Hiroszima, Nagasaki, iracka Faludża

Polska – dumny sojusznik USA w energetycznych wojnach niosących „wolność” i „demokrację”.

Wiele setek tysięcy zabitych cywilów w Iraku. Regularne mordy niewinnych Afgańczyków i Pakistańczyków. Następny cel: Iran.

Jesteśmy i będziemy częścią tego krwawego dziedzictwa.

Cierpienie Faludży

Reportaż BBC (uwaga: materiał jest wstrząsający)

Autor: Robert Koehler

30 lipca 2010

Okazuje się jednak, że broń masowej zagłady znalazła się w Iraku – kiedy przyjechaliśmy i zaczęliśmy jej używać.

Obok wszystkiego, co wyrządziliśmy Faludży (Fallujah) – wymierzyliśmy zbiorową karę nieposłusznemu miastu (zbrodnia wojenna) w listopadzie 2004, zabiliśmy tysiące cywilów, zrujnowaliśmy infrastrukturę (blisko 6 lat później system kanalizacji nie został naprawiony i nieczystości płyną ulicami) – użyliśmy jeszcze broni radiologicznej, pozostawiając za sobą dziedzictwo w postaci raka, białaczki, drastycznego wzrostu śmiertelności niemowląt oraz zaburzeń i chorób genetycznych.

“Wolność ma swoją cenę.” Pamiętacie, kiedy zdanie to było dyżurnym zwrotem obywateli-fanatyków wojny, ich ‘ripostą na każdą okazję’, kiedy niektórzy z nas przerażeni tym narodowym szaleństwem cytowali statystyki mordowanych cywilów? Dyskusja ucięta. Myślenie kończy się w tym miejscu.

Taka jest potęga języka. Nazwij to “wojną” i wnet zjawi się chwała, obowiązek, odwaga, poświęcenie: to, co w ludzkości najlepsze w najlepszym przedstawiane świetle. To słowo jest nieprzeniknione; sprawia, że serca biją mocniej, pojawia się bóg, błogosławi wojska, błogosławi broń. Operacja Iracka Wolność: powitają nas z otwartymi rękoma.

W którym momencie przyswoimy tę lekcję, że “wojna” to moralne szambo potwornych konsekwencji, zwłaszcza tych niezamierzonych?

Zeszłego listopada, grupa irackich i brytyjskich lekarzy złożyła w ONZ petycję o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie alarmującego wzrostu fizycznych defektów wśród niemowląt rodzących się w szpitalach Faludży. “Młode kobiety w Faludży,” pisali specjaliści, „boją się zachodzić w ciążę ze względu na rosnąca liczbę dzieci rodzących się z groteskowymi deformacjami – bez głów, z dwiema głowami, jednym okiem w czole, łuszczącym się ciałem lub bez kończyn. Co więcej, małe dzieci w Faludży chorują na złośliwe odmiany raka i białaczkę.”

Oficjalna odpowiedź władz USA potraktowała list lekarzy jako anegdotę: nie istniały żadne badania weryfikujące, czy Faludżę naprawdę spotkało coś złego, poza rutynową dewastacją spowodowaną przez amerykańskie wojska i bomby. Ten stan rzeczy właśnie uległ zmianie.

Międzynarodowy Dziennik Badań Środowiska i Zdrowia Publicznego (The International Journal of Environmental Research and Public Health) opublikował analizę epidemiologiczną, “Rak, śmiertelność noworodków i wskaźnik płciowy urodzin, Irak 2005-2009”, która ustaliła, że poza wieloma innymi niepokojącymi kwestiami, Faludża odnotowała wyższy poziom zachorowań na raka, białaczkę oraz śmiertelności niemowląt, niż Hiroszima i Nagasaki po 1945 roku.

