Ziemia drży, morze wzbiera, broń jądrowa wybucha

Autor: Dmitry Orlov (ClubOrlov)

15 marca 2011

Czy kiedykolwiek próbowaliście zatrudnić koncertowych pianistów? Raczej niewdzięczne zadanie, nieprawdaż? Załóżmy, że musielibyście od razu poinformować ich, że fortepiany od czasu do czasu wybuchają i że kiedy dochodzi do eksplozji część melomanów, którzy zasiedli w audytorium łaknąc szczypty Liszta, spopieli się na miejscu, a znakomita część pozostałych umrze koszmarną śmiercią choroby popromiennej nieco później. Aha, sala koncertowa stanie się radioaktywnym kraterem w strefie zakazanej, a każdy kto był twoim fanem może spodziewać się urodzenia dzieci, które umrą na białaczkę lub z powodu jednej z wielu wrodzonych wad. Wybornie!

Orędownicy energii atomowej prawdopodobnie nadal byliby w stanie rekrutować jakichś wirtuozów, ale cóż dobrego by z tego wynikło? Mogliby zdetonować leciwy, wspaniały fortepian interpretując „Chopsticks” czy „Trzy niewidome myszki” już podczas pierwszego recitalu. A gdyby tak wielki fortepian był w istocie reaktorem z chłodzonym wodą uranem lub przetworzonym plutonem, a wy klawiszowcami – z pewnością wezwalibyście wóz strażacki lub dwa, by schłodził instrument pompując weń morską wodę. Japończycy w tym momencie nie mieli wyboru, ale jako hydraulik–amator mogę stwierdzić, że woda morska jest dość problematyczna, kiedy pompuje się ją przez rozgrzany bojler, o reaktorze nuklearnym, który lada moment może ulec zniszczeniu nie wspomnę. Chyba wolałbym pochałturzyć sobie jako elektryk–amator, niż wysłuchiwać nuklearnego inżyniera wyłuszczającego korzyści płynące z obecności morskiej wody we wnętrzu reaktora. Oznajmijcie łaskawie swoją niekompetencję i ulotnijcie się, proszę, dziękuję.

Problem stanowią ludzie, którzy zaprojektowali i zbudowali te ustrojstwa, a nie ludzie, którzy muszą potwornie cierpieć i umierać, kiedy eksplodują. Chodzi o to, że musisz być bardzo szczególnym typem osoby, aby zakomunikować, „Jasne, stosowanie niepewnie kontrolowanej, podkrytycznej nuklearnej kupy w celu zagotowania wody i uruchomienia turbin, by wygenerować elektryczność to pomysł wręcz kapitalny!” Taką osobę określa się mianem socjopaty. Jako że miałem okazję pracować z kilkoma, wiem o nich to i owo. Kiedy popełnią jakąś kolejną niedorzeczną innowację kręcą się w pobliżu i pysznią się nią tak długo jak mogą, ale kiedy te niedorzeczne innowacje psują się paskudnie, co jest nieuniknione, ulatniają się. Mają szczególny dryg do promowania klawiszowców w odpowiednim czasie, by ponosili odpowiedzialność za ich własne błędy.

Trzy lata temu napisałem:

Szczególnie niepokoją mnie te wszystkie radioaktywne i toksyczne instalacje, składy i odpady. Przyszłe pokolenia raczej nie będą w stanie ich kontrolować, zwłaszcza kiedy zmiana klimatyczna zanurzy je pod wodą. Tego paskudztwa jest dookoła dostatecznie dużo, by zabić większość z nas. Jest wiele porzuconych miejsc wydobywczych – zaraz po tym jak zgasną silniki buldożerów i koparek toksyczne odpady eksploatacyjne i zawartość zbiorników osadowych spłynie do głównych rzek czyniąc ich obszary zalewowe i ujścia nie nadającymi się do zamieszkania przez stulecia. Wiele elektrowni buduje się wzdłuż wybrzeży ze względu na dostęp do oceanicznej wody wykorzystywanej do chłodzenia. Zagrożone będą zalaniem ze względu na ekstremalne wydarzenia pogodowe i podnoszący się poziom mórz wywołany ociepleniem. W wielu elektrowniach zużyte pręty paliwowe składowane są na terenie reaktora, ponieważ poszukiwanie bardziej permanentnego miejsca magazynowania ugrzęzło w politycznym bagnie. Z pewnością istnieją lepsze lokalizacje ich przechowywania niż pobliże centrów mieszkalnych i wodnych zbiorników. Nuklearne rezerwaty – tereny permanentnie skażone w trakcie procesu produkcji broni atomowej – powinny być oznaczone odpowiednio okazałymi, trwałymi i budzącymi grozę obeliskami, aby ostrzegać podróżników długo po tym, jak pamięć o ich budowniczych zdąży już wyblaknąć.

Dzisiaj powtórzę raz jeszcze. Wyłączcie je. Wszystkie. Teraz. Proszę.

Tłumaczenie: exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pułapka technologiczna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ziemia drży, morze wzbiera, broń jądrowa wybucha

  1. Pingback: Ziemia drży, morze wzbiera, broń jądrowa wybucha | Exignorant's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.