pożywienia oraz innych produktów i przetransportowania ich na duże odległości. Bez taniej ropy reguły gry ulegają zmianie. Górna, uprawna warstwa gleby zanika w zastraszającym tempie, a główne formacje wodonośne osuszane są równie szybko. Globalne ceny żywności już teraz znajdują się na najwyższym poziomie w historii i agresywnie rosną. Co się wydarzy, kiedy kolejnych setek milionów ludzi nie będzie stać na wyżywienie?

Większość Amerykanów (i mieszkańców Zachodu) przywykło do supermarketów wypełnionych po brzegi tonami niedrogiej żywności i nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że życie może wyglądać inaczej. Niestety, era ta nieuchronnie dobiega końca.

Wiele różnych symptomów zapowiada, że wkraczamy w okres, kiedy to żywności dla wszystkich ucztujących nie wystarczy. Kiedy rywalizacja o zasoby żywności przybierze na intensywności ceny jedzenia najzwyczajniej wystrzelą.

Przyjrzyjmy się kluczowym przyczynom, które pozwalają coraz liczniejszej rzeszy komentatorów dojść do konkluzji, że na horyzoncie majaczy już poważny żywnościowy kryzys globalny.

* Według Banku Światowego od czerwca ubiegłego roku 44 miliony ludzi z całego świata zostały dotknięte skrajnym ubóstwem spowodowanym wzrostem cen żywności.

* Jak informuje Lester Brown „jedna trzecia światowej ziemi nadającej się do kultywacji traci swoją warstwę uprawną w tempie szybszym od naturalnego procesu powstawania gleb nowych.”

* Ze względu na subsydiowanie etanolu przez rząd amerykański praktycznie jedna trzecia kukurydzy uprawianej w Stanach Zjednoczonych używana jest jako paliwo. Ma to bezpośredni wpływ na globalne ceny kukurydzy.

* Z uwagi na niedobory wody część krajów Bliskiego Wschodu zmuszona jest całkowicie polegać na dostawach podstawowych produktów żywnościowych z innych państw. Na przykład przewiduje się, że Arabia Saudyjska przestanie produkować pszenicę przed końcem 2012 roku.

* Zwierciadła wód gruntowych na całym świecie zmniejszają się na skutek „nadmiernego pompowania.” Według Banku Światowego 130 milionów ludzi w Chinach i 175 milionów w Indiach żywi się zbożem uprawianym dzięki wodzie wypompowywanej z roponośnych formacji w tempie, które nie pozwala na ich naturalne uzupełnienie. Co się stanie, kiedy woda ta zużyta zostanie całkowicie?

* W Stanach Zjednoczonych systematyczne wyczerpywanie formacji wodnej Ogallala może ostatecznie zmienić „Chlebak Ameryki” w „Miskę kurzu”.

* Choroby takie jak „rdza zbożowa” UG99 wyniszczają coraz większe segmenty światowych zasobów żywności.

* Tsunami i trwający nuklearny kryzys zamieni rozległe połacie obszarów rolnych Japonii w nieużytki. Co więcej, kolejne doniesienia dotyczące sytuacji finansowej i zdolności produkcyjnej największych japońskich koncernów każą przypuszczać, że trzecia największa gospodarka świata załamie się bezpowrotnie.

* Katastrofalna cena ropy jest najistotniejszym czynnikiem niniejszej listy. Cały nasz system produkcji żywności staje się coraz droższy. Niektóre formy produkcji żywnościowej już teraz stają się nieopłacalne. Z wielu części świata docierają doniesienia o zaniechaniu upraw i połowów.

* W pewnym momencie świat doświadczy bardzo poważnych niedoborów nawozów sztucznych. Według naukowców Globalnej Inicjatywy Badań nad Fosforem świat nie będzie dysponował dostatecznym zapasem fosforu, aby sprostać potrzebom rolnym w ciągu najbliższych trzech dekad.

* Inflacja żywnościowa niszczy wiele gospodarek świata. W Indiach wynosi już 18% rocznie.

* Według ONZ globalne ceny żywności w lutym osiągnęły rekordowy poziom wszech czasów.

* Bank Światowy poinformował, iż światowe ceny żywności w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły o 36%.

* Od minionego lata podwoiła się towarowa cena pszenicy.

* Podobnie stało się z ceną kukurydzy.

* Towarowa cena soi od czerwca ubiegłego roku wzrosła o 50%.

* Od roku 2009 podwoiła się też cena soku pomarańczowego.

* Około 3 miliardy ludzi żyją za 2 dolary dziennie lub mniej, a świat był na krawędzi gospodarczej katastrofy już przed rozpoczęciem bieżącego roku.

* 2011 już teraz jest jednym z najbardziej szalonych sezonów od czasu drugiej wojny światowej. Rewolucje ogarnęły Bliski Wschód; Europa i Stany Zjednoczone zaangażowały się w konflikt libijski; Stary Kontynent niebawem zmierzy się z finansową klęską, a dolar umiera. Nie wróży to dobrze globalnej produkcji żywności.

Co to wszystko oznacza?

Od lat wielu „alarmistów-pesymistów” krzyczało, że to, co dzieje się obecnie na naszych oczach kiedyś nadejdzie. Na razie ceny wzrosły nieco w krajach zachodnich i półki sklepowe wciąż uginają się od względnie przystępnego cenowo asortymentu. Ale kryzys uderzy.

Czasu pozostało niewiele.

PROGNOZA ŚWIATOWYCH REWOLUCJI, WOJEN DOMOWYCH I ROZRUCHÓW

Autor: Russ Winter

 14 kwietnia 2011

Każdy 10 % wzrost globalnych cen żywności jest równoznaczny ze 100% wzrostem antyrządowych wystąpień – czytamy w ostatnim raporcie Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (IMF). Patrząc na ostatnie podwyżki cen artykułów żywnościowych – sięgnęły już w sumie 45% od momentu uruchomienia QU2 („ilościowe rozluźnienie polityki pieniężnej – cz. 2” czyli drukowanie wirtualnych pieniędzy przez FED; przyp. tłum.) – trudno się dziwić, że wybuchają rewolucje, wojny domowe i zamieszki na całym globie. Według IMF 45% skok cen czterokrotnie zwiększy poziom niepokojów i właśnie tego jesteśmy świadkami.

Chaos spowodowany inflacją żywnościową i głodem jest krzepiąco reklamowany przez propagandystów jako demokratyzacja. Przypomnijmy sobie Rewolucję Francuską i „Niech jedzą ciastka!” Faktyczna causa proxima powstania – inflacja żywnościowa.

Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) także publikuje indeks globalnego głodu, który mierzy poziom nacisku żywnościowych problemów na całym świecie. Według indeksu pułap głodu przekraczający wartość 30 punktów uznawany jest za skrajnie alarmujący, od 20 do 29 – alarmujący, od 10 do 19 – poważny. Indeks jest punktem ruchomym i nie był aktualizowany od 2010 roku; ostatnia aktualizacja miała miejsce przed 45% wzrostem cen żywności. Nigeria w 2010 roku znajdowała się na poziomie 18 punktów – dzisiaj jest już powyżej progu 20 punktów, blisko końca wyniku alarmującego. Pakistan – potencjalne inferno – miał 19 punktów.

Podczas inflacji cen żywności w latach 2007 – 2008 FAO szacowała, że o 175 milionów wzrosła liczebność ludzi sklasyfikowanych jako „poważnie głodni”, podnosząc liczbę całkowitą osób dotkniętych głodem do 1.05 miliarda. Po finansowym krachu i okresowym uspokojeniu sytuacji w latach 2009 – 2010, inflacja powróciła i rozprzestrzenia się coraz bardziej. Indeks Cen Żywności FAO aktualnie przekracza poziom gwałtownego wzrostu z 2008 roku. Nowe dane szacunkowe nie są jeszcze dostępne, ale przewiduje się, że mamy 1.1 miliarda ludzi „poważnie głodnych.”

Należy bacznie obserwować Nigerię, ponieważ 16 kwietnia odbędą się tam wybory słynące z tego, że niezmiennie wywołują zamieszki; obecnie mamy tam inflację żywnościową wielkości 9 oraz powszechny głód. 10% amerykańskiego importu ropy pochodzi z Nigerii; jeżeli przepływ tego słodkiego naftowego asortymentu zostanie zakłócony – nic nie zdoła go zastąpić.

Jemen, w którym trwają zamieszki, jest państwem całkowicie upadłym – w 2010 roku indeks głodu uplasował go na poziomie 27. Nic dziwnego, że nastąpiła tam redukcja wydobycia ropy o 120 000 baryłek dziennie. Angola, kolejny producent ropy, miała w 2010 indeks głodu 28 i teraz znajduje się w kategorii „skrajnie alarmujący.” Kamerun, mniejszy afrykański producent ropy, w 2010 roku miał wynik 18. Kraj ten był poważnie doświadczony przez żywnościowe zamieszki podczas towarowej bańki 2008. Zarówno Bangladesz, jak i Indie, beniaminek wśród wschodzących gospodarek rynkowych, sklasyfikowane były w 2010 roku jako 24. Wraz z ostatnimi skokami cen przekroczyły już pułap 30.

Odkąd Przewodniczący FED, Ben Bernanke, stwierdził, że cała ta inflacja towarowa jest „tymczasowa”, indeks artykułów spożywczych wystrzelił w górę. Wydłużający się nos pana Bernanke, cierpiącego na syndrom Pinokia, dostrzegają już wszyscy – FED pompuje teraz do systemu 200 miliardów dolarów miesięcznie. Możemy spodziewać się kolejnego wzrostu cen żywności o 5 – 10%. To będzie długie, gorące lato.

Tłumaczenie: exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Woda i żywność i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Światowy kryzys żywnościowy

  1. Pingback: Fukushima i inne kwestie « kefir2010

Możliwość komentowania jest wyłączona.