Nie mniej niepokojące jest to, że badania przeprowadzone przez zespół 11 naukowców w styczniu i lutym w 711 rodzinach, odnotowały ponadto radykalną zmianę w stosunku zestawionych narodzin dziewczynek i chłopców. W normalnych okolicznościach wartością stałą dla naszego gatunku jest w przybliżeniu 1,050 chłopców przypadających na każdy 1000 dziewczynek. W Faludży od czasu inwazji na 800 chłopców rodzi się 1000 dziewczynek – podobna zmiana nastąpiła w Hiroszimie po zrzuceniu bomby atomowej.

Dr Chris Busby, jeden z autorów badania, powiedział, że “tylko kontakt z bardzo poważnymi warunkami mutagenicznymi” może wyjaśnić takie aberracje. Winowajcą w tym wypadku jest najpewniej zubożony uran, metal o dużej gęstości z niezwykłymi właściwościami penetrującymi, używany w produkcji rakiet, łusek i bomb. Uran eksploduje w chwili zderzenia – zmienia się w bardzo drobny, radioaktywny kurz, który osiada na ziemi lub przemieszcza się z wiatrem. Chociaż Armia USA nieprzerwanie zaprzecza, że jego wdychanie jest szkodliwe, wielu naukowców nie ma wątpliwości, że jest wysoce toksyczny i stanowi jedną z głównych przyczyn Syndromu Wojny w Zatoce (Gulf War Syndrome) – czyli krótko mówiąc jest to broń nuklearna z opadem radioaktywnym tak groźnym, jak bomba nuklearna.

Czytając te fakty czuje się wzbierającą odrazę wobec tego kim jesteśmy i co robimy: wciąż debatujemy na temat “wojny”, wciąż uszlachetniamy przy pomocy tego terminu niekończący się krwotok narodowych wartości; wciąż mordujemy cywilów w Afganistanie i Pakistanie; wciąż rozmyślnie uciekamy od odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w Iraku; po cichu i nieuchronnie przygotowujemy się do kolejnej inwazji na Iran.

Gdybyśmy tak mogli przynieść i zademonstrować cierpienie Faludży w sercu Ameryki, lub przynajmniej w sercu Kongresu, który zaaprobował kolejne 59 miliardów dolarów na “finansowe wsparcie żołnierzy” (proszę zwrócić uwagę na pyszną subtelność języka Pentagonu) w Afganistanie.

Niebywałe, pożerające przyszłość liczby obracają się w Kongresie z taką łatwością, kiedy pieniędzy domaga się wojenna machina. Pieniądze przeznaczone na budowę przyszłości lub naprawę szkód pozostawionych przez dawne, martwe wojny, są już sprawą całkowicie odmienną: nagle są prawdziwe niczym funt żywej tkanki i wydawane wyłącznie przy wtórze jęku udręczenia.

Aby “posprzątać” nasze dziedzictwo ‘Czynnika Pomarańczowego’ (Agent Orange) w Wietnamie, Kongres uznał za stosowne wyasygnować 9 milionów dolarów. Rozproszyliśmy nad tym krajem 72 miliony litrów tego wysoce toksycznego defoliantu w latach 1962 – 1971, niszcząc zdrowie i życie przynajmniej 3 milionów Wietnamczyków. Nasze poczucie sprawiedliwości wyniosło 3 dolary na osobę. Kwota ta została zatwierdzona po wielu dekadach kłamliwego wypierania się jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Znów myślę o Faludży. Cierpienie tego miasta będzie nawiedzać nasze narodowe sny przez wiele dekad. To nasza przyszłość. Następne pokolenie, nasze dzieci, skonfrontują się z konsekwencjami tego, co tam zrobiliśmy; w międzyczasie będziemy próbować kupić “zwycięstwo” i ostateczne usprawiedliwienie w wielomilionowych odstępach, aż nasze finansowe bankructwo zrówna się z naszym bankructwem moralnym.

Tłumaczenie: exignorant

Kontakt: exignorant@op.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Imperialne wojny, militaryzm i terror państwowy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